Pracownicy gospodarki wodnej piszą do rządu

Nowy projekt ustawy Prawo wodne likwiduje miejsca pracy około 5 tysięcy pracowników gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej, likwiduje obowiązujący aktualnie system zarządzania gospodarką wodną i zwalnia rząd ze znaczącej części odpowiedzialności za gospodarkę wodną.

­- Jako związek zawodowy już od ponad pół roku nie możemy umówić się skutecznie z Ministrem Środowiska, aby wyjaśnić podstawowe sprawy pracownicze, ale także i te, które szkodzą jakości naszej pracy. Bez naszego udziału, procedowana jest zmiana ustawy Prawo wodne – mówi jeden z działaczy. W związku z tym pracownicy gospodarki wodnej zdecydowali się zwrócić do rządu z apelem w formie listu otwartego. Chcą poinformować społeczeństwo o zbliżającym się załamaniu polskiej gospodarki wodnej.

­- Pytamy publicznie, mając na uwadze społeczną rolę mediów, co dalej z gospodarką wodną? Mamy rok 2015. Jak będzie przebiegało gospodarowanie wodami w Polsce w następnym okresie planistycznym Unii Europejskiej? – piszą związkowcy. Pytają między innymi o możliwość aktualnego kontynuowania gospodarowania wodami bez przyjęcia przez Komisję Europejską podstawowych dokumentów planistycznych wymaganych przez Unię Europejską. Proszą też o wyjaśnienia dotyczące między innymi rocznego opóźnienia w przekazaniu administracji samorządowej map zagrożenia i ryzyka powodziowego, które są podstawą do kształtowania planów zagospodarowania przestrzennego i ochrony przed powodzią.

Oto treść listu:

LIST OTWARTY PRACOWNIKÓW GOSPODARKI WODNEJ DO RZĄDU

Pytamy publicznie, mając na uwadze społeczną rolę mediów, co dalej z gospodarką wodną? Mamy rok 2015. Jak będzie przebiegało gospodarowanie wodami w Polsce w następnym okresie planistycznym Unii Europejskiej? Oczekujemy odpowiedzi na następujące pytania:

1. Jak Pan Minister widzi możliwość aktualnego kontynuowania gospodarowania wodami bez przyjęcia przez Komisję Europejską podstawowych dokumentów planistycznych wymaganych przez Unię Europejską?

2. Jak Pan Minister tłumaczy roczne opóźnienie w przekazaniu administracji samorządowej map zagrożenia i ryzyka powodziowego, które są podstawą do kształtowania planów zagospodarowania przestrzennego i ochrony przed powodzią?

3. Czy Pan Minister wie, że do tej pory nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie jakie jest zagrożenie powodziowe od morza?

4. Dlaczego zamiast dobrze przygotować podstawowe dokumenty planistyczne jakimi są plany gospodarowania wodami, Minister Gawłowski zajmuje się tematami zastępczymi, to jest reformą administracji gospodarki wodnej?

5. Czy Pan Minister Środowiska wie, że w związku z niedopełnieniem obowiązku prawidłowego przygotowania przez Polskę planów gospodarowania wodami Unia Europejska wstrzymała dofinansowanie do projektów mogących oddziaływać na środowisko?

6. Czy Pan Minister wie, że deklarowane przez Pana Gawłowskiego miliardy na gospodarkę wodną są obietnicami bez pokrycia, gdyż nie przyjęto dokumentów planistycznych, które uzasadniają dofinansowanie tych projektów z budżetu Unii Europejskiej?

7. Czy Pan Minister zapoznał się z lawiną zastrzeżeń i uwag merytorycznych pochodzących od środowisk związanych z gospodarką wodną wniesionych do projektu ustawy przygotowanego przez Ministra Gawłowskiego?

8. Czy w końcu, Pan Minister wie, że od ośmiu lat Pan Gawłowski buja w obłokach, zamiast zabrać się do pracy?

9. Czy Pan Minister wie, że wprowadzone w projekcie ustawy zapisy o zbiorowym wygaszaniu umów pracowników gospodarki wodnej są niezgodne z konstytucją i nie dość, że łamią prawo polskie, to jeszcze podważają zaufanie pracowników do państwa jako pracodawcy?

