Prezydent Duda: Nie ma przyszłości bez Solidarności

– Wierzę, że da się naprawić Polskę, wierze, że jesteśmy w stanie to zrobić właśnie w ramach „Solidarności”. Kiedy dorastałem, kiedy miałem 17 lat i „Solidarność” zwyciężyła, biegłem ulicą krzycząc „Nie ma wolności bez Solidarności” i to hasło jest aktualne, ale do niego trzeba dodać jeszcze drugie: „Nie ma przyszłości bez Solidarności” – powiedział wzruszony prezydent RP Andrzej Duda podczas uroczystości z okazji 35. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych w Sali BHP Stoczni Gdańskiej.   

Wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy były kilkakrotne przerywane oklaskami.

- Chciałem przede wszystkim bardzo podziękować i pogratulować. Pogratulować 35-lecia „Solidarności”, zwycięstwa, które „Solidarność” osiągnęła w ciągu kilkunastu lat swojego istnienia. Zwycięstwa nad komunizmem. Inni poszli za „Solidarnością”! Jakiej to wymagało odwagi i determinacji. Byłem niezwykle wzruszony, gdy zobaczyłem napis na budynku: „Solidarność pokoleń”. Jest dzisiaj na sali pan Andrzej Gwiazda z małżonką, którzy mogliby być moimi rodzicami. Jestem ja, jest Julcia, Zosia, młodzi stypendyści. Trzy pokolenia przesiąkniętych ideami Solidarności. To dla mnie jest niezwykle wzruszające – powiedział Andrzej Duda i wyrecytował tekst „Piosenki dla córki” Macieja Pietrzyka, napisanej podczas sierpniowego strajku w 1980 roku:

Nie mam teraz czasu dla ciebie
Nie widziała cię długo matka
Jeszcze trochę poczekaj, dorośnij
Opowiemy ci o tych wypadkach

O tych dniach pełnych nadziei
Pełnych rozmów i sporów gorących
O tych nocach kiepsko przespanych
Naszych sercach mocno bijących

O tych ludziach, którzy poczuli
Że są teraz właśnie u siebie
Solidarnie walczą o dzisiaj
I o jutro także dla ciebie

- To piosenka śpiewana do mnie i do mojego pokolenia. My musieliśmy poczekać i dorosnąć, by dowiedzieć się o tych wypadkach, bo patrzyliśmy na to dziecięcymi oczyma – mówił prezydent Duda nie kryjąc wzruszenia.

Przypomniał też o pokojowej „rewolucji” dokonanej przez „Solidarność”:

– To niezwykle wzruszające, gdy patrzy się na dzieje i wielkie dzieło „Solidarności”. Nie podniesiono broni przeciwko władzy, a jednak zwyciężono. To wielka zasługa Jana Pawła II, wielka zasługa kapelana „Solidarności” ks. Jerzego Popiełuszki, ks. Kazimierza Jancarza (z parafii w Krakowie Mistrzejowicach). To wielka zasługa naszych prymasów: Wyszyńskiego i Glempa – podkreślił prezydent rolę Koscioła.

– Władza posuwała się też do tego, by zabić pasterza, aby rozproszyć owce. Tak zginął ks. Jerzy, tak zginął ks. Zych i inni księża. Ale to nie zabiło wielkiej idei – to nie zabiło urzeczywistnienia tych słów: „Jeden drugiego brzemiona noście razem – nie jeden przeciwko drugiemu”. To nie zabiło słów, że Solidarność jest jednością i zaprzeczeniem komunistycznej idei walki klas: bo robotnicy stanęli razem z inteligencją, bo stanęło młode pokolenie ze starszym – przypomniał prezydent Andrzej Duda.

Prezydent Duda powiedział też o roli związku zawodowego i powinnościach władzy.

- Dzisiaj jest solidarność, ale potrzebujemy jeszcze większej solidarności – nie tylko związku zawodowego, ale także solidarności wewnętrznej i wielkiej idei, która nie da się ani podzielić, ani zniszczyć, która ma przerastać serca i budować poczucie wspólnoty. Tą wielką ideą jest dla nas Polska i godność. A godność to praca – o tym mówił też nasz Ojciec Święty. Wtedy, gdy mówię o odbudowie Rzeczypospolitej, to myślę o odbudowie godności tam, gdzie jej tak mało, gdzie ludzie podchodzili i mówili: „Panie, ile to już lat bez pracy”. Ciężko zachować godność, gdy nie ma się pracy latami, gdy się ma świadczenie na poziomie 600 czy 800 złotych.

To są obowiązki państwa – to są obowiązki władzy, od której nie oczekuje się wiele – tylko profesjonalizmu i uczciwości. To wystarczy. Taka powinna być władza w Rzeczypospolitej,  władza, która rozumie, co to znaczy solidarność. Wierzę w to, że da się naprawić Polskę. Wierzę w to głęboko, że jesteśmy to zrobić razem – w ramach solidarności. Kiedy miałem 17 lat i „Solidarność’ zwyciężała, to ja także z radością biegłem ulicą, krzycząc, że nie ma wolności bez solidarności. To hasło jest nadal aktualne, ale do niego trzeba dodać jeszcze drugie: „Nie ma przyszłości bez solidarności”, bez tej idei, bez tej wizji, bez jej istoty –  mówił prezydent Duda.

W Sali BHP Stoczni Gdańskiej uhonorowani zostali zasłużeni wyróżnieniami działacze opozycji solidarnościowej m.in  Paweł Glanert, uczestnik strajku z 1970 roku, fotograf przemian w Polsce, współpracownik Magazynu Solidarność, Andrzej Malinowski, związkowiec w firmie Hydroster, który dwa i pół roku spędził w więzieniu z czasie stanu wojennego, ks. Jarosław Wąsowicz, duszpasterz formacji kibicowskich, koordynator i opiekun pielgrzymek kibiców na Jasną Górę, Jarzy Zacharow, związkowiec z Zamościa i nastoletnia Marysia Kołakowska. Uroczystość prowadził Tadeusz Majchrowicz, wiceprzewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Wręczone zostały też stypendia Funduszu Stypendialnego NSZZ „Solidarność”. Otrzymało je 35 uczniów. Ich sylwetki przedstawił Wojciech Książek, lider oświatowej „Solidarności” w Regionie Gdańskim. Stypendyści zrobili sobie wspólne pamiątkowe zdjęcie z prezydentem Andrzejem Dudą.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę