Rumia uczciła powstanie NSZZ „Solidarność”

Mieszkańcy Rumi, związkowcy, uczestnicy Sierpnia’80, działacze samorządowi uczcili 35-lecie powstania NSZZ „Solidarność”.

W pamiętnym Sierpniu’80 również strajkowali pracownicy rumskich zakładów pracy m.in. w garbarni i w Fabryce Urządzeń Okrętowych, w której spisano 29 postulatów. Tam też – w Rumi Janowie, działała w stanie wojennym, aż do końca PRL, jedna z podziemnych drukarni. Nie powinien dziwić też fakt, że rocznicę wybuchu strajków w 1980 roku i podpisania Porozumień Sierpniowych świętujemy już teraz. Przypomnijmy więc, że strajki w Lublinie i Świdniku i na Pomorzu w lipcu 1980 roku zapoczątkowały erę „Solidarności”.

zdjęcia: Artur S. Górski

Te wydarzenia upamiętniała sobotnia (27 czerwca br.) msza święta w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Rumi (ul. Kościelna 20) z udziałem licznych pocztów sztandarowych Związku, posadzenie pamiątkowego dębu i złożenie kwiatów pod pomnikiem św. Jana Pawła II.

- Dziękujemy Panu Bogu za 35 lat NSZZ „Solidarność” i dziękujemy ludziom „Solidarności” na przestrzeni tych lat. Waszym znakiem są związkowe sztandary i wy sami, niektórzy od początku, te znaki nosicie – mówił ks. prałat Sławomir Decowski, duszpasterz ludzi pracy archidiecezji gdańskiej podczas mszy świętej.

- Każdy człowiek jest podmiotem posiadającym godność. Trzeba było tego człowieka umęczonego, niedocenionego. często zagniewanego, bronić i go podnieść. I to zrobiła „Solidarność”. To był sukces powstałej w 1980 roku „Solidarności” – dodał ks. prałat.

Po mszy świętej na skwerze przy świątyni posadzony został dąb pamięci. Aktu tego dokonali Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „Solidarność”, Janusz Śniadek, poseł PiS, były lider naszego związku, Jan Klawiter, współprowadzący uroczystości działacz „S” i Prawicy Rzeczpospolitej oraz Michał Pasieczny, burmistrz Rumi.

Po uroczystościach w świątyni uczestnicy przeszli – w rytmie pieśni legionowych i solidarnościowych, uliczkami starej Rumi pod pomnik Ojca Świętego. Wiązanki kwiatów złożyli m.in. delegacje związkowe z Krzysztofem Doślą, parlamentarzyści Janusz Śniadek i Jerzy Budnik, wicestarosta wejherowski Witold Reclaf, burmistrz Pasieczny i radni miasta Rumi, koło PiS z Rumi i Stowarzyszenie im. TOW Gryf Pomorski.

W niebo wzbiło się sto gołębi.

Przypomnijmy, że to strajki w Lublinie i Świdniku w lipcu 1980 roku zapoczątkowały erę „Solidarności”.  Od 1 lipca 1980 r. zaczęła obowiązywać podwyżka cen mięsa i wędlin. Tego dnia zastrajkowali m.in. robotnicy WSK PZL-Mielec, „Ursus” w Ursusie, „Autosan” w Sanoku, „Ponar” w Tarnowie, Zakładach Metalurgicznych „Pomet” w Poznaniu.

W regionie gdańskim do strajku doszło w Fabryce Przekładni Samochodowych „Polmo” w Tczewie (strajk od 2 do 4 lipca) oraz PGR w Grabowie k. Kościerzyny (8 lipca), lokomotywowni w Gdyni Grabówku i Gdyni Chylonii (23-26 lipca), a pod koniec lipca strajkował Port Gdynia (29-30 lipca).

W ramach rocznicowych obchodów w sobotę 27 czerwca br. w hali widowiskowo-sportowej w Rumi uczestnicy uroczystości spotkali się m.in. z Januszem Śniadkiem, Krzysztofem Doślą oraz Andrzejem Kołodziejem, który od 15 sierpnia 1980 roku kierował strajkiem w Stoczni im. Komuny Paryskiej i który przypomniał, że to robotnicy Gdyni w pierwszym dniu swego strajku 15 sierpnia zażądali wolnych związków zawodowych, zniesienia cenzury.

- Strajk roku 1980 wbił się nam w pamięć. Jest z nami sztandar komisji międzyzakładowej Stoczni Gdańskiej, w której robotnicy zaczęli polską drogę do wolności 14 sierpnia. Pamiętamy, że strajki sierpniowe poprzedziły wydarzenia dramatyczne – Grudzień 1970 roku, o którym pamięć podyktowała sposób prowadzenia protestów w Sierpniu. A przed nim był polski lipiec i fala strajków, która rozlała się po Polsce – przypomniał Krzysztof Dośla.

- Od pierwszych dni strajku na bramach zakładów pojawiały się portrety Matki Boskiej Częstochowskiej i Jana Pawła II, stanęły w nich krzyże. Co to znaczyło w 1980 roku, gdy kapłan przekraczał bramę zakładu? „Solidarność” kierowała się i kieruje nauką społeczną kościoła. Wtedy wołano „warchoły”, rujnują kraj, ale to my mieliśmy rację, strajkujący dopominający się o godność i wolność robotnicy, a nie ci wrzaskliwi, dysponujący propagandą – przypomniał lider gdańskiej „Solidarności” dodając, że w wolnej Polsce nie spełnił się postulat sprawiedliwego dzielenia się chlebem, a poszkodowani i pokrzywdzeni nie znajdują zadośćuczynienia.

- Misja upominających się o zadośćuczynienie i sprawiedliwość jeszcze trwa – dodał Krzysztof Dośla.

Poseł Janusz Śniadek przypomniał, że „Solidarność” narodziła się w duchu i w imię wartości chrześcijańskich, drogich narodowi polskiemu.

- Chcę pokłonić się ludziom „Solidarności” wiernym jej ideałom wtedy i do dzisiaj. Po 1989 roku kroczymy pod różnymi sztandarami. Egzamin z Solidarności zdajemy od nowa, codziennie – powiedział poseł Śniadek.

W remach programu uroczystości w  Rumi jej uczestnicy odbyli też swoistą – jak to ujęła prowadząca tą część rocznicowych wydarzeń Karolina Rydzewska, przewodnicząca „Solidarności” w Igloporcie – podróż do przeszłości. Były więc występy artystyczne, interpretacje utworu „Mury” Jacka Kaczmarskiego w wykonaniu młodzieży i wręczenie nagród laureatom konkursu o NSZZ „Solidarność”, rozpisanego w rumskich szkołach.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę