Bitwa Warszawska 1920. Powstrzymana bolszewicka rewolucja światowa

Odradzająca się Rzeczpospolita dzielnością żołnierzy, wiernością Bogu i odradzającej się Ojczyźnie, wytrwałością obywateli i błyskotliwymi strategicznymi planami oficerów odepchnęła bolszewicką dzicz na 20 lat od Europy. W dzień Wniebowzięcia Matki Boskiej…

Gdzieś pod Warszawą znajduje się nie centrum polskiego rządu burżuazyjnego i republiki kapitału, ale centrum całego współczesnego systemu imperialistycznego. Okoliczności pozwalają nam wstrząsnąć tym systemem i prowadzić politykę nie w Polsce, ale w Niemczech i w Anglii. Tym samym stworzyliśmy w Niemczech i Anglii zupełnie nowy odcinek rewolucji proletariackiej, walczącej z ogólnoświatowym imperializmem - nawoływał  Włodzimierz Iljicz „Lenin” w 1920 r.

Bitwa Warszawska toczyła się od 13 do 15 sierpnia 1920 roku. W tym samym czasie pożyteczni idioci na Zachodzie wrzeszczeli „Ręce Precz od Kraju Rad!”, a rządy Europy słały emisariuszy, ale nie karabiny. Pięć dni marszu dzieliło bolszewików od Berlina.
– Na zachód, Naprzód! Do pożogi rewolucji świata przez trupa białej Polski – rozkazał Tuchaczewskij.

Latem 1920 r. już instalował się w Białymstoku tymczasowy rząd, już niemieccy internacjonaliści, niesieni rewolucyjna falą zdobywali Berlin i tamowali ruch pociągów z pomocą dla walczącej Polski, już płonęły Węgry podpalone przez Belę Kuna. Jednak błyskawiczne decyzje polskich dowódców z marszałkiem Józefem Piłsudskim i „Błękitna Armia” gen. Józefa Hallera, bohaterstwo młodej armii ochotniczej oraz łut szczęścia – lub jak kto woli – cud przywołany modlitwą skromnych księży jak ks. Ignacy Skorupka dały zwycięstwo.

Bitwa Warszawska toczyła się od 13 do 15 sierpnia 1920 roku. Rozegrana była według planu operacyjnego na podstawie ogólnej koncepcji Józefa Piłsudskiego. Plan przygotowali szef sztabu generalnego gen. Tadeusz Rozwadowski, płk Tadeusz Piskor i kpt. Bronisław Regulski. Celem operacji było odcięcie korpusu Gaj-Chana, pacyfikującego Płock od armii Tuchaczewskiego i  wydanie bitwy na przedpolu Warszawy.

Sytuacja była dramatyczna. Piłsudski 12 sierpnia na ręce premiera Wincentego Witosa złożył nawet urząd Naczelnika Państwa. Premier jednak tej decyzji nie ogłosił, a akt dymisji spoczął w sejfie.

13 sierpnia Radzymin, kilkanaście razy przechodził z rąk do rąk. Polscy żołnierze, za cenę wielkich strat, utrzymali miasteczko. 14 sierpnia działania zaczepne na linii Wkry podjęła 5. Armia gen. Władysława Sikorskiego. W zaciekłej walce pod modlińską twierdzą wyróżniała się 18. Dywizja Piechoty gen. Franciszka Krajewskiego. 16 sierpnia gen. Sikorski śmiałym atakiem zdobył Nasielsk.

Ważnym fragmentem Bitwy Warszawskiej było zdobycie 15 sierpnia przez 203. Pułk Ułanów zasobów sztabu IV armii sowieckiej, a wraz z nim – kancelarii, magazynów i jednej z dwóch radiostacji do utrzymywania łączności z dowództwem w Mińsku. Szybko podjęto decyzję o przestrojeniu polskiego nadajnika i rozpoczęto zagłuszanie nadajników wroga.

Radio Warszawa na tej samej częstotliwości nadawała przez dwie doby bez przerwy tekst… Pisma Świętego – jedyny obszerny tekst, który udało się odnaleźć. I tak Pismo Święte wyeliminowało IV Armię z bitwy o Warszawę.

16 sierpnia nastąpił przełom. Grupa manewrowa, czyli pięć dywizji piechoty i brygada kawalerii, przełamała obronę bolszewicką w rejonie Kocka i Cycowa na Lubelszczyźnie, a następnie zaatakowała tyły wojsk bolszewickich nacierających na Warszawę.

Ostateczną klęskę bolszewicy ponieśli pod Osowcem, Białymstokiem i Kolnem. 18 sierpnia, po starciach pod Stanisławowem, Łosicami i Sławatyczami, siły polskie znalazły się na linii Wyszków-Stanisławów-Drohiczyn-Siemiatycze-Janów Podlaski-Kodeń.

19 sierpnia jednostki polskie przeszły do działań pościgowych, starając się uniemożliwić odwrót głównych sił Tuchaczewskiego.

31 sierpnia pod Zamościem rozegrała się ostatnia wielka bitwa kawaleryjska. Ułani na polach Komarowa rozbili w proch siedem tysięcy jeźdźców.

1. Dywizja Jazdy pod dowództwem pułkownika Juliusza Rommla mimo przewagi liczebnej i lepszego uzbrojenia po stronie bolszewików pogromiła sowiecką Armię Konną Siemiona Budionnego.Było to nasze największe zwycięstwo w polu od odsieczy Wiednia 1683 roku.

Pod Zamościem Budionny napotkał niespodziewany opór. Nieliczna i słabo uzbrojona załoga miasta (31 pp, dwa bataliony etapowe, batalion wartowniczy, 6. Siczowa Dywizja Strzelców, dywizjon artylerii oraz dwa pociągi pancerne), otoczona ze wszystkich stron, broniła się wytrwale i skutecznie. Budionny starał się za wszelką cenę złamać opór.

Po polskiej stronie walczyło dwa tysiące żołnierzy, zaś po sowieckiej  – 7 tysięcy. Wojska polskie miały do dyspozycji 70 karabinów maszynowych i kilkanaście dział. Przeciwnik – 350 karabinów i prawie 50 dział. W pierwszej armii konnej Budionnego komisarzem politycznym był wówczas Józef syn Wissariona zwany Stalinem.

Pułkownik Charles de Gaulle był w Warszawie. Na szczęście dla Francji. W 1940 roku nie miał złudzeń co do istoty totalitaryzmu i stanął na czele Wolnych Francuzów, ratując honor Francji. W Warszawie legatem papieskim był wówczas Eugenio Maria Giuseppe Giovanni Pacelli późniejszy Pius XI.

Nie udał się bolszewicki przemarsz przez Polskę do Niemiec i dalej na zachód „czerwonym mostem”. Niestety nie powiodła się federacja krajów Europy Wschodniej. W 1920 r uratowaliśmy jeszcze niepodległość Łotwy.

Artur S. Górski

fot. Wojsko polskie w okolicach Radzymina 1920 r. 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę