Przyjdzie Polska sprawiedliwa…

34 rocznica podpisania Porozumień sierpniowych pokazała, że linia podziału jest trwała – na beneficjentów przemian i tych, którzy na nich zyskali mniej lub nic. Włodarze ogrzewali się w świele ECS, robotnicy – prawdziwi bohaterowie odbierali skromne dyplomy i odznaczenia przyznane przez nasz związek zawodowy. To było przypomnienie, że ci, na plechach, których ważne dzisiaj persony wdrapały się na szczyty schodów zasługują na minimum uwagi. Próba zamknięcia „Solidarności” w muzeum zdała się na nic. NSZZ „Solidarność” żyje, a czas na Polskę socjalną nadchodzi…

Zdjęcia: Paweł Glanert

 

W mszy świętej, która rozpoczęła uroczystości z okazji 34. rocznicy Sierpnia’80 i powstania NSZZ „Solidarności” oraz 26. rocznicy strajków z 1988 roku zorganizowanej przez Zarząd Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność, uczestniczyli wszyscy dotychczasowi przewodniczący związku: Lech Wałęsa, Marian Krzaklewski, Janusz Śniadek i Piotr Duda. W nabożeństwie wzięli udział przedstawiciele władz samorządowych, parlamentarzyści, ambasadorowie USA i Portugalii w Polsce oraz delegacja z Białorusi.

Podczas mszy do bazyliki św. Brygidy wprowadzone zostały relikwie świętego Jana Pawła II i błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.

Metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź był przekonany, że „historyczna droga Solidarności trwa” a w Polsce brakuje autentycznego dialogu społecznego.

- „Solidarność” stała się wielkim symbolem dla Europy i wielkim, pokojowym ruchem ku wolności; wyzwalała walkę, ale nie taką, która niszczy, traktuje człowieka jak wroga, tylko walkę pokojową. Długi jest katalog spraw i problemów, z którymi boryka się dziś związek, kiedy brakuje autentycznego dialogu społecznego – mówił kapłan.

- Powstaniu Solidarności towarzyszyła miłość Ojczyzny i chrześcijańska nadzieja, że przyjdzie Polska sprawiedliwa. Solidarność nie zwinęła sztandarów, choć nie raz jej tego życzono. Nie zakończyła swej historycznej drogi w ciszy muzeum przechowującego pamiątki minionych wydarzeń Jej służba Ojczyźnie trwa – podkreślił w niedzielę abp Sławoj Leszek Głódź w homilii podczas uroczystej Mszy św. towarzyszącej obchodom 34. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ Solidarność.

W obecności kilku tysięcy związkowców i sympatyków NSZZ „Solidarność” ks. abp Głódź przekonywał, że „to Solidarność niesie wiano Sierpnia 80 roku; stanowi najważniejszy podmiot realizujący tamte postanowienia, kontynuujący tamten etos”.

- W taki dzień jak ten, ożywa w waszej pamięci tamten czas. Niemal realnie odczuwalny wicher wolności. Entuzjazm. Poczucie, że wspólnota ludzi pracy staje się gospodarzem ojczyzny. Nie uwierał już gorset duchowego zniewolenia. Nastąpił czas powrotu do świętych znaków ojczyzny – mówił metropolita gdański.

Kilka tysięcy osób w bazylice słuchało też krytycznych słów kapłana wobec rzeczywistości po 1989 r., kiedy to zaczęto wprowadzać utopijny i fikcyjny para-liberalizm.

