Rocznica Grudnia ’70 w Gdyni: bohaterowie walki o godność

- Idąc ulicami miasta, stajecie się świadkami historii Grudnia ’70 i pamięci tamtych dni – mówił ks. prałat Sławomir Decowski, Duszpasterz Ludzi Pracy Archidiecezji Gdańskiej do uczestników gdyńskich uroczystości 42 rocznicy masakry robotników na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. Ks. Decowski odprawił  w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa uroczystą mszę św. w intencji zamordowanych przez komunistyczną władzę. W nabożeństwie wzięło udział blisko tysiąc osób, przede wszystkim członkowie NSZZ „Solidarność”, rodziny ofiar Grudnia ’70 i mieszkańcy Gdyni.

Związek reprezentowało kilkadziesiąt pocztów sztandarowych, przede wszystkich z trójmiejskich zakładów pracy, ale również ze śląskich kopalń oraz poznańskich Zakładów im. Hipolita Cegielskiego. Obecni byli także przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego Krzysztof Dośla, z-ca przewodniczącego Roman Kuzimski, skarbnik Stefan Gawroński oraz kierownik Oddziału w Gdyni Aleksander Kozicki.

Po zakończeniu mszy św. kilkusetosobowy pochód przeszedł ulicami centrum miasta pod pomnik Ofiar Grudnia ’70. Trasa odbywającego się w milczeniu marszu (większość maszerujących trzymała w rękach zapalone znicze) wiodła m.in. ulicą Świętojańską, którą 17 grudnia 42 lata przemierzali manifestujący robotnicy, niosący na drzwiach ciało zamordowanego Zbigniewa Godlewskiego (bohatera ballady „Janek Wiśniewski padł”).

Pod pomnikiem Ofiar Grudnia ’70 (Gdyńskimi Krzyżami) odbył się apel poległych. Wyczytano nazwiska wszystkich osób, które zginęły 42 lata temu w Gdyni. Kompania reprezentacyjna Marynarki Wojennej RP oddała salwę honorową, widoczny znak pamięci i oddania hołdu poległym w walce o wolną Polskę.

Przypomniał o tym w swoim przemówieniu prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. – Wiele osób zginęło w grudniu 1970 r. tylko dlatego, że szło do pracy lub szkoły. Ich śmierć spowodowała sprzeciw, bunt, z którego zrodziła się „Solidarność”. To był protest w obronie godności pracy i godności życia – podkreślił Wojciech Szczurek.

Poseł Janusz Śniadek, były szef „Solidarności” i jednocześnie były przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomników Ofiar Grudnia ’70 w Gdyni przypomniał historię powstania gdyńskich monumentów, zaznaczając, że jest ona „integralnie związana z »Solidarnością«. Nawiązując do wydarzeń sprzed 42 lat, ale również do bieżącej sytuacji w Polsce, Janusz Śniadek powtórzył słowa bł. Jana Pawła II, że wolność i solidarność nie są wartościami danymi nam raz na zawsze, trzeba o nie codziennie zabiegać.

Następnie przedstawiciel władz miasta, Instytutu Pamięci Narodowej, NSZZ „Solidarność” oraz innych organizacji i stowarzyszeń złożyli wiązanki kwiatów. Spośród kilkudziesięciu delegacji największe wrażenie zrobiła jedna z ostatnich i najbardziej skromnych. Gdy samotny starszy człowiek składał kwiaty pod pomnikiem Ofiar Grudnia ’70, lektor odczytał słowa „mieszkaniec Gdyni”…

Również 17 grudnia, o godz. 6 rano pod pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 w pobliżu przystanku SKM Gdynia-Stocznia odbył się uroczysty apel poległych. Pod pomnikiem złożono wieńce i wiązanki kwiatów. Modlitwę odprawił metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

Wśród kilkuset zgromadzonych osób licznie reprezentowani byli przedstawiciele NSZZ „Solidarność”, m.in. przewodniczący Komisji Krajowej Piotr Duda, przewodniczący ZRG Krzysztof Dośla, gdyńscy portowcy i stoczniowcy, członkowie Regionu Gdańskiego. Przemówienie w imieniu związkowców wygłosił z-ca przewodniczącego ZRG Roman Kuzimski. – Państwo polskiego do dziś nie rozliczyło i nie osądziło autorów tej zbrodni. Wydawało nam się, że po 1989 r. zbudowaliśmy społeczeństwo obywatelskie, ale to najlepszy dowód, że tak nie jest – przypomniał Kuzimski.

ACH

 Zdjęcia: A. Chmielecki i P. Glanert

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę