Referendum – święto demokracji, czy jej kompromitacja?

Lider NSZZ „Solidarność” Piotr Duda zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy z wnioskiem, aby w rozpisanym na 6 września br. referendum dopisać trzy pytania na temat wieku emerytalnego, lasów państwowych oraz obowiązku szkolnego sześciolatków. Przewodniczący „Solidarności” argumentował, że bez dodatkowych pytań referendum będzie kompromitacją.

Referendum zarządzone przez odchodzącego ze stanowiska prezydenta Bronisława Komorowskiego od początku budziło wątpliwości konstytucyjne. Podobnie jak sens tego przedsięwzięcia. Przez pięć lat prezydentury Bronisław Komorowski nie popierał idei referendum, a jego obóz polityczny torpedował wszelkie przejawy demokracji bezpośredniej, wyrzucając do kosza wnioski obywatelskie o przeprowadzenie referendum nad tak ważnymi dla Polaków sprawami jak wiek emerytalny, obligatoryjne posyłanie 6-latków do szkoły, zachowanie polskiego majątku w gospodarce i Lasach państwowych.

Prezydenckie referendum dotyczące Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w wyborach do Sejmu, utrzymania finansowania partii politycznych z budżetu państwa i zasady ogólnej rozpatrywania przez urzędników skarbowych wątpliwości na rzecz podatnika, zostało ogłoszone po przegraniu przez Komorowskiego pierwszej tury wyborów.

– Prezydent Bronisław Komorowski wraz z PO zainicjował referendum i zarówno on jak i PO przestała się nim interesować. Nic się nie dzieje! Żadnej kampanii referendalnej, żadnych dyskusji. Jeśli nie zostaną dopisane inne pytania np. o wiek emerytalny itp, to będzie bardzo mała frekwencja, a w efekcie jego nieważność – mówił Piotr Duda.

Tymczasem eksperci z zakresu prawa konstytucyjnego toczą spór, czy do zmiany postanowienia o referendum polegającego na zmianie treści pytań referendalnych, wycofaniu niektórych pytań lub dodaniu nowych pytań potrzebna jest zgoda Senatu.
W części opinii pojawia się ocena, że możliwa jest zmiana lub uchylenie postanowienia w sprawie referendum w ramach czuwania nad przestrzeganiem konstytucji.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę