Pracownicy zewnętrzni czy „sprzedawcy” usług? Najpierw człowiek, potem maszyna

Dokerzy przygotowują się do protestu. Osią sporu w gdańskim DCT oraz dwóch gdyńskich portowych terminalach OT i GCT jest zatrudnianie osób z firm zewnętrznych na podstawie umów cywilnoprawnych, czyli tzw. kupowanie usług od agencji pracy tymczasowej i firm zewnętrznych. Na DCT związkowcy z NSZZ „Solidarność” domagają się zawarcia porozumienia zarządu terminalu z organizacją związkową i chcą informowania organizacji zakładowej „S” o zamiarze powierzenia wykonywania pracy osobom zatrudnianym przez podmioty zewnętrzne, od których „usługa” jest nabywana przez DCT.

Kierownictwo terminal woli mówić o nabywaniu usług niż o zatrudnianiu poprzez zewnętrzne podmioty. Szczególnie związkowcom chodzi o operatorów ciągników terminalowych (IMV).

Zespoły robocze 

Dlaczego? Otóż związkowcy żądają zapewnienia bezpieczeństwa warunków pracy i organizacji pracy, gdyż ta wykonywana jest przez pracowników DCT w jednych zespołach roboczych (przy przeładunku i w usługach transportowych) z osobami zatrudnionymi przez podmioty zewnętrzne. Stąd i nacisk na obowiązkowe okresowe szkolenia bhp dla nich.

- Na co mamy czekać? Na tragedię? Przecież na nabrzeżach jest niezwykle odpowiedzialna praca. Nie można szukać oszczędności w etatach. Transportery mają nośność do 60 ton. Razem taki skład waży i 60 ton. Nie jest zabawką – mówi Adam Piotrowski, przewodniczący KZ NSZZ „S” w DCT Gdańsk S.A.

O skali odpowiedzialności świadczy to, że w DCT gros prac przeładunkowych wykonują pracujący na suwnicach typu ship-to-shore (STS). Każda waży tysiąc ton, ma 70 metrów wysokości i zasięg do 100 m. Obsługują największe statki kontenerowe na świecie (jak ostatnio gigant należący do Mediterranean Shipping Company „Gülsün”). Do tego suwnice placowe RTG oraz sprzęt placowy potrzebnym do ich obsługi.

Sukces ale nie kosztem pracowników

DCT jest jedynym terminalem na Bałtyku zdolnym do przyjmowania największych statków kontenerowych. Ma ambicje stać się kluczowym hubem na południowym i wschodnim Bałtyku. Związkowców dziwi więc, że trzeba spierać się o kwestie zdawałoby się oczywiste, jak szkolenia specjalistyczne przed dopuszczeniem do pracy.

Kolizja czy wypadek

Szalę niezadowolenia przechylił incydent na ternie terminala z soboty 24 sierpnia br. Tamtej soboty wieczorem na terenie DCT przy ul. Kontenerowej 7 w Gdańsku ciągnik terminalowy zderzył się z mercedesem sprinterem, którym jechało 14 pracowników. Na szczęście uderzenie poszło w prawy tylni bok busa, który w efekcie wywrócił się. Dwóch pasażerów zostało odwiezionych do szpitala.

Grzegorz Pawłowski, dyrektor ds. prawnych i korporacyjnych DCT, dopytywany o zdarzenie unikał słowa wypadek i „prostował”:

– 24 sierpnia br. na terenie terminalu DCT Gdańsk doszło do kolizji pomiędzy dwoma pojazdami – poinformował nas dyr. Pawłowski.

– Jak spadnie kontener to zdarzenie jest traktowane jako wypadek i zagrożenie życia, a gdy ludzie w drodze na miejsce pracy są poszkodowani, wtedy jest to kolizja – zauważa Adam Piotrowski, przewodniczący NSZZ „S” w DCT Gdańsk S,A.

Dopytywaliśmy, czy kierowcy mają angaż (umowę o pracę) z DCT?

- Kierowcy pojazdów wewnętrznych zatrudniani przez DCT Gdańsk pracują w oparciu o umowy o pracę – zapewnił nas Grzegorz Pawłowski.

Czy są przeszkoleni do pracy na gigantycznym terminalu? Jak się jednak dowiadujemy na terenie DCT pracują też kierowcy angażowani przez firmy zewnętrzne.

– DCT Gdańsk w ograniczonym zakresie nabywa usługi w zakresie transportu kontenerów ciągnikami terminalowymi od wyspecjalizowanych podmiotów zewnętrznych – zapewnia nas Grzegorz Pawłowski.

Język na B1

Związkowcy z DCT ponoszą z kolei, że zatrudniani na terminalach cudzoziemcy powinni najpierw pozytywnie przejść egzamin z języka polskiego na poziomie B1, a ten miałby się odbywać przed przyjęciem danej osoby na szkolenie praktyczne. Domagają się też by każdy przeszedł szkolenie, zakończone egzaminem, ze znajomości przepisów wewnętrznych oraz bhp, a także z ciągów komunikacyjnych na terminalu.

Czy na ternie terminala są zatrudnieni obcokrajowcy jako kierowcy?

– DCT Gdańsk zatrudnia aktualnie jednego obcokrajowca jako kierowcę pojazdu wewnętrznego. W DCT Gdańsk zatrudnione są obecnie 1042 osoby (stan na 31 sierpnia 2019 r.) – informuje nas dyrektor Grzegorz Pawłowski,

Jako, że na terenie DCT pracownicy firm zewnętrznych wykonują prace przy przeładunkach i transporcie Adam Piotrowski zauważa, że koniecznym jest podpisanie porozumienia miedzy związkami zawodowymi, a dyrekcją DCT o ilości i zasadach zatrudniania pracowników zewnętrznych.

Układ i spór

Przypomnijmy, że w kwietniu 2016 roku po żmudnych negocjacjach związkowcy i zarząd DCT Gdańsk doszli do porozumienia i podpisali układ zbiorowy pracy.

Czym jest układ zbiorowy pracy i jakie ma znaczenie? Jest to rodzaj prawa wewnątrzzakładowego. Jest zawierany przez reprezentację pracowników i pracodawcę. W sposób kompleksowy określa warunki wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą.

Był w nim zawarty pakiet gwarancji pracowniczych na okres trzech lat. W lipcu 2017 roku nowy zarząd postanowił jednostronnie, bez uzgodnienia z organizacją związkową, o likwidacji jednego z elementów motywacyjnych, czyli współczynnika korygującego w systemie premiowym. Związkowcy więc zareagowali: nic o nas bez nas. Czym jest ów współczynnik korygujący? Jest to wprowadzony od września ub.r. w DCT dodatek procentowy za przeładowanie kontenerów na zmianie ponad ustalone minimum. Ma on wpływ na wysokość otrzymywanego przez pracownika świadczenia. Wydawało się, że palące kwestie są załatwione, oprócz wykonywania usług przez podmioty zewnętrzne.

W maju br. reprezentujący załogę związkowcy po raz kolejny musieli (przy braku reakcji dyrekcji na pismo „S” w DCT z marca br.) sięgnąć po procedurę sporu zbiorowego.

Jak się dowiadujemy także w gdyńskich spółkach portowych, świadczących usługi przeładunkowo-składowe GCT (Gdynia Container Terminal S.A.) i OT Port Gdynia występuje zjawisko „kupowania usług portowych od podmiotów zewnętrznych”.

–  Na wynik ekonomiczny oprócz maszyn pracują ludzie, dobrze przygotowani do wykonania pracy – przypomina Adam Piotrowski.

ASG

 

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę