Powstanie w getcie przeciwko barbarzyństwu narodowego socjalizmu

19 kwietnia 1943 r. żydowscy bojownicy stawili beznadziejny zbrojny opór oddziałom Wehrmachtu, Waffen SS oraz ukraińskich i bałtyjskich  jednostek pomocniczych, które przystąpiły do likwidacji getta w Warszawie.  Polskie Państwo podziemne pospieszyło z pomocą walczącym, polskim obywatelom narodowości żydowskiej, w warunkach wojny daleko niewystarczającą.

Elity Zachodu nie dowierzały informacjom z okupowanej Polski o zagładzie jaką narodowosocjalistyczny niemiecki system zgotował Żydom w okupowanej Europie.

- Powstanie nie było porywem walczących o zwycięstwo i laury, tylko kamieniem rzuconym przeciwko ideologii dzikiej, wyzbytej cech człowieczych i przeciw olbrzymiej sile państwa w centrum Europy rządzonego przez zgraję morderczych oprawców w obliczu milczącego świata – pisał prof. Israel Gutman.

Warszawskie getto było największym spośród założonych przez Niemców. Według spisu dokonanego   przez Judenrat w październiku 1939 r. w Warszawie mieszkało 360 tys. Żydów.

Ich liczba zwiększyła się o 90 tys. po zarządzeniu  z 30 października 1939 r. Heinricha Himmlera, nakazującym przesiedlenie ludności polskiej i żydowskiej do Generalnego Gubernatorstwa z ziem włączonych do Rzeszy.

Żydzi zostali stłoczeni w getcie w strasznych warunkach. Kwitł handel, czarny rynek, zdarzały się przypadki kolaboracji. Śmierć stała się codziennością.

Niemców, w eksterminacji, wspierali renegaci z jednostek pomocniczych rekrutowanych spośród Ukraińców, Litwinów i Łotyszy oraz żydowska policja pomocnicza w getcie tzw. Trzynastka, od siedziby tej kolaboranckiej instytucji w kamienicy przy ul. Leszno 13.

Od 22 lipca 1942 r. okupanci przystąpili do akcji wysiedleńczej w getcie warszawskim, Latem wywieziono do obozu zagłady Treblinka i tam zagazowano ćwierć miliona ludzi. W Warszawie pozostało 60 tys. osób narodowości żydowskiej. 20 tys. Żydów zdołało przedostać się na „aryjską” stronę.

28 lipca 1942 r. utworzono Żydowską Organizację Bojową (ŻOB). Jej założycielami byli Icchak Cukierman, Cywia Lubetkin, Marek Edelman, Josef Kapłan i Mordechaj Tanenbaum. Komendantem został Mordechaj Anielewicz. Organizacja liczyła od 400 do 500 członków i nawiązała kontakt z Komendą Główną AK. W getcie działał też Żydowski Związek Wojskowy, który wywodził się z syjonistycznego ruchu Betar.

Broń, a było to pojedyncze sztuki, dostarczyła polska konspiracja.  W podziemnych wytwórniach produkowano butelki zapalające i żarówki wypełnione kwasem siarkowym i granaty.

Do pierwszego wystąpienia zbrojnego doszło w getcie 18 stycznia 1943 r. Niemcy napotkali zbrojny opór ŻOB. W ciągu czterech dni poległo kilkuset Żydów.

Walki wybuchły na nowo o świcie 19 kwietnia 1943 r. 800 żołnierzy Waffen-SS uzbrojonych w   miotacze płomieni i wozy pancerne wkroczyło do getta od strony ul. Nalewki. Zostali oni zaatakowani przez żydowskich powstańców. Po południu oddziały niemieckie ponownie wkroczyły na teren getta. Dowodził akcją gen. SS Juergen Stroop.

W walkach wzięło udział kilkuset słabo uzbrojonych powstańców.  Przez blisko miesiąc warszawskie getto prowadziło bój z wojskami niemieckimi. Najcięższe walki toczyły się w rejonie ul. Zamenhoffa i Nalewek oraz na pl. Muranowskim.

Próby pomocy osamotnionym bojownikom żydowskim zakończyły się niepowodzeniem.