- Wracam do tych wspomnień, aby przypomnieć początek historycznej drogi „Solidarności”. Przez trzydzieści cztery lata przeszła wiele, Represje stanu wojennego. Trud funkcjonowania w podziemiu. Wewnętrzne spory i podziały, związane z kierunkiem drogi obranej przez przywódców. Okrągły Stół. Nowa rzeczywistość. Zderzenie z liberalnym systemem gospodarczym. Sukcesy i wykluczanie z pierwszej linii polskiego życia. Droga trudna i zmienna, jak zmienne w barwie były te lata. Ale to droga, która trwa. Solidarność nie zwinęła swoich sztandarów, choć tego jej nie raz życzono. Nie zakończyła swej historycznej drogi w ciszy muzeum przechowującego pamiątki minionych wydarzeń. Nie stała się kartką z historycznego kalendarza, na którą spogląda się przelotnym, nieuważnym spojrzeniem. Jej służba ojczyźnie trwa – mówił ks. Głódź i nawiązał do sytuacji na wschodzie:

- Nasi pobratymcy oczekują od nas duchowego wsparcia, humanitarnej pomocy. I do nich przed laty dotarło „Posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej, wzywające związkowców krajów bloku sowieckiego do wspólnej walki o prawa do swobodnego zrzeszania się”. Tamten detonator, który wyrwał zęby krat, powalił berliński mur. Oni o tym pamiętają – przypomniał Głódź.

Podczas tej uroczystości ogłoszono, że NSZZ „Solidarność” ma godnego patrona. To kapłan-męczennik bł. ks. Jerzy Popiełuszko, pochodzącyze skromnej chłopskiej rodziny z Podlasia. Decyzję w tej sprawie podjęła Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Watykanu, z upoważnienia papieża Franciszka 25 sierpnia br. Szef związku Piotr Duda powiedział, że ksiądz Jerzy oddał życie, aby „Solidarność” mogła żyć.

Inny dawny lider i prezydent RP Lech Wałęsa pośpiesznie, jeszcze przed zakończeniem mszy św., opuścił świątynię św. Brygidy ze wsparcia której on i jego rodzina korzystali obficie w latach 80. Nie uniknął spotkania z kolegami stoczniowcami. Ci dopadli go przy wyjściu i dali kilka uwag, co do jego obietnic ratowania stoczni, w której niegdyś pracował.

Oficjeli, oprócz radnych i polityków PIS, zabrakło po południu w Sali BHP gdańskiej stoczni. Woleli paradować w orszaku prezydenta Bronisława Komorowskiego. Za to ludzie oporu spotkali się w Sali BHP.

- To już 34 lata, a my jak co roku od wielu lat jesteśmy tu, bo mamy taką potrzebę w sercu. W tym dniu nasze miejsce jest tutaj, w Sali BHP, w kościele św. Brygidy i pod bramą nr 2, aby powiedzieć dwa słowa: „Pamiętamy i dziękujemy”, Dziś jest wielkie państwowe święto i jakoś od rana nie mogę zobaczyć w mediach, że dziś mamy dzień Solidarności i wolności – mówił Duda po południu w Sali BHP.

W opinii Piotra Dudy postulaty Sierpnia’80 nadal są aktualne. Lider „Solidarności” przypomniał, że przyczyny strajków miały podłoże socjalne, że ciągle czas na Polskę socjalną, i w końcu, że przyjdzie Polska sprawiedliwa.

Poza przewodniczącym Piotrem Dudą oraz byłymi przewodniczącymi „S” – Januszem Śniadkiem i Marianem Krzaklewskim, w posiedzeniu wziął też udział prezes IPN Łukasz Kamiński.

- Solidarność to fenomen niezwykły w historii Polski i świata. To wielki ruch, który skupił 10 milionów ludzi. Za tymi milionami kryją się pojedynczy ludzie. Podejmowali oni decyzje, które w konsekwencji zmieniły losy świata – mówił Łukasz Kamiński.

W Sali BHP wręczono honorowe wyróżnienia pięciu uczestnikom Sierpnia’80, a 48 uczniów z Pomorza otrzymało stypendia im. NSZZ „Solidarność”.

- Macie dziś niezwykłą okazję, aby spotkać się z ludźmi „Solidarności” i zapytać o ich doświadczenia. Do tego was zachęcam, byście poznawali historię tego ruchu przez historię konkretnych ludzi – mówił Kamiński zwracając się do stypendystów.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę