Przesłanie papieskie 1991-1999. Co w nas zostało z nauk świętego Jana Pawła II?

Wspominamy i świętujemy 30 lat od pamiętnej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, w tym i na Wybrzeże w czerwcu 1987 roku. Cztery lata później Ojciec Święty przybył do nas z przekazem „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście”. Motto papieskiej wizyty nawiązywało wprost do odzyskanej właśnie politycznej wolności.  Kulminacją wizyty w 1991 r. były Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie.

Celem czerwcowego etapu pielgrzymki z 1991 roku było wskazania nam drogi  w obliczu zmian politycznych oraz beatyfikacja biskupa Józefa Pelczara, matki Bolesławy Lament i ojca Rafała Chylińskiego.

W czerwcu 1991 roku Ojciec Święty odwiedził Koszalin (1 i 2 czerwca), Rzeszów, Przemyśl (2 czerwca), Lubaczów (2 i 3 czerwca), Kielce (3 czerwca), Radom (4 czerwca), Łomżę (4 i 5 czerwca), Białystok (5 czerwca), Olsztyn (5 i 6 czerwca), Włocławek (6 i 7 czerwca), Płock (7 i 8 czerwca), Warszawa (8 i 9 czerwca).

Pielgrzymka różniła się od poprzednich. Jana Pawła II jako prezydent suwerennego państwa powitał Lech Wałęsa.

Papież przybył, w czasie, w którym po transformacji ustrojowej toczyła się ostra dyskusja o roli Kościoła katolickiego w demokratycznym państwie. Polaków dzieliła ustawa antyaborcyjna i nauka religii w szkołach. Z kręgów nie tyle słabej wówczas lewicy, co części dawnej opozycji demokratycznej pojawiły się zarzuty, iż Kościół (hierarchowie), miesza się do polityki.

Jan Paweł II przybył do nas, aby wskazać i pomóc znaleźć odpowiedź, jak korzystać z  wolności.

Już na powitanie nawiązał do słów zapamiętanych przez nas z pierwszej pielgrzymki, wypowiedzianych na ówczesnym placu Zwycięstwa w Warszawie:

- Dziś powtarzam to wołanie u początku nowego okresu dziejów Polski: Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi ziemię. Niech odnowi! Bardzo potrzebuje odnowy ta ziemia, odnowy w mocy Ducha Prawdy, albowiem Duch sam  przychodzi z pomocą naszej słabości  - przypomniał nam Ojciec Święty.

W jego przesłaniu pojawił się ton zatroskanego ojca, napominającego swe dzieci.

- Poza prawdą wolność nie jest wolnością. Jest pozorem, jest zniewoleniem. Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia. To jest moja matka, ta Ojczyzna. Zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić. Nie mogą mnie nie boleć! – wołał Jan Paweł II w Kielcach.

Niecodziennym i istotnym wydarzeniem było też nawiedzenie przez Jana Pawła II cerkwi prawosławnej w Białymstoku i nabożeństwo w zborze  św. Trójcy w Warszawie.   Papież zapytał: „Cóż to za bracia i siostry, którzy się jedynie tolerują?”.

W tym też czasie Jan Paweł II ofiarował cerkwi ofiarę na odbudowę spalonej w 1990 roku cerkwi w prawosławnym sanktuarium na górze Grabarce.

Mimo nie najlepszej tym razem atmosfery pielgrzymki, wokół której mnożyły się dziwaczne i prowokacyjne pytania a to o jej koszt, a to o rolę Kościoła Jan Paweł II pozostawał otwartym i pogodnym. Jego nauka z 1991 roku nie zagościła jednak na długo w sercach rodaków.

W drugim etapie pielgrzymki od 13 do 16 sierpnia 1991 przypadły już VI Światowy Dzień Młodzieży – Częstochowa 1991, na który przybyło też kilkadziesiąt tysięcy osób z terenów byłego ZSRS. Podczas sierpniowej  pielgrzymki do Polski Jan Paweł II odbył swoistą podróż sentymentalną: Kraków, Wadowice, Kalwaria Zebrzydowska.

Jan Paweł II nie tylko był z nami. Mówił do nas.  Czy realizujemy ten testament?

Patrząc na to, co dzieje się w polskim parlamencie, na polskich ulicach, w urzędach, miejscach pracy warto przypomnieć sobie 11 czerwca 1999 r. Pamiętamy?

- Składam dzięki Panu historii za obecny kształt polskich przemian, za świadectwo godności i duchowej niezłomności tych wszystkich, których w tamtych trudnych dniach jednoczyła ta sama troska o prawa człowieka, ta sama świadomość, iż można życie w naszej Ojczyźnie uczynić lepszym, bardziej ludzkim. Jednoczyło ich głębokie przekonanie o godności każdej osoby ludzkiej, stworzonej na obraz i podobieństwo Boga i odkupionej przez Chrystusa. Dzisiaj zostało wam powierzone tamto dziedzictwo odważnych i ambitnych wysiłków podejmowanych w imię najwyższego dobra Rzeczypospolitej. Od was zależy, jaki konkretny kształt przybierać będzie w Polsce wolność i demokracja – mówił Jan Paweł II przed Zgromadzeniem Narodowym.

I dalej zwracał się do posłów i senatorów:

Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że to dzisiejsze spotkanie w Parlamencie byłoby niemożliwe bez zdecydowanego sprzeciwu polskich robotników na Wybrzeżu w pamiętnym Sierpniu 1980 roku. Nie byłoby możliwe bez «Solidarności», która wybrała drogę pokojowej walki o prawa człowieka i całego narodu. Wybrała także zasadę, jakże powszechnie wtedy akceptowaną, że «nie ma wolności bez solidarności»: solidarności z drugim człowiekiem, solidarności przekraczającej różnego rodzaju bariery klasowe, światopoglądowe, kulturowe, a nawet geograficzne, czego świadectwem była pamięć o losie naszych wschodnich sąsiadów.

Konsekwencją wyboru takich właśnie pokojowych metod walki o społeczeństwo wolnych obywateli i o demokratyczne państwo, były – mimo cierpień, ofiar i upokorzeń stanu wojennego i lat następnych – wydarzenia roku 1989, które zapoczątkowały wielkie zmiany polityczne i społeczne w Polsce i Europie.

O tych wydarzeniach nie wolno nam zapomnieć. Przyniosły one nie tylko upragnioną wolność, ale w sposób decydujący przyczyniły się do upadku murów, które przez niemal półwiecze oddzielały od wolnego świata społeczeństwa i narody naszej części kontynentu.

(…) Pamięć o moralnych przesłaniach «Solidarności», a także o naszych, jakże często tragicznych doświadczeniach historycznych, winna dziś oddziaływać w większym stopniu na jakość polskiego życia zbiorowego, na styl uprawiania polityki czy jakiejkolwiek działalności publicznej, zwłaszcza takiej, która jest sprawowana na mocy społecznego wyboru i zaufania.

Służba narodowi musi być zawsze ukierunkowana na dobro wspólne, które zabezpiecza dobro każdego obywatela. Sobór Watykański II wypowiada się na ten temat bardzo jasno: «Wspólnota polityczna istnieje dla dobra wspólnego, w którym znajduje ona pełne uzasadnienie i sens i z którego bierze swoje pierwotne i sobie właściwe prawo. Dobro zaś wspólne obejmuje sumę tych warunków życia społecznego, dzięki którym jednostki, rodziny i zrzeszenia mogą pełniej i łatwiej osiągnąć swoją własną doskonałość. Porządek zatem społeczny i jego rozwój winien być nastawiony nieustannie na dobro osób, ponieważ od ich porządku winien być uzależniony porządek rzeczy, a nie na odwrót. (…)

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę