„S’ do rządu: Nie lać wody, realizować porozumienie!

Krajowa Sekcja Pracowników Gospodarki Wodnej NSZZ „Solidarność” zorganizowała w piątek 14 lipca br. we Wrocławiu na Bulwarze Marii i Lecha Kaczyńskich pikietę protestacyjną. Dokładnie w 20 lat po wielkiej powodzi, która spustoszyła Wrocław i Kotlinę Kłodzką protest i sprzeciw związkowców wywołał braku realizacji zobowiązań rządu odnośnie podwyżek płac pracowników regionalnych zarządów gospodarki wodnej oraz programu inwestycyjnego.

Zdjęcia: Marcin Jacewicz

 

Płace są zamrożone od 2007 r. Były więc flagi, gwizdki, syreny, transparenty „Za wodę z rzeki chleba nie kupimy”, „Oddajcie nasze pieniądze”, „Nie chcemy być marginesem budżetówki” i hasła „Szyszka, Szyszka, gdzie podwyżka”.

Protestowało ponad dwustu pracowników z regionalnych zarządów gospodarki z całej Polski.

- Przyjechaliśmy w 20 rocznicę wielkiej powodzi, by pokazać, że nie można nadal tkwić w bezczynności wobec zadziwiającej bierności rządu. Nie doczekaliśmy się realizacji porozumienia zawartego przed rokiem, w maju 2016 roku – poinformował nas Marcin Jacewicz, przewodniczący NSZZ „S” w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

Przypomnijmy, że od stycznia b. roku rząd zobowiązał się i obiecał podniesienie wynagrodzenia o 850 zł dla każdego pracownika regionalnych zarządów.

- Mieliśmy nadzieję na dobrą zmianę, ale po ponad roku, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Nadal nie ma harmonogramu wdrożenia reformy. Zamiast planować lepsze jutro, należy zadbać o lepsze dziś. W wyniku zamrożenia płac odchodzi doświadczona kadra wykwalifikowanych specjalistów. Rząd nie realizuje porozumienia ze związkami zawodowymi z 5 maja 2016 roku, zakładającego od 1 stycznia 2017 roku podniesienie płac każdego pracownika o 850 zł brutto oraz objęcie wszystkich pracowników  ponadzakładowym układem zbiorowym pracy. Ludzie są naprawdę zdesperowani – przestrzega Marcin Jacewicz.

Ta desperacja zaprowadziła na razie manifestantów przed wrocławski urząd wojewódzki. Arkadiusz Kubiaczyk, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Gospodarki Wodnej NSZZ „Solidarność” odczytał list otwarty do premier Beaty Szydło.

W liście m.in.:

“To trudne dla nas, że po okresie zrywu Solidarności, znów musimy przypomnieć naszemu pracodawcy – Państwu, że zgodnie z prawem konstytucyjnym, pracodawca powinien godziwie wynagradzać swoich pracowników. W poczuciu odpowiedzialności za kraj i godność pracowników oraz los ich rodzin mówimy, że cierpliwość i siły pracowników gospodarki wodnej wyczerpały się.”

Przemawiali przedstawiciele wszystkich regionalnych zarządów. Mocne słowa padały z ust przedstawicieli „wodnej” „Solidarności”. Ba! padały nawet zapowiedzi eskalacji protestów z blokadą śluz włącznie.

Na razie minister środowiska Jan Szyszko, prof. leśnik, miłośnik polowań, który uważa, że Puszczę Białowieską podstępnie wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO, milczy. A brak wyników negocjacji i zignorowanie porozumienia między ministrem środowiska a Krajowym Sekretariatem Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ “Solidarność” już zaprowadził przed Dolnośląski Urząd Wojewódzki  członków „Solidarności”, pracowników Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej z całej Polski.

- Jeżeli strony na coś się umawiają, to powinny dotrzymać słowa. Niech władza, która zapowiadała dobra zmianę, wreszcie ją wprowadzi. Dzisiaj domagamy się realizacji porozumienia zawartego w ubiegłym roku w maju – mówiła Maria Zapart, zastępca przewodniczącego Regionu Dolny Śląsk NSZZ “Solidarność” i zaapelowała do rządu, żeby nie tylko zapowiadał dobre zmiany, ale żeby je również realizował i wywiązywał się z podpisanych porozumień.

Sekcja Krajowa Pracowników Gospodarki Wodnej napisała też listy otwarte – do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, do ministra Szyszko i do Beaty Szydło, obecnej premier. Nie doczekali się odpowiedzi.

Oprócz wypłat, jednym z tematów podjętych w listach jest reforma gospodarki wodnej. Nowe Prawo Wodne rozbija ją na dwa resorty z wyłączeniem części rzek z systemu hydrologicznego i przeznaczeniem ich wyłącznie na potrzeby żeglugi. Na razie nowe regulacje utknęły w Sejmie.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę