Rybicki: Przekonać ludzi, zmienić rząd

- W Polsce są jedne z najniższych kosztów pracy w Europie. Oczywiście, możemy próbować za wszelką cenę jeszcze bardziej te koszty obniżyć, tylko, że zrobimy to czyimś kosztem, nie tylko pracownika, ale i ZUS-u, a także popytu, który napędza gospodarkę – mówi Jacek Rybicki, członek Komisji Krajowej i Prezydium ZRG NSZZ „Solidarność” w wywiadzie opublikowanym na łamach wtorkowego „Dziennika Bałtyckiego”.

W opinii obserwatorów sceny politycznej oraz wielu dziennikarzy warszawska akcja protestacyjna była bezdyskusyjnym wizerunkowym sukcesem związków zawodowych. Co teraz zrobi „Solidarność”? Na to pytanie stara się dać odpowiedź Jacek Rybicki. W rozmowie z publicystą „DB” gdański związkowiec omawia też m.in. „elastyczny czas pracy”.

- To skok na 8,5 mld, bo tyle wypłacono za nadgodziny w ubiegłym roku. Wprowadzenie elastycznego czasu pracy spowoduje, że w dużej mierze, nie wiemy jeszcze w jakiej, te 8,5 mld nie zostanie wypłacone, bo nadgodziny zostaną rozłożone w tym elastycznym czasie pracy na cały rok – argumentuje Rybicki i dodaje, że możliwości działania układu rządzącego wyczerpały się.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę