Rozmowy ostatniej szansy w sprawie nauczycielskich postulatów

Już ze wstępnych wyników referendów, które jeszcze trwają w niektórych szkołach, wynika, że nauczyciele i pracownicy oświaty poparli w zdecydowanej większości strajk. Dzisiaj w Warszawie w samo południe rozpoczną się rozmowy związkowców z NSZZ „Solidarność” i ZNP oraz FZZ z delegacją rządową. Określane są jako rozmowy ostatniej szansy.

Nie będzie na nich premiera Mateusza Morawieckiego. Na czele rządowej delegacji będzie zaś przedstawicielka rządu w Radzie Dialogu Społecznego i minister rodziny, pracy i polityki socjalnej Elżbieta Rafalska oraz wicepremier do spraw społecznych Beata Szydło. Na spotkaniu pojawią się również szefowa resortu edukacji Anna Zalewska i minister finansów Teresa Czerwińska lub wiceminister Filip Świtała. W spotkaniu weźmie także udział przedstawiciel prezydenta minister Andrzej Dera.

Po stronie związkowej zasiądą m.in. Ryszard Proksa, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, członek prezydium KK NSZZ „S” do spraw dialogu społecznego Henryk Nakonieczny i lider ZNP Sławomir Broniarz oraz przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Dorota Gardias.

Rano od szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka, przedstawiciela obozu rządzącego usłyszeliśmy, że rząd „w tej chwili w budżecie na taką podwyżkę pieniędzy nie ma”, a kilka dni wcześniej w jednym z wywiadów ocenił, że może ona wynieść „około 500 złotych” podwyżki dla nauczycieli. Czy taka propozycja padnie okaże się poniedziałek w południe w warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”. Top właśnie tam jest zwołane nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego. Po jednej stronie stołu negocjacyjnego zasiądą reprezentanci protestujących nauczycieli, a po drugiej – strona rządowa.

Tymczasem w małopolskim Kuratorium Oświaty dzisiaj rozpocznie się głodówka nauczycieli z „Solidarności”. Działacze związku od dwóch tygodni prowadzą tam akcję okupacyjną w budynku kuratorium. Nikt z rządu się z nimi nie spotkał. Na razie protest głodowy rozpocznie trzech nauczycieli z Olkusza, Dąbrowy Górniczej i Bydgoszczy.

Niskie płace nauczycielskie są utrzymywane przez lata. Ostatnia poważna podwyżka miała miejsce przed siedmioma laty. Traci na tym społeczeństwo, bo jest coraz słabiej wykształcone. Odbudowanie wysokiej jakości kadry nauczycielskiej może potrwać całe dekady.

Nauczycielom i tym, którzy ich protest wspierają nie chodzi tylko o pieniądze. Chodzi im też o szacunek do ich pracy, którą starają się, mimo chaosu zaprowadzonego tzw. reformą i niedostatkami płacowymi,  wykonywać profesjonalnie i solidnie, bo edukacja to jeden z priorytetów  rozwijającego się, mającego ambicje, państwa

ASG

 

 

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę