Ratownicy morscy w sporze zbiorowym

Związkowcy z Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa „SAR” protestują przeciwko ich zdaniem niekorzystnemu rozdysponowaniu przez dyrektora pieniędzy na podwyżki wynagrodzeń. 10 maja weszli w spór zbiorowy z pracodawcą.

W budżecie Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa „SAR” przeznaczonym na wynagrodzenia dla pracowników znalazły się dodatkowe środki finansowe, pochodzące z dotacji ministerstwa w wysokości 762 tysięcy zł. Związkowcy uważają, że pieniądze powinny być w sprawiedliwy sposób podzielone między wszystkich pracowników.

– Domagamy się podwyżek płacy zasadniczej dla wszystkich pracowników w wysokości 216 zł brutto (180 zł do płacy zasadniczej oraz 36 zł wysługa lat). Tymczasem dyrektor chce, aby podwyżki objęły jedynie pracowników lądowych – w wysokości 120 zł dla pracowników administracji i 110 zł dla pozostałych – wyjaśnia Bogusław Kaim, przewodniczący MK NSZZ „S” Morskich Służb i Przedsiębiorstw Ratowniczych.

Dyrektor uważa, że załoga „pływająca” otrzymała już w listopadzie ubiegłego roku podwyżkę.

– Trudno mówić o podwyżce, a raczej o dostosowaniu polskiego prawa do norm unijnych – mówi Bogusław Kaim. – Ustawa o pracy na morzu, która weszła w życie pod koniec ubiegłego roku unormowała zasady wynagradzania pracowników będących w służbie na morzu. Pracujemy w systemie 14 dni pracy. 10 godzin w tym czasie to normalne godziny pracy, a pozostałe 14 godzin to gotowość w pogotowiu ratowniczym. Za tę gotowość na morzu dostajemy teraz 18 procent najniższej krajowej stawki godzinowej. To około 150 zł. Jest to jednak dodatek za gotowość do pracy na morzu, a nie podwyżka płacy zasadniczej.

Związkowcy z „Solidarności” protestują razem z OZZO i M przy MSP i R „SAR”. Oczekują od dyrektora chęci podjęcia z nimi rozmów. Jak na razie jednak nie ma z jego strony takiej propozycji. Nieoficjalnie mówi się, że w firmie powstaje z inicjatywy dyrekcji nowy związek zawodowy pracowników administracji.

zola

Download PDF
Powrót Drukuj stronę