Premier z 36 kilometrów nie skoczy, ale exposé wygłosi

W piątek o 9.00 premier Donald Tusk zacznie wygłaszanie kolejnego exposé. Co zostało z obietnic i założeń, które padły w poprzednim przemówieniu? Wszystkie „gruszki z wierzb” już pozrywane. Polska w budowie się sypie, a w sieć autostrad czy skuteczną ochronę zdrowia nikt  już nie wierzy.

Z założeń, które szef rządu stawiał swojemu gabinetowi niewiele zostało zrealizowanych. Jedyną kwestią, którą gabinet Tuska zrealizował to podwyżki podatków i obciążeń (składka rentowej płacona przez pracodawców, podatek od wydobycia miedzi i srebra, zlikwidowano lukę, która umożliwiała ucieczkę od tzw. podatku Belki. Niebawem ma też zostać wprowadzona ustawa likwidująca ulgę internetową oraz ulgę dla twórców.      Rząd był konsekwentny, gdy podwyższył wiek emerytalny – o trzy miesiące każdego roku, aż do osiągnięcia 67 lat dla kobiet i mężczyzn.

– Jest rzeczą konieczną odchudzanie administracji i czynienie jej coraz bardziej przyjazną i służebną – powiedział premier rok temu. Z odchudzania jednak nic nie wyszło.

W lesie jest rząd z ustawą o opodatkowaniu wydobycia gazu łupkowego. Nie ruszyła z miejsca reforma w rolnictwie. Nowe Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji miało usprawnić administrację. I co? I nic.

Co wiec powie nam premier Tusk? Na posiedzeniu Rady Ministrów dyskutowana była kwesta wprowadzenia zmian w systemie orzekania w sądach.

- Wszyscy mamy poczucie ze sprawy w sądach wloką się niemiłosiernie, nowelizacja ustawy o sądownictwie to zmieni – mówił Tusk.

Szef rządu zapowiedział, że swój finał znalazła także pierwsza ustawa „deregulacyjna””. Proponowane zmiany w zasadach naliczania podatku VAT mają chronić małe i średnie przedsiębiorstwa.

- Chcemy wprowadzić sankcje i kary dla dużych firm, które nie płaca kontrahentom, a w tym czasie odliczają sobie podatek VAT – zapowiada lider koalicji PO-PSL. Najwięcej obietnic z expose premiera jest dopiero we wczesnych stadiach „procesowania” tzn. obiecane ulgi prorodzinne, likwidacja ulgi internetowej i nowy projekt „becikowego” oraz  likwidacja funduszu kościelnego. Premier zapowie zapewne częściową likwidację tzw. umów śmieciowych i  przedstawi pakiet rozwiązań wspomagających rodzinę.

Wrogiem premiera jest jednak skrzecząca rzeczywistość.

ASG

 

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę