Prezydent Andrzej Duda w Sali BHP: nowa konstytucja ma służyć nowemu pokoleniu

Prezentujemy fragmenty przemówienia prezydenta Andrzeja Duda podczas debaty konstytucyjnej w Sali BHP w Gdańsku 25 sierpnia 2017 r.:

Zdjęcia: Wojciech Milewski, Paweł Glanert

To bardzo dobrze, że pierwsza debata na przyszłością Rzeczypospolitej Polskie odbywa się w Sali BHP Stoczni Gdańskiej, w kolebce „Solidarności”. To miejsce jest świadectwem wielkiej zmiany, jaka nastąpiła w naszym kraju na przełomie lat 80. i 90. To dzięki „Solidarności” Polska przestała być republiką ludową, w której konstytucję były wpisane sojusz ze Związkiem Sowieckim i przewodnia rola PZPR, a stała się Rzeczpospolitą Polską, czyli demokratycznym państwem obywateli. Dzisiejsza debata służy właśnie temu, abyśmy prawie po 30 latach od tamtej zmiany zrealizowali ostatecznie proces budowania rzeczywiście demokratycznego państwa, m.in. przez naprawę tego, co było złe

W kwestiach ustrojowych Polski w mojej działalności publicznej uderzyły mnie przede wszystkim dwie sytuacje. Pierwszą był spór kompetencyjny między premierem i prezydentem, który obserwowałem na przykładzie sprawy wytoczonej przed Trybunałem Konstytucyjnym przez ówczesnego premiera Donalda Tuskowi przeciwko, tak to trzeba nazwać, prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Miałem wówczas zaszczyt reprezentować prezydenta w postępowaniu przed trybunałem. Tamta sytuacja uzmysłowiła mi, jak bardzo nieprecyzyjna jest polska konstytucja, jak nieprecyzyjny jest nie tyle podział władz, ile podział kompetencji poszczególnych władz, podział pomiędzy dwoma częściami władzy wykonawczej.

Drugą sytuacją było podniesienie wieku emerytalnego, mimo protestów społeczeństwa, wbrew pracownikom, wbrew ponad dwóm milionom podpisów Polaków zebranych przez „Solidarność”. Wszyscy mamy w pamięci protest zorganizowany w tej sprawie przez „Solidarność” przed Sejmem. W mojej ocenie złamano wówczas fundamentalną zasadę praw nabytych. Obywatele na co innego umawiali się z państwem podejmując aktywność zawodową. Przeżyłem wówczas dwa zawody. Pierwszy, gdy głos społeczeństwa nie został wysłuchany, gdy odrzucono wniosek o referendum. Drugi, gdy ówczesny prezydent podpisał ustawę podnoszącą wiek emerytalny, a Trybunał Konstytucyjny stwierdził, ze wszystko jest w porządku. Wówczas tamten trybunał w moich oczach sam się zdelegalizował. Wtedy Trybunał Konstytucyjny nie zdał egzaminu, przegrał sprawę.

Naszej konferencji przyświeca hasło „Konstytucja dla obywateli, nie dla elit”. Ja określiłbym to trochę inaczej: „Konstytucja dla obywateli, nie tylko dla elit”. Członkowie elit, różnych elit, także są obywatelami. Nie może być jednak tak, że większość zapisów służy tylko im, służy elitaryzowaniu państwa. To sprawia, że elity odrywają się od społeczeństwa.

Dzisiaj 80 proc. ludzi w Polsce domaga się reformy wymiaru sprawiedliwości. Prawie 80 proc. uważa, że referendum konsultacyjne w sprawie konstytucji powinno się odbyć. To pokazuje, że Polacy po 30 latach budowania demokracji dojrzeli, widzą, gdzie są dostatki, a gdzie niedostatki naszej rzeczywistości. Zgadzam się z tymi, który uważają, że w obecnej konstytucji nie wszystko jest złe. Ale są w niej ważne elementy, które się nie sprawdziły, które są puste. Na przykład zapis o społecznej gospodarki rynkowej, którą dopiero budujemy. Nie udało się tego celu zrealizować w ciągu 20 lat, ponieważ te zapisy są niedostatecznie wyraziste i niedostatecznie zabezpieczone. Wiele spraw społecznych pozostających w zainteresowaniu NSZZ „Solidarność” wymaga doprecyzowania.

Nowa konstytucja ma być wyjściem na przyszłość. Wszystkie środowiska zaangażowane w ten projekt muszą mieć świadomość, ze będziemy ją tworzyli dla nowego pokolenia. Ma czerpać z doświadczeń walki o niepodległość, prawie 50 lat wychodzenia ze zniewolenia i ostatnich 30 lat. Obecnie znajdujemy się w takim momencie dziejów Polski, w którym suma tych doświadczeń jest już bardzo duża. Możemy dokonać oceny konstytucji z 1997 r., konstytucji okresu przejściowego. Chciałbym, aby tej oceny dokonali nie tylko eksperci, ale też społeczeństwo. Teoria prawa zna pojęcie internalizacji normy prawnej, kiedy dana norma się przyjmuje i jest wykonywana. Aby do tego doszło rzeczywiście, ona musi być zrozumiała dla ludzi. Musi być taka, jakiej ludzie chcą. Temu ma służyć referendum konstytucyjne i przeszło roczny okres debaty konstytucyjnej, która zaczęła się faktycznie już 3 maja 2017 r., gdy ogłosiłem pomysł referendum konstytucyjnego.

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę