Reforma edukacji – prezydent zdecyduje w poniedziałek

Decyzja prezydenta w sprawie „reformy edukacji” zapadnie w poniedziałek – zapowiedział Marek Magierowski, dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta. Na podjęcie decyzji prezydent ma czas do 9 stycznia.

Marek Magierowski był pytany w radiowej „Trójce” o to, kiedy prezydent Andrzej Duda ogłosi decyzję w sprawie ustaw wprowadzających reformę edukacji odpowiedział, iż „wszystko wskazuje na to, że właśnie w ten poniedziałek decyzja zostanie podjęta i ogłoszona”.

Magierowski dopytywany, czy prezydent „bliski jest niepodpisania tej ustawy”, odparł:

- Prezydent ma oczywiście swoje wątpliwości i dlatego spotykał się z przedstawicielami środowisk, które krytykowały tę ustawę, by poznać ich opinię.

Magierowski dodał, że w ocenie prezydenta, reforma edukacji jest „niezwykle ważna i potrzebna”, a prezydent podczas kampanii wyborczej mówił o potrzebie zmiany obecnie funkcjonującego systemu.

Anna Zalewska nadal wzbrania się od wskazania skutków finansowych reformy. Wstępne wyliczenia resortu edukacji podane w grudniu ub.r. wskazują, że w budżecie zagwarantowano 900 mln zł. Mają to być środki „wprost dedykowane na reformę”.Z kolei ”wygaszanie” gimnazjów będzie oznaczała dla samorządów dodatkowe wydatkowanie miliarda złotych.

MEN utrzymuje, że reforma nie pociągnie ze sobą zwolnień, bo liczba uczniów pozostanie bez zmian. Jednak kontrowersje wzbudza też tempo reformy.
– Zmiany dotyczące ustroju szkolnego powinny być przeprowadzane z niezwykłą rozwagą oraz w tempie umożliwiającym dokonanie pogłębionej analizy skutków proponowanych rozwiązań. Kluczowym działaniem poprzedzającym wprowadzenie tak daleko idących zmian powinno być przeprowadzenie wielopłaszczyznowych badań i ekspertyz, które pozwoliłyby na zidentyfikowanie obszarów ryzyka i skuteczne zabezpieczenie dobra dzieci przed następstwami proponowanych rozwiązań – zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka.
Przypomnijmy, że w czerwcu ub.r. minister ogłosiła, jaką strukturę szkolnictwa proponuje, we wrześniu zaprezentowano projekt.

Trudno więc o pogłębione analizy skoro prace nad projektem ustawy trwały dwa miesiące. Ustawa wprowadzająca nowe prawo oświatowe i przepisy ją wprowadzające mają 700 stron. W grudniu ub.r. procedura legislacyjna zajęła 17 dni.

Zgodnie z projektami ustaw: Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe, w miejsce obecnie istniejących szkół mają zostać wprowadzone: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Ustawa ma wejść w życie wraz z początkiem roku szkolnego 2017/18.
Uczniowie kończący w roku szkolnym 2016/17 klasę VI szkoły podstawowej staną się uczniami VII klasy szkoły podstawowej.

Uczniowie, którzy jesienią 2017 r. trafią do I i VII klasy szkoły powszechnej, będą pierwszymi rocznikami, które rozpoczną naukę według nowej podstawy programowej kształcenia ogólnego.

Jednocześnie uczniowie pozostałych roczników będą kontynuować rozpoczęty cykl nauczania w szkołach podstawowych i gimnazjach. Oznacza to, że w roku szkolnym 2019/2020 do liceów, techników i szkół branżowych trafi podwójny rocznik uczniów – po VIII klasie szkoły powszechnej i klasie III gimnazjum (a nawet - biorąc pod uwagę daty urodzin – będą to trzy roczniki: 2003, 2004 i 2005). W obecnych klasach szóstych i pierwszych gimnazjów jest kilkanaście procent uczniów, którzy poszli do szkoły jako sześciolatki więc i na szkolnym korytarzu spotkają się więc uczniowie z trzech roczników.Zatem jednocześnie będzie to 720 tys. dzieci, zamiast standardowego rocznika ok. 340 tys.