10. Czy Pan Minister bierze na siebie odpowiedzialność za wdrożenie tej ustawy i jej skutki?

11. Czy zapewniając o swoim zaufaniu do jego pracy, uznaje i rozumie Pan Minister swoją pełną odpowiedzialność za działania Pana Ministra Gawłowskiego, Sekretarza Stanu właściwego do spraw gospodarki wodnej?

Zwracamy uwagę na marnowanie środków i czasu. Na przygotowanie planów mieliśmy 6 lat, tyle ile pozostałe państwa członkowskie. Ten czas poświęcono na przygotowywanie dokumentów nie na temat. Warto przyglądnąć się ile wydano na to pieniędzy. W jaki sposób rozdzielano pracę, czy zachowane były procedury ustawy o zamówieniach publicznych podczas wybierania wykonawców. Dlaczego w Polsce opracowano „Masterplany”, które nie są opracowywane w innych krajach Unii Europejskiej? Dlaczego Plany Gospodarowania Wodami zostały nieprzyjęte przez Komisję Europejską? Dlaczego wykonuje się kolejne opracowanie pod nazwą Aktualizacja Planów Gospodarowania Wodami? Dlaczego wykonuje się dodatkowo plany utrzymania wód, jeżeli nie są wymagane przez Unię Europejską? Dlaczego wprowadzona jest niewłaściwa kolejność opracowania Planów Zarządzania Ryzykiem Powodzi w stosunku do Aktualizacji Planów Gospodarowania Wodami? Ile to wszystko kosztuje? Do czego służy zapisywanie  tysięcy stron sowicie opłacanych opracowań obok tematu? Co się dzieje z projektem informatycznym ISOK, na który wydano 60 mln zł? Czy nie ma zagrożenia, że zwracać będziemy dofinasowanie otrzymane z UE na realizację tego projektu? Dlaczego Ministerstwo Środowiska opłaca reklamę w mediach (artykuły sponsorowane) projektu ustawy, która jeszcze nie przeszła przez Sejm? Czy ma to wpłynąć na Posłów? Dlaczego do dyrektorów regionalnych zarządów gospodarki wodnej idą polecenia reorganizacji struktur już teraz, kiedy jeszcze nie wiadomo, czy ustawa zostanie przyjęta? Dlaczego w gospodarce wodnej trwa cicha restrukturyzacja, na jakiej podstawie? Skąd pewność, że ustawa oparta na błędnych założeniach, zostanie zaakceptowana przez Sejm? Tym bardziej, że nie jest to pierwszy chybiony projekt ustawy przygotowywany przez Pana Stanisława Gawłowskiego. Żaden do tej pory nie został zaakceptowany. Już od ośmiu lat Pan Stanisław Gawłowski mami nas wizją gruszek na wierzbie. Czas otworzyć oczy, obudzić się ze snu i zabrać się do prawdziwej pracy. Czas zmienić podejście, zamiast „róbta co chceta”, czas zacząć realizować to co robić należy!

Naszą intencją nie jest atak personalny. Wytykając błędy Pana Ministra Gawłowskiego nie pragniemy niczego więcej jak krytycznej oceny jego pracy przez pracodawcę, w kontekście dobra państwa i jego obywateli. Nieudolność Pana Gawłowskiego nie jest bowiem problemem indywidualnym, ale społecznym. Efekty jego pracy nie są drobnymi problemami administracyjnymi, ale mając na uwadze zakres jego odpowiedzialności przekładają się na kondycję państwa. Jako obywatele tego państwa nie możemy sobie pozwolić na tolerowanie psucia państwa przez nieudolnych ministrów.

Zastosowaliśmy formę listu otwartego, bez publikacji nazwisk, gdyż jako pracownicy gospodarki wodnej, wobec których pracodawca (rząd) chce zastosować ustawę likwidacyjną, narażeni jesteśmy bezpośrednio na utratę pracy.

 

Podpisano:

Pracownicy gospodarki wodnej

Download PDF
Powrót Drukuj stronę