Prezydent Andrzej Duda w rocznicę zbrodni Grudnia ’70: III RP nie zdała egzaminu ze sprawiedliwości

– Oddaję hołd w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i całego naszego narodu. Hołd jak przystało na Prezydenta Rzeczypospolitej, który silną i sprawiedliwą Polskę ma jako swoje najważniejsze zadanie w służbie, którą podjął się pełnić – mówił prezydent Andrzej Duda podczas uroczystych obchodów 45 rocznicy zbrodni Grudnia ’70, które tradycyjnie odbyły się wczesnym rankiem 17 grudnia przy pomniku Ofiar Grudnia 1970 w pobliżu przystanku SKM Gdynia Stocznia. To tam 45 lat temu wojsko oddało strzały do robotników udających się na wezwanie komunistycznych władz do pracy w stoczni i porcie. Zginęło 18 osób, a wydarzenia te przeszły do historii jako „czarny czwartek”. Łącznie w wyniku interwencji milicja i wojska w grudniu 1970 r. zginęło 45 osób w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Elblągu.

Zdjęcia: Paweł Glanert

 

Obecność Andrzeja Dudy to powrót do tradycji corocznej obecności na gdyńskich uroczystościach śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To potwierdzenie, że po zmianie władzy politycznej w Polsce na czele państwa znów stoją ludzie odwołujący się do ideałów i tradycji „Solidarności”. Modlitwę i apel poległych poprowadził metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Na uroczystości obecni byli przedstawiciele „S” (m.in. szef Związku Piotr Duda, przewodniczący ZRG Krzysztof Dośla i kierownik Oddziału w Gdyni Aleksander Kozicki) oraz instytucji państwowych, m.in. prezes IPN dr Łukasz Kamiński.

– Przyklękam w pamięci i hołdzie o wszystkich tych, którzy polegli, zostali ranni, cierpieli, byli prześladowani przez całe lata i nigdy nie doczekali się od III RP elementarnej sprawiedliwości. Sprawiedliwości na poziomie prawnym, sprawiedliwości na poziomie państwowym. Bo w sercach ludzi, Polaków, uczciwych, dumnych, zawsze byli, są i będą, nie mam co do tego żadnych wątpliwości – zapewnił Andrzej Duda.

Jak podkreślił prezydent, jest mu wstyd za III RP, która nie umiała skazać sprawców tej zbrodni, w której komunistycznych bandytów nazywano ludźmi honoru, a która z honorami wojskowymi i państwowymi pochowała większość oprawców 1970 roku.

Prezydent przypomniał, że przyczyną protestów była cyniczna podwyżka cen przed świętami Bożego Narodzenia, która postawiła wielu ludzi w dramatycznej sytuacji.

– Robotnicy rozpoczęli protest w Stoczni Gdańskiej, potem w Gdyni. I stała się rzecz, która w komunizmie była normą. Mimo tego, że było wiele godzin, aby podjąć dialog z protestującymi ludźmi, władza komunistyczna rozmawiać nie chciała, bo nie umiała prowadzić żadnego dialogu ze społeczeństwem. Zastosowano to, co często stosowano w krajach komunistycznych, brutalną siłę wobec ludzi – mówił prezydent.

– Tamta krew przelana nie po to, żeby obalić władzę, bo nie taka myśl przyświecała wtedy robotnikom, tamta krew przelana za zwykłe ludzie życiowe sprawy, za godność, poziom życia, za normalność, nie poszła na marne – wspominał prezydent, dodając, że to także z tej krwi zrodziła się „Solidarność”. – Społeczeństwo zrozumiało, jak bardzo cały czas jest oszukiwane, jak władza nim pomiata. Zrozumiało arogancję tych, którzy nazywają siebie partią robotniczą, nie mającą w gruncie rzeczy nic wspólnego z robotnikami, tylko od lat broniącą swoich przywilejów i swojej władzy przyniesionej na obcych bagnetach. Władzy, która niewoliła naród polski – mówił prezydent Duda. Dodał, że w Polsce, którą cały czas budujemy, nie udało się zmienić wymiaru sprawiedliwości i dlatego oprawcy odeszli bezkarni. Jak mówił, można odnieść wrażenie, że władze III RP ukarały Wybrzeże. – Ukarały Gdańsk, Gdynię, Szczecin, ukarały stoczniowców, którzy wtedy protestowali. Stocznie zostały zlikwidowane, a nie rozliczono oprawców. Wstyd. III RP nie zdała egzaminu sprawiedliwości, uczciwości, a w tym ostatnim względzie, egzaminu elementarnej przyzwoitości i gospodarności – te słowa Andrzeja Dudy zabrzmiały wyjątkowo mocno.

Prezydent poprosił obecnych na uroczystościach o wsparcie dla tego procesu naprawy Rzeczypospolitej. – Głęboko wierzę w to, że jesteśmy w stanie go dokonać, oddając także w tym najszerszym słowa znaczeniu sprawiedliwość wszystkim tym, którzy zostali pomordowani i poszkodowani. Cześć i honor ofiarom Grudnia 1970 roku! Uczciwa, sprawiedliwa Polska, uczciwi sprawiedliwi Polacy, nie zapomną o Was nigdy –zakończył prezydent Duda.

ACH

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę