Prezydent Gdańska oskarżony przez prokuraturę

Czy prezydent Gdańska Paweł Adamowicz poda się do dymisji? Jak długo jeszcze będzie pełnił swoją funkcję? Te pytania pojawiają się coraz częściej po tym, jak 9 marca Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu postawiła Pawłowi Adamowiczowi sześć zarzutów w śledztwie dotyczącym jego oświadczeń majątkowych. Prezydent Gdańsk jest tym samym formalnie oskarżonym o popełnienie przestępstw określonych m.in. w artykule 233 paragraf 1 i 3 kodeksu karnego, zagrożonych karą do trzech lat pozbawienia wolności.

Zdjęcie: Wojciech Milewski

pawel_a

Zarzuty, postawione przez poznańską prokuraturę po tym, jak kilka lat temu Centralne Biuro Antykorupcyjne skontrolowało oświadczenia majątkowe Pawła Adamowicza, dotyczą lat 2010–2012. Wieloletni prezydent grodu nad Motławą przyznaje się do błędów w swoich oświadczeniach majątkowych w tamtym okresie (jak sam twierdzi, wpisał niepełną wartość zysków z funduszy inwestycyjnych, nie wpisał do oświadczenia jednego z posiadanych mieszkań, a także wpisał niższy dochód z wynajmu mieszkań niż faktycznie osiągnięty), tłumaczy jednak, że były one efektem pomyłki o charakterze „mechanicznym”.

W wydanym 10 marca oświadczeniu na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Paweł Adamowicz przekazał m.in.: „Jak już w przeszłości wielokrotnie mówiłem pomyliłem się, a później powieliłem błąd w paru kolejnych oświadczeniach. Pomyłka miała charakter mechaniczny i popełniłem ją całkowicie nieświadomie (…) Z uwagi na toczące się postępowanie prokuratorskie oraz rolę w jakiej występuję w tym postępowaniu do jego zakończenia nie będę udzielał publicznych wyjaśnień w tej sprawie, chyba że zajdą nowe istotne okoliczności. Fakt postawienia mi zarzutów nie ogranicza mnie ani prawnie, ani faktycznie w możliwościach sprawowania urzędu Prezydenta Miasta Gdańska”.

Mimo tego Paweł Adamowicz wystąpił o zawieszenie swojego członkostwa w Platformie Obywatelskiej.  

Download PDF
Powrót Drukuj stronę