Rozbój w biały dzień, czyli odprawa pani minister

– Ta odprawa to rozbój w biały dzień. Z jakiej racji tak wysoka suma przysługuje obecnej pani minister, skoro wyraziła zgodę na przejście? – Stanisław Kokot z Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność” komentuję odprawę w wysokości 510 tys. zł, jaką otrzyma od PKP nowa minister infrastruktury i rozwoju. Maria Wasiak do rządu trafiła ze stanowiska członka zarządu PKP. Spółka PKP w swoim oświadczeniu stwierdza, że „odprawa w wysokości dwunastokrotności miesięcznej pensji wynika z kontraktu zawartego z Panią Marią Wasiak w 2012 roku”.

Szef kolejarskiej „S” jest oburzony wysokością odprawy. – Te pieniądze są niebotyczne. Jak czuje się w tej chwili kolejarz, którego średnie wynagrodzenie w spółce PKP Polskie Linie Kolejowe wynosi 1950 zł? To oburzające, że szuka się pieniędzy u pracowników. Wyrzuca się czasami na bruk pracownika z wieloletnim doświadczeniem i nie dostaje on nic. A tutaj członek zarządu dostaje pół miliona złotych odprawy – zauważa Stanisław Kokot.

Minister od prywatyzacji

Maria Wasiak od 2000 r. związana była z Grupą PKP, najpierw jako szefowa spółki PKP Przewozy Regionalne, a następnie dyrektor biura prywatyzacji. W latach 2010–2012 była prezesem, a później członkiem zarządu PKP S.A. W swoim życiorysie ma wiele elementów wspólnych z premier Ewą Kopacz. Obie pochodzą z Radomia i obie w latach 90. działały aktywnie w tamtejszych strukturach Unii Wolności.

Krytycznie odprawę pani minister – w nieosiągalnej dla większości pracowników wysokości – ocenia również wieloletni działacz kolejarskiej „Solidarności”, a dziś senator PiS Stanisław Kogut. – Zarobki powinno uzależniać się od wyników firmy. Pani Wasiak była na kolei prawie 15 lat i efekt jej rządów jest marny. Kolej ma zadłużenie prawie 4,5 mld zł. To co się teraz dzieje na kolei, to jest jeden wielki skandal. Ludzie są zwalniani, wyprowadza się pewne grupy z PKP i przekształca się je w spółki. Tworzy się ogromną ilość rad nadzorczych i zarządów za astronomiczne kwoty – podkreśla Stanisław Kogut.

Więcej:

Download PDF
Powrót Drukuj stronę