Protesty wyborcze utrudnione przez luki w prawie

Obywatel, który chce kwestionować wyniki wyborów wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, przez lukę w kodeksie wyborczym może mieć problem z ustaleniem, do jakiego sądu i w jakim terminie ma wnieść protest – alarmuje „Rzeczpospolitej”. To jeden z argumentów za skróceniem kadencji wybieranego 16 i 30 listopada br. samorządu.  

Kodeks wyborczy nie wskazuje wprost, przed jakim sądem można kwestionować ważność wyboru wójta (burmistrza, prezydenta miasta).

- Z przepisów ogólnych kodeksu wynika, że taki protest może zostać wniesiony, ale nie ma ani słowa o tym, który sąd jest właściwy do rozpatrzenia protestu wyborczego, ani w jakim terminie wyborca ma go wnieść. Nie wyjaśniają tego również przepisy szczegółowo regulujące zasady przeprowadzania wyborów wójtów, burmistrzów prezydentów miast – mówi w rozmowie z „Rz” Anna Wierzbica, z Uniwersytetu Śląskiego.

Wyborca nie wie więc, czy z protestem przeciwko wyborowi włodarza ma iść do sądu rejonowego, okręgowego, apelacyjnego, czy może od razu do Sądu Najwyższego.

- To ewidentny i poważny błąd ustawodawcy. Ustaw regulujących podstawowe prawa obywatelskie nie wolno pisać tak niechlujnie. Powinny być jasne i zrozumiałe dla każdego wyborcy, a nie tylko dla prawników – komentuje dla „Rz” Stefan Płażek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ten błąd ustawodawcy może być argumentem, że skoro nie wiadomo, który sąd ma orzekać o ważności wyboru wójta, burmistrza, prezydenta miasta, to nie ma innego wyjścia i trzeba skrócić kadencję. Część ekspertów przekonuje więc, że dziurę w kodeksowych przepisach da się „załatać”.

- W mojej ocenie nie ma żadnych wątpliwości, że protest na wybór wójta należy wnieść do sądu okręgowego. I to w terminie 14 dni – mówi dla „Rz” konstytucjonalista prof. Marek Chmaj, oceniając, że należy przez analogię stosować przepisy kodeksu wyborczego określające zasady badania ważności wyborów do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw.

Prawnicy przywołują też argumenty, iż Konstytucja RP i kodeks postępowania cywilnego przesądzają, że roszczenia o prawa niemajątkowe, a takimi są protesty wyborcze, rozstrzygają sądy okręgowe.

Tegoroczne wybory samorządowe są pierwszymi, które odbywają się zgodnie z kodeksem wyborczym. Poprzednio odbywały się według ustawy ordynacja wyborcza oraz ustawa o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza, prezydenta miasta takich wątpliwości nie powodowały.

Tymczasem w kraju wzbiera fala protestów po wyborach do rad gmin i do sejmików.

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę