Pracownicy delegowani na krócej. Polska przegrała unijną batalię

Państwa unijne na forum Rady Unii Europy uzgodniły stanowisko skracające do półtora roku czas delegowania pracowników przy sprzeciwie Polski. Teraz stanowisko ma zająć Parlament Europejski. Problem dotyczy blisko pół miliona pracowników delegowanych z Polski.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oświadczyła w wywiadzie dla Polskiego Radia, że  ostateczna wersja porozumienia nie odpowiadała oczekiwaniom Polski.    Przeciwko były także Litwa, Łotwa i Węgry. Wstrzymały się od głosu Chorwacja, Irlandia i Wielka Brytania.

Według przyjętych propozycji po okresie delegowania pracownik musiałby zostać objęty wszystkimi przepisami dotyczącymi praw socjalnych państwa przyjmującego. Ostateczny kształt przepisów będzie zależeć od negocjacji przedstawicieli krajów unijnych i europosłów.

Sporną kwestią jest czas ograniczenia okresu delegowania pracowników. Polska początkowo nie chciała się zgodzić na żadne restrykcje, później gotowa była poprzeć 2-letnie ograniczenie. Zresztą i pierwotna propozycja Komisji Europejskiej mówiła o 24 miesiącach.

Różnica zdań dotyczy też tego, czy zapisy nowej dyrektywy mają dotyczyć pracowników   transportu drogowego i firm transportowych. Francja chce, żeby transport drogowy został na stałe wpisany do dyrektywy. Takim zapisom sprzeciwia się m.in. Polska.

Trzecią kwestią jest moment wejścia dyrektywy w życie oraz okres przejściowy pomiędzy uchwaleniem nowych przepisów a rozpoczęciem ich obowiązywania.

Zarzuty dotyczą też „dumpingu socjalnego”, co szczególnie akcentuje prezydent Francji Emmanuel Macron. Z owego „dumpingu socjalnego” jego zdaniem korzystają państwa Europy Środkowo-Wschodniej. Chodzi o to, że pracownicy zatrudnieni np. w budownictwie lub jako kierowcy, wykonują zlecenia na zasadach obowiązujących w ich krajach macierzystych, co sprawia, że opłaty na cele socjalne są mniejsze i dlatego koszty zatrudnienia są zmniejszone w stosunku np. do tych obowiązujących np. we Francji.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę