Przejmujące słowa ojca Wiśniewskiego, patrona duchowego gdańskiej opozycji lat 70: Trzeba skończyć z nienawiścią

Gdańsk pożegnał w sobotę 19 stycznia br. zamordowanego przed sześcioma dniami prezydenta śp. Pawła Adamowicza. Tego dnia od południa Główne Miasto zamieniło się w jedną wielką świątynię. Ludzie trwali w zadumie.

W bazylice Mariackiej pomieściło się około czterech tysięcy żałobników. Na przylegających do świątyni uliczkach, na ul. Długiej, Drogim Targu, Piwnej, przy bramach Złotej i Zielonej, na Targu Węglowym żegnało zamordowanego prezydenta ponad 45 tys. osób. Nie tylko z Gdańska…

IMG_20190119_133709- Najdroższy tatulku, chcę Ci dziś podziękować za całe Twoje życie, które spędziłeś z nami: mamusią, Tereską, dziadkami i Gdańskiem. Dziękuje za wspólne długie rozmowy, za czas, którego nie miałeś wiele, a dawałeś go zawsze mnie i mojej siostrzyczce. Za to, że mówiłeś mi, kiedy trzeba było kończyć zabawę i zabrać się za pracę. Dziękuję za te rozmowy, w których omówiliśmy moje plany ma przyszłość. Zrobię wszystko, by je zrealizować. Opiekuj się nami i całym Gdańskiem, tam w niebie – powiedziała córka prezydenta Gdańska, Antonina Adamowicz, a w oczach wielu osób pojawiły się na te słowa łzy.

Przejmujące słowa skierował do zgromadzonych i za pośrednictwem środków masowego przekazu do całej Polski – ojciec Ludwik Wiśniewski, dominikanin, duszpasterz akademicki, ojciec duchowy gdańskiej opozycji lat 70, czyli m.in. Aleksandra Halla, rodzeństwa Rybickich, małżeństw Dulkiewiczów i Dyków, Dariusza Kobzdeja, Macieja Grzywaczewskiego, Grzegorza Grzelaka i Mariana Terleckiego. To duszpasterstwo akademickie przy gdańskim kościele świętego Mikołaja stało się znaczącym ośrodkiem niezależnej myśli i niepokornej, zbuntowanej młodzieży licealnej i akademickiej. Tam odbywały się spektakle teatru, wykłady naukowe wykładowców z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz spotkania dyskusyjne z intelektualistami z Klubu Inteligencji Katolickiej.

Ojciec Wiśniewski m.in. sygnował „Apel do społeczeństwa polskiego” czyli pierwszy manifest Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Wspierał też swoich wychowanków, gdy ci tworzyli Ruch Młodej Polski. Ma więc wszelkie prawa, a jako kaznodzieja, dominikanin także obowiązek by mówić: Trzeba skończyć z nienawiścią. Trzeba skończyć z nienawistnym językiem. Trzeba skończyć z pogardą. 

Z Gdańska wielokrotnie wychodził głos, właściwie krzyk, który wielu ludziom przywracał moralną równowagę. 80 lat temu z Gdańska, z Westerplatte wyszedł rozpaczliwy krzyk wołający do całego świata, że wolność jest wartością bezcenną. Że wolności trzeba bronić, zawsze bronić. Niemal 40 lat temu z Gdańska wyszedł apel w którym dobitnie wołano, że należy porzucić stary świat, świat egoizmu, walki klas, że należy tworzyć nowy świat, świat solidarności w którym jeden człowiek bierze na siebie brzemię drugiego człowieka. I w którym porzuca się etos walki ze złem – złem, a buduje się świat w którym zło zwycięża się dobrem. Gdańsk słusznie się nazywa, i Paweł to wiele razy powtarzał, miastem wolności i solidarności. Dziś przeżywamy tu w Gdańsku nowy dziejowy, historyczny moment. Cała Polska, a może nie tylko Polska czeka ażeby z Gdańska wyszło przesłanie, które dotrze do każdego Polaka. I które przywróci moralną równowagę w naszym kraju i w naszych sercach.

W ostatnich dniach wielu ludzi próbowało formułować to przesłanie, które wynika ze śmieci Pawła. Jestem przekonany, że Paweł, który jest już u Boga, chce żebym wypowiedział następujące słowa: Trzeba skończyć z nienawiścią. Trzeba skończyć z nienawistnym językiem. Trzeba skończyć z pogardą. Trzeba skończyć z bezpodstawnym oskarżaniem innych.

Nie będziemy dłużej obojętni na panoszącą się truciznę nienawiści na ulicach, w mediach, w internecie, w szkołach, w parlamencie, a także w Kościele.

Człowiek posługujący się językiem nienawiści, człowiek budujący swoją karierę na kłamstwie nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju. I będziemy odtąd tego przestrzegać.

Maryjo, która królujesz w tym mariackim kościele, kiedy zdjęto z krzyża Jezusa, wzięłaś go w swoje ramiona i przytuliłaś do serca. Prosimy, weź w swoje ramiona Pawła, przytul do serca i zaprowadź do domu Ojca. Przytul do swego serca najbliższych Pawłowi i tych, których ugodziła ta śmierć, niezrozumiała, niesamowita. Przytul nas tak, abyśmy naprawdę odważnie umieli budować nasze osobiste życie. Ale także żebyśmy naprawdę umieli budować nasze wspólne polskie życie!

Jego słowa zostały przywitane długotrwałymi oklaskami przez wielu zgromadzonych tak w świątyni, jak i na ulicach Gdańska. Słów tych słuchali też wszyscy prezydenci RP i wielu aktorów sceny politycznej.

W uroczystościach prócz duchownych, rodziny, przyjaciół uczestniczyły też rzesze samorządowców i to oni  wnieśli dzień wcześniej wieczorem trumnę śp. Pawła Adamowicza do bazyliki, czyli sześciu prezydentów: Warszawy – Rafał Trzaskowski, były prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, Sopotu Jacek Karnowski, Gliwic Zygmunt Frankiewicz, Lublina Krzysztof Żuk oraz Poznania Jacek Jaśkowiak. W piątek przeszedł bowiem kondukt żałobny z ECS do bazyliki Mariackiej.

Jego trasa wiodła ulicami Doki, Łagiewniki, Stolarską, Podwale Staromiejskie, Pańską, Węglarską, Piwną. W kondukcie za trumną Pawła Adamowicza szła jego rodzina, a w ostatniej drodze  towarzyszyły mu tłumy gdańszczan.

ASG

20190118_183419

Na zdj. miejsce zbrodni z 13 stycznia br. przy ul. Bogusławskiego w dniu przemarszu konduktu pogrzebowego 18 stycznia br.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę