Referendum pracownicze i spór zbiorowy w gdyńskiej komunikacji miejskiej

Wejście w spór zbiorowy z pracodawcą to jedyna szansa na wywalczenie podwyżek wynagrodzeń, które mimo wzrostu cen nie zmieniały się przez ostatnie sześć lat – uznali pracownicy gdyńskich spółek komunalnych odpowiedzialnych za transport publiczny. W referendum pracowniczym przeprowadzonym 15 czerwca w Przedsiębiorstwie Komunikacji Autobusowej, Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej, Przedsiębiorstwie Komunikacji Trolejbusowej i Zarządzie Komunikacji Miejskiej frekwencja wyniosła przeciętnie blisko 73 proc., a spośród głosujących za rozpoczęciem sporu zbiorowego dotyczącego wynagrodzeń opowiedziało się 98,5 proc. pracowników. To świadczy o dużej determinacji, tym bardziej, że przy pracy zmianowej części zatrudnionych, np. kierowców, udział w referendum nie zawsze był łatwy. Także frekwencja w referendum w gdyńskim ZKM – de facto zakładzie budżetowym miasta – w którym udział wzięło 69 ze 125 pracowników, pokazuje, że problem niskich wynagrodzeń w gdyńskiej komunikacji miejskiej jest realny.

trolejbusy_gdynia

Zdjęcie: Olga Zielińska

– Wejście w spór zbiorowy jest już właściwie przesądzone, chociaż przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującym prawem pracodawca ma obowiązek i narzędzia do podjęcia próby realizacji postulatów pracowniczych. Organizacje związkowe w całej tej sytuacji wykazały dużo dobrej woli i chęci do rozwiązania problemów pracowniczych w drodze negocjacji. Nie można jest rozmawiać, jeśli chce tego tylko jedna strona. Chcieliśmy kompleksowego rozwiązania dotyczącego wynagrodzeń, układu zbiorowego, rozkładu grafików itd. Wejście w spór zbiorowy oznacza skupienie się na jednym problemie – wzrostu wynagrodzeń – wyjaśnia przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Przedsiębiorstwie Komunikacji Trolejbusowej Leszek Stodolski, który z ramienia „S” jest także członkiem Komisji Współdziałania Związków Zawodowych, zrzeszającej wszystkie organizacje związkowe z wszystkich gdyńskich spółek komunikacyjnych.

Postulat, który zatwierdzono w ostatnim referendum pracowniczym, dotyczy podwyżki stawki godzinowej o 1,46 zł. Podczas negocjacji z zarządami poszczególnych spółek w maju pracownicy usłyszeli, że firmy nie mają pieniędzy na wzrost wynagrodzeń. Jednak zapewnienia o tym, że pieniądze na podwyżki znajdą się w tegorocznym budżecie, pracownicy gdyńskich spółek komunikach otrzymali jeszcze w ubiegłym roku. Zamiast tego władze miasta… zmniejszyły o 3 mln zł dotację na działalność komunikacji miejskiej…

W kręgach decyzyjnych w Gdyni już słychać głosy, że ewentualne podwyżki wynagrodzeń pracowników komunikacji spowodowałyby wzrost cen biletów. Czyżby znów ktoś szykował się do dzielenia społeczeństwa, tym razem na poziomie lokalnym, próbując skonfliktować pracowników i użytkowników komunikacji miejskiej?

ACH

Download PDF
Powrót Drukuj stronę