Powstanie Warszawskie w Teatrze Muzycznym

Czy o historii Polski, w tym tak tragicznej jak Powstanie Warszawskie, można opowiadać za pomocą tańca i muzyki? Okazuje się, że tak. Udowadniają to młodzi adepci teatru, występujący w spektaklu „Pamiętnik z powstania warszawskiego” na podstawie książki Mirona Białoszewskiego o tym samym tytule.

Premiera spektaklu w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni miała miejsce 23 września. Kolejne spektakle zaplanowano 26 i 27 września oraz na początku października – w rocznicę zakończenia powstańczych walk w 1944 r.

Ostatnie bilety można jeszcze kupić na stronach internetowych Teatru Muzycznego.

spektakl_powstanie

powstanie_muzyczny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Autorem muzyki do spektaklu jest znany muzyk Mateusz Pospieszalski, natomiast choreografii – Maciej „Gleba” Florek, znany m.in. jako laureat telewizyjnego show „You can dance”. Przeprowadziliśmy z nim krótką rozmowę.

– Skąd pomysł na taki temat spektaklu, a później wybór tego a nie innego autora? Pozornie wydaje się, że teatr i musical powinny dostarczać rozrywki, opowiadać o wydarzeniach przyjemnych, a nie tak tragicznych.

– To na pewno nie jest przedstawienie rozrywkowe, ale nie tylko taki jest cel teatru. Zresztą nasz spektakl nie jest typowym musicalem, to raczej połączenie różnych form tańca, muzyki i ruchu. Pierwotną ideą było uczczenie 65 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Premiera odbyła się w 2009 r. we Wrocławiu, ponieważ spektakl był pracą dyplomową absolwentów tamtejszej PWST. Od tego czasu jest grany przez różne zespoły, z udziałem takich gwiazd jak Kinga Preis, Anna Maria Jopek czy Adam Nowak z zespołu Raz Dwa Trzy.

– A dlaczego właśnie Białoszewski? O Powstaniu Warszawskim pisały dziesiątki, jeśli nie setki autorów.

– Proza Mirona Białoszewskiego jest niezwykle muzyczna. Można powiedzieć, że pisał on o tym, co słyszał. Miał zresztą znakomity zmysł słuchu, bardzo cenił muzykę poważną. Kosztowało nas dużo wysiłku przekonanie niektórych osób, że warto twórczość Białoszewskiego przełożyć na przestrzeń muzyczną, a później zdobycie praw autorskich i zgody na wykorzystanie jego dzieła. Ale było warto.

– Jak wygląda Powstanie Warszawskie w waszym wykonaniu?

– To przede wszystkim ruch, w każdej sytuacji – walk, ucieczek, życia w ruinach, piwnicach. Używamy nowoczesnych środków, żeby przekonać młodych ludzi, chociaż na widowni nie ma dominującej grupy, pojawiają się ludzie z wszystkich pokoleń. Poza tym z jednej strony opowiadamy o powstaniu, z drugiej – uniwersalną historię, którą można dopasować do innych wydarzeń, np. tego, co dzieje się obecnie w Syrii czy na Ukrainie. W warstwie dźwiękowej naszego spektaklu wykorzystujemy np. Etiudę rewolucyjną Chopina, która była grana kilka miesięcy temu podczas dramatycznych wydarzeń na kijowskim Majdanie.

Rozmawiał Adam Chmielecki

fot. mat. prasowe

Download PDF
Powrót Drukuj stronę