Przypomnijmy też, że Polska zajęła np. 14 pozycję w rankingu przygotowanym przez wydawnictwo Pearson, w którym sklasyfikowano 50 państw. Polska w rankingu OECD zajęła 11. miejsce w zakresie wiedzy uczniów z matematyki i nauk ścisłych.

Reformy edukacyjne z końca lat 90. ”ułożyły się” i wyeliminowano powtarzanie tych samych wiadomości i umiejętności z klas IV – VI szkoły podstawowej w gimnazjum oraz materiału z gimnazjum w szkołach średnich. Na kolejnym poziomie edukacji uczniowie bazowali na zdobytej prędzej wiedzy i budowali kolejny poziom wiedzy i umiejętności – świadczą o tym badania PISA z ub.r. oraz z roku 2012.

W poniedziałek przekonamy się, czy do prezydenta Dudy trafiło przekonanie, iż szkołę trzeba wzmacniać, ale od początku, czyli od wykształcenia odpowiednich kadr. Sukces reformy edukacji jest w ludziach, którzy będą realizować ustawę. Należy pracować nad przygotowaniem mniejsze klasy, indywidualnego podejścia i budowania zaufania, nie zaś forsować mechanicznie wtłaczany schemat 8+4.

Z gdańskiego środowiska związkowego wybrzmiało przekonanie, że wszelkie zmiany dotyczące edukacji powinny być przeprowadzane z rozwagą.

W praktyce dzieci i tak uczą się tyle samo lat, niezależnie od tego, według jakiego schematu (z gimnazjum czy już z ośmioletnią szkołę podstawową) – 12 lat. Nowa podstawa programowa zacznie obowiązywać dla I, IV i VII klasy szkoły podstawowej. Pozostali będą się uczyć starym trybem do czasu osiągnięcia któregoś z tych progów. Czyli dzieci będą uczyć się nadal, tak jakby szły do gimnazjum. Do tego dochodzi fakt, iż w okresie przejściowym, w latach 2018/19 – 2020/21, egzamin ósmoklasisty będzie obejmował język polski, język obcy i matematykę.Uczniowie, którzy w tym roku chodzą do klas: czwartej, piątej i szóstej, mają kończyć te trzy lata nauki według starego programu podstawówki.

I jeszcze jedno – obecni uczniowie klas VI będą starali się o przyjęcie na studia wraz z uczniami obecnych klas I z gimnazjum. W 2019 r. ci uczniowie pójdą do szkoły średniej. Zamiast 340 tys. dzieci do szkół trafi ich ponad 700 tys. W najlepszych liceach czeka je natomiast konkurencja – gdyż trzeba będzie prowadzić na raz dwa tryby nauczania.

Jednak uczniowie gimnazjów zrealizują całą edukację według starej podstawy programowej. Ministerstwo Edukacji Narodowej proponuje, by nauka odbywała się według starej podstawy programowej aż do matury.

Zmiany dotkną również sektor szkolnictwa artystycznego.

A co z przenosinami do innych powiatów lub miejscowości? Otóż przeniesienie do innej miejscowości nie będzie się wiązało z obowiązkiem zapewniania lokum dla nauczyciela i rodziny. Obecnie – jeśli następuje ono z urzędu – musi łączyć się z zapewnieniem w nowym miejscu pracy odpowiedniego mieszkania. Zasada ta dotyczy nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. Wskutek reformy oświatowej ten przepis nie będzie stosowany do 31 sierpnia 2019 r.

Nauczyciele zatrudnieni na czas nieokreślony w okresie zmian będą mieli prawo do odprawy przewidzianej w ustawie o zwolnieniach grupowych (czyli maksymalnie trzymiesięczną pensję). Alternatywą dla nich jest przejście w stan nieczynny: nauczyciel oczekuje na ewentualne zatrudnienie przez okres sześciu miesięcy i pobiera wynagrodzenie zasadnicze. Stan nieczynny dotyczy zarówno pracowników kontraktowych, jak również mianowanych i dyplomowanych.   Mianowani i dyplomowani – jeśli stracą pracę – będą mieli prawo do sześciomiesięcznej odprawy.

 Na 12 stycznia w AWFiS zaplanowane jest spotkanie środowisk oświatowych - rozpocznie się o 17.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę