„S”, OPZZ, FZZ: Wychodzimy na ulice Gdańska!

Podczas środowego spotkania w gdańskiej siedzibie NSZZ „Solidarność” pomorscy liderzy NSZZ „S”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych postanowili na 9 listopada zwołać wielotysięczną manifestację w Gdańsku. To kontynuacja działań Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego.

Jeśli kartel władzy liczył, że wielka manifestacja przeciwko lekceważeniu społeczeństwa 14 września 2013 r. w Warszawie będzie ostatnią w tym roku to się mylił. Arogancja władzy i brak rzeczywistego dialogu zmuszają do wyjścia w odruchu protestu na ulice Gdańska. Zawiadomienie o planowanej manifestacji związkowców wpłynęło do gdańskiego magistratu. Weźmie w niej udział około 5 tys. związkowców. Spodziewany jest udział związkowców reprezentujących całe woj. pomorskie w tym Regionu Słupskiego NSZZ „S”.

fot. Paweł Glanert

 

– Na przestrzeni paru lat liczba osób egzystujących poniżej poziomu ubóstwa wzrosła z 7 do 9 procent. Sygnalizujemy cały szereg niezwykle poważnych problemów społecznych jak choćby fakt, że nawet nie co piąty zarejestrowany w urzędzie pracy ma prawo do jakiegokolwiek zasiłku. Sytuacja materialna emerytów pogarsza się z roku na rok. Po manipulacjach przy kodeksie pracy sytuacja pracownicza pogorszyła się. Mamy do czynienia z prawdziwym exodusem ludzi młodych. Jedyną szansą dla nich jest wyjazd za granicę. Pomorze, jak cała Polska, nie jest oazą dobrobytu i „zieloną wyspą”. Zaprzepaszczane są kolejne szans na rozwój Pomorza – mówi Krzysztof Dośla, przewodniczący gdańskiej „S”.

Wtóruje mu Stanisław Szukała, przewodniczący Zarządu Regionu „S” w Słup­sku.

- Zapraszam do zachodnich powiatów województwa pomorskiego. Do wyludnionych się przez wyjazdy do innych krajów za pracą miasteczek jak Kępice, jak Człuchów, do gmin, z których nie sposób się wydostać w inne rejony Pomorza do pracy bo zlikwidowano połączenia komunikacyjne. Mamy dość nieudolnego rządu, który zmienił pracowników niemal w niewolników, sytuacji zastraszania za działalność związkową, gdy godziwa praca może być tylko marzeniem – mówi Stanisław Szukała.

W opinii związkowców formuła dialogu oparta o Komisję Trójstronną i Wojewódzkie Komisje Dialogu Społecznego wyczerpała się. Dlatego też centrale związkowe przygotowują już własne propozycje instytucjonalnego dialogu.

Propozycje idą w stronę modelu znanego np. z Niemiec, czy innych krajów UE, w których stronami dialogu są pracownicy i pracodawcy, a rządy występują w roli notariuszy zawartych porozumień.

Zachęcamy do udziału w manifestacji pod związkowymi flagami i transparentami z związanymi postulatami.

Pamiętajmy – zbiórka 9 listopada o godz. 11 na Placu Solidarności. Stamtąd wyruszy związkowa manifestacja o godz. 12 trasą od Placu Solidarności, przez Wały Piastowskie i Rondo Hucisko, ul. Długą, następnie Długim Targiem manifestanci przejdą do Zielonej Bramy.

Tym razem jej trasa nie będzie wiodła do urzędów administracji państwowej czy samorządowej. Związkowcy mają dość dostarczania wojewodzie petycji, który może pełnić li tylko rolę listonosza do warszawskich urzędów.

- Mamy dość przychodzenia pod skrzynkę pocztową. Sami potrafimy znaleźć drogę by przedstawić nasze żądania nie tylko władzy, ale by je zaprezentować także reszcie naszego społeczeństwa – mówi Dośla.

Adresatami związkowych postulatów, oprócz rządu PO-PSL będą więc instytucje europejskie jak Rada Europy i Rada Unii Europejskiej, poszczególni komisarze odpowiedzialni za sprawy społeczne i gospodarcze oraz europarlamentarzyści z Polski.

ASG

Obejrzyj relację z konferencji

Download PDF
Powrót Drukuj stronę