W trakcie walk w getcie ŻOB skierowała apel:

Polacy, Obywatele, Żołnierze Wolności. Wśród dymu pożarów i kurzu krwi mordowanego getta Warszawy – my więźniowie getta, ślemy wam bratnie serdeczne pozdrowienia. Wiemy, że w serdecznym bólu i łzach współczucia, że z podziwem i trwogą o wynik tej walki przyglądacie się wojnie, jaką od wielu dni toczymy z okrutnym okupantem. Lecz wiedzcie, że każdy próg getta, jak dotychczas, tak i nadal będzie twierdzą, że możemy wszyscy zginąć w tej walce, lecz nie poddamy się, że dyszymy, jak i wy, żądzą odwetu i kary za wszystkie zbrodnie wspólnego wroga. Toczy się walka o naszą i waszą Wolność. O wasz i nasz – ludzki, społeczny, narodowy – honor i godność. Pomścimy zbrodnie Oświęcimia, Treblinki, Bełżca, Majdanka! Niech żyje braterstwo broni i krwi walczącej Polski!.

8 maja Niemcy odkryli i otoczyli schron przy ul. Miłej 18, w którym znajdował sztab ŻOB i ponad 100 żydowskich bojowników. Na wezwanie Niemców cywile wyszli, natomiast większość powstańców razem z dowódcą Mordechajem Anielewiczem popełniła samobójstwo.

Powstańcy w  rozproszonych grupach walczyli do 16 maja 1943 r. Tego dnia Stroop ogłosił koniec akcji pacyfikacyjnej i rozkazał wysadzić w powietrze Wielką Synagogę.

W raporcie Stroop pisał:

Stawiany przez bandytów opór mógł zostać złamany tylko przez energiczną i niezmordowaną, trwającą dzień i noc akcję bojową oddziałów szturmowych. Dnia 23 kwietnia 1943 r. Reichsfuehrer SS za pośrednictwem wyższego dowódcy SS i policji Wschód w Krakowie wydał rozkaz przeszukania z największą bezwzględnością i nieubłaganą surowością getta warszawskiego

Powstanie nie wywołało żadnych reakcji aliantów.

Jan Karski, właściwie Jan Romuald Kozielewski, pseudonim „Witold” dotarł do USA z raportem i zdjęciami z obozów zagłady w Bełżcu i Sobiborze.

28 lipca 1943 roku Karski został przyjęty przez Franklina Delano Roosevelta, prezydenta USA. Polski wysłannik przekazał przedstawicielom najwyższych władz alianckich apel o ratunek dla Żydów. Proponował m.in. wystosowanie ultimatum wobec Niemiec i bombardowanie linii kolejowych do obozów zagłady lub dostarczanie broni Żydom. Prezydent Roosevelt przerwał raport emisariusza słowami: .Policzymy się z Niemcami po wojnie. Panie Karski, proszę mnie ewentualnie wyprowadzić z błędu, ale czy Polska jest krajem rolniczym? Czy nie potrzebujecie koni do uprawy waszej ziemi?”.

Ani jedna aliancka bomba na tory do Auschwitz i Treblinki nie spadła.

Artur Szmul Zygielbojm w proteście przeciwko bezczynności Zachodu na wieść o walkach w getcie popełnił samobójstwo 12 maja 1943 w Londynie. Był politykiem Bundu, sekretarzem generalnym Sekcji Żydowskiej Centralnej Komisji Związków Zawodowych, członkiem Rady Narodowej RP. Pozostawił po sobie list, datowany na 11 maja 1942.

Nie mogę pozostać w spokoju. Nie mogę żyć, gdy resztki narodu żydowskiego w Polsce, którego jestem przedstawicielem, są likwidowane. Moi towarzysze w getcie warszawskim polegli z bronią w ręku w ostatnim bohaterskim boju. Nie było mi sądzonym zginąć tak jak oni, razem z nimi. Ale należę do nich i do ich grobów masowych. Śmiercią swoją pragnę wyrazić najsilniejszy protest przeciw bierności, z którą świat przygląda się i dopuszcza zagłady ludu żydowskiego.

Zygielbojm  w Radzie, starał się przekazywać informacje o trwającym w Polsce holokauście. Otrzymywał od polskiego podziemia i organizacji żydowskich obszerne raporty, z którymi następnie próbował dotrzeć do najwyższych władz politycznych i przekazywał je Światowemu Kongresowi Żydów i Amerykańskiemu Kongresowi Żydowskiemu, licząc na wykorzystanie wpływów i środków finansowych obu potężnych organizacji, Bez efektów.

Artur S. Górski

Download PDF
Powrót Drukuj stronę