Środki unijne nie idą na lepsze standardy ztrudnienia

14 grudnia w Sosnowcu odbyło się spotkanie liderów trzech central związkowych w tym Piotra Dudy, z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem. Temat – stan dialogu w Polsce, łamanie unijnych dyrektyw m.in. dot. czasu pracy oraz konwencji MOP.

Zdjęcie: KK NSZZ „Solidarność”

 

Spotkanie przebiegało w przyjaznej atmosferze. Martin Schulz przedstawił się jako przyjaciel związków zawodowych, chwaląc przy okazji Angelę Merkel, że ta nie występowała przeciwko niemieckim związkom zawodowym. Odnosząc się do zarzutów stawianych przez naszych liderów związkowych, że w Polsce dialog społeczny nie funkcjonuje, a rząd nie odpowiada na postulaty, przewodniczący PE zadeklarował, że osobiście przekaże je premierowi Donaldowi Tuskowi.

Schulz zadeklarował, że jest zwolennikiem regulacji przeciwko umowom śmieciowym. Jego zdaniem pilnie potrzebna jest unijna dyrektywa w tej sprawie. Tym bardziej, że trafia do nas bardzo dużo środków unijnych, co nie przekłada się na lepsze standardy zatrudnienia. Podobnie konieczne są regulacje dot. płacy minimalnej. W tym kontekście pochwalił nasz związkowy projekt powiązania wzrostu płacy minimalnej z PKB.

Przewodniczący PE był zaskoczony stanem dialogu społecznego w Polsce. Jak mówił – jakieś sygnały do mnie dochodziły, ale niespodziewałem się że sytuacja jest tak napięta. Na sugestię przewodniczącego „Solidarności”, że w Polsce przydałby się negocjator pomiędzy stroną społeczną i rządem, przyznał że to być może dobry pomysł.

Związkowcy zwrócili uwagę na przewlekłość rozpatrywania skarg kierowanych na Polskę do Komisji Europejskiej. Schulz ma to sprawdzić, jednocześnie wspomni o tym podczas spotkania z szefem KE Jose Barosso.

www.solidarnosc.org.pl

Download PDF
Powrót Drukuj stronę