Rocznica wybuchu strajku w Stoczni Gdańskiej – obejrzyj rozmowę z Andrzejem Kołodziejem

14 sierpnia 1980 r. w Stoczni Gdańskiej im. Lenina rozpoczął się strajk, który przyczynił się do zmiany rzeczywistość PRL i całej Europy Środkowo-Wschodniej. Kilka tygodni później podpisano Porozumienia Sierpniowego i powstał NSZZ „Solidarność”.

My z tej okazji polecamy szczególnie rozmowę TV Solidarność Gdańsk z Andrzejem Kołodziejem, w sierpniu 1980 r. przewodniczącym Komitetu Strajkowego w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni i wiceprzewodniczącym Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, który działał w Stoczni Gdańskiej. Rozmowę przeprowadziliśmy w historycznej Sali BHP, w której podpisano Porozumienia Sierpniowego.

Obejrzyj rozmowę z Andrzejem Kołodziejem

Wypowiadając słowo solidarność robotnicy wierzyli, że wspólnymi siłami są w stanie wywalczyć poszanowanie dla godności człowieka i jego pracy. Wskazywali jednocześnie na Jana Pawła II, jako tego, który ich wspomaga swoim autorytetem. Papież dał społeczeństwu poczucie solidarności rok wcześniej podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, dlatego każdy był pewien, że wie on o wszystkim i jest ze strajkującymi solidarny, gdyż w swych homiliach mówił o poszanowaniu dla godności człowieka. A o godność dla prostego człowieka, dla jego pracy i rodziny toczyli walkę robotnicy.

To nie przypadek, że tak udanym pretekstem do strajku było wyrzucenie Anny Walentynowicz z pracy. Wszyscy czuli, że traktowanie człowieka jak przedmiotu, którym władza może dowolnie sterować, oburzy robotników i staną oni w obronie poniewieranego człowieka, bo wiedzą, że w każdym momencie tym zwolnionym i szykanowanym może zostać ktoś z nich. Wiedza o ponurej rzeczywistości PRL była powszechna, ale rzadko ludzie stawali w czyjejś obronie. Ktoś musiał ich poprowadzić. Potrzebny był impuls, który poczucie wspólnoty losu i pomocy wzajemnej obudził. Stało się to możliwe wówczas, gdyż żywa była pamięć pielgrzymki Papieża, gdy pielgrzymi mogli przekonać się ilu ich jest i że wszyscy reagują podobnie, a mała grupa opozycjonistów nie zamierzała się poddać.

Źródło: Wszechnica Solidarności

Fot. A. Chmielecki

 

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę