Roman Dmowski, współtwórca zachodnich granic Niepodległej i przyłączenia Pomorza zmarł 2 stycznia 1939 r.

Nocą z 1 na 2 stycznia 1939 roku – przed 80 laty, w roku wybuchu II wojny światowej, zmarł Roman Stanisław Dmowski, syn kamieniarza, jeden z najwybitniejszych teoretyków polityki, współtwórca Polski Niepodległej, wytrawny negocjator pozycji Polski na arenie międzynarodowej. To on (i Ignacy Paderewski), sprawił zabiegami dyplomatycznymi, że w 1918 roku nie znaleźliśmy się w obozie pokonanych państw centralnych (u boku Niemiec i Austro-Węgier), a część Pomorza i gospodarna Wielkopolska znalazły się w naszych granicach.

Dziełem życia Romana Dmowskiego był udział w konferencji pokojowej w Wersalu, kończącej wojnę światową. Jego wystąpienie, które płynnie wygłosił po francusku, sprawnie tłumacząc je jednocześnie na angielski, podczas konferencji zrobiło piorunujące wrażenie.

Ostatecznie Traktat wersalski, układ pokojowy  podpisany 28 czerwca 1919 roku przez Niemcy, mocarstwa Ententy, państwa sprzymierzone i stowarzyszone, ratyfikowany 10 stycznia 1920 roku w Paryżu, nadawał Polsce Wielkopolskę i Pomorze Gdańskie. Traktat i poprzedzające go zabiegi dyplomatyczne zagwarantowały przynależność znacznej części ziem byłego zaboru pruskiego, w tym Wielkopolski i Pomorza, do odrodzonej Polski. Polska uzyskała silne zaplecze gospodarcze.

dmowski_1

W 1937 roku Dmowski zamieszkał u swoich przyjaciół, w majątku dworskim Mieczysława Niklewicza w podlaskiej wsi Drozdowo, nieopodal Łomży. Zmarł w nocy z 1 na 2 stycznia 1939 roku. Uroczystości żałobne odbyły się w Drozdowie oraz w katedrze w Łomży.

5 stycznia 1939 r. uroczystości pogrzebowe kontynuowano w archikatedrze warszawskiej, w której podczas wystawienia trumny, hołd zmarłemu oddało blisko 150 tys. osób.

7 stycznia 1939 roku została odprawiona  przez bp. Antoniego Szlagowskiego, msza św. pogrzebowa. Roman Dmowski został pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu Bródnowskim.

W pogrzebie Dmowskiego uczestniczyło ponad sto tysięcy osób. Wystawionych zostało blisko tysiąca pocztów sztandarowych. Na uroczystościach pogrzebowych zabrakło przedstawicieli władz sanacyjnych.

Po wojnie wszystkie książki i inne publikacje Dmowskiego objęte były zapisem cenzury. Pod koniec 1950 r. zostały one wycofane z bibliotek.

Po 1989 r. mamy do czynienia ze zjawiskiem odbudowywania poczucia zasług Dmowskiego dla sprawy polskiej. W ślad za tym jego imieniem nazwano np. ronda w Zamościu, Warszawie i Zielonej Górze, most we Wrocławiu, a w Warszawie stanął pomnik Romana Dmowskiego.

Romana Dmowskiego otoczyła legenda – ta gloryfikująca „biała”, i ta „czarna”, oparta na oskarżeniach o nacjonalizm i szowinizm. Przez lata w rodzinach o tradycjach endeckich pierworodnym synom nadawano imię Roman.

Dla narodowej prawicy to on jest właściwym twórcą odrodzenia Polski i wzorcem Polaka katolika. Jego adwersarze zaś wytykają mu opcję prorosyjską z czasów caratu. Dla lewicy liberalnej Dmowski to nacjonalista, do tego napiętnowany antysemityzmem. To on bowiem głosił hasło Wielkiej Polski katolickiej, wolnej od bolszewizmu i masonerii, a w żydowskim potencjale gospodarczym i finansowym dostrzegał zagrożenie ekonomicznych interesów polskich.

Na jego poglądy wpływ miała klęska powstania styczniowego. Jako student został działaczem „Zet” i Ligi Polskiej, rozpoczął współpracę z tygodnikiem Głos. Działalność konspiracyjną przypłacił odsiadką w Cytadeli. W 1895 r. Dmowski kieruje redakcją Przeglądu Wszechpolskiego. Na przełomie stuleci konstytuują się zaś politycznie Stronnictwo Demokratyczno-Narodowe oraz Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne w Galicji.

W 1902 roku ukazują się jego programowe „Myśli nowoczesnego Polaka”, traktat polityczny obozu narodowego. Tekst był pokłosiem podróży Dmowskiego (tak, tak – bez wiz) po Europie (głównie po Anglii) i do Brazylii. To właśnie konserwatywna Anglia stanowiła dla Dmowskiego źródło inspiracji.

Po wybuchu I wojny Dmowski zorganizował na Zachodzie Komitet Narodowy Polski, uznawany przez zwycięskie w 1918 roku państwa Ententy za legalną reprezentację polityczną Polaków.

Nie umniejszając wysiłków politycznych i zbrojnych Józefa Piłsudskiego (stawiającego na państwa centralne, głownie na Wiedeń) to w dużej mierze dzięki Dmowskiemu staliśmy podczas wojny po zwycięskiej stronie, a odradzająca się i niepodległa Polska po niej nie była traktowana w 1918 i 1919 r. jako państwo pokonane. To on był liderem opcji antyniemieckiej.

Dziełem życia Dmowskiego był udział w Konferencji wersalskiej (równie istotnym był dyplomata i kompozytor Ignacy Jan Paderewski). 29 stycznia 1919 r. Dmowski stanął przed Radą Dziesięciu by bronić sprawy polskiej. Wygłosił kilkugodzinne przemówienie po francusku i po angielsku (!), bez notatek. Na słuchaczach zrobiło ono pozytywne wrażenie. Kilka tygodni później Dmowski opracował memorandum w sprawie zachodniej granicy Polski, przygotowujące projekt granic państwa polskiego. Sprawozdanie uwzględniło niemal wszystkie postulaty polskie, mimo obiekcji i sprzeciwu brytyjskiego premiera Lloyd George’a.

We Francji, z inicjatywy Romana Dmowskiego i przy wsparciu amerykańskiej i francuskiej Polonii, została zorganizowana stutysięczna Błękitna Armia gen. Józefa Hallera. To właśnie wódz Błękitnej Armii w sposób symboliczny przyłączył w Pucku Pomorze do Polski. A nowoczesna, uzbrojona, umundurowana, wyposażona w nowoczesną broń (w tym tankietki) armia po przetransportowaniu do Polski stała się podstawą Wojska Polskiego. Podczas rządów sanacji po majowym zamachu stanu z 1926 roku hallerczycy byli zepchnięci na margines życia politycznego.

Artur S. Górski

Zdjęcie: Wikimedia Commons
Download PDF
Powrót Drukuj stronę