„Potrzeba nam harmonii społecznej”. Uroczystości Bożego Ciała w Gdańsku

– Wiele spraw i problemów, także politycznych, nie rozpatrzy się właściwie, jeśli się z premedytacją zaniecha i odrzuci imperatyw miłości miłosiernej. Co wtedy zostanie? Czy zostanie nieukrywana satysfakcja z trudności tych, w których rękach znalazł się ster ojczyzny? Co zostanie? Szukanie pod obcym niebem popleczników dla spraw, które powinno rozwiązywać się tu, między Odrą a Wisłą? Co zostanie? Nie licząca się z oczekiwaniami społecznymi strategia permanentnej niezgody, spory i agresja? Zamiast powagi i racji argumentów zostanie niezgoda. A nam trzeba harmonii społecznej. I to już najwyższy czas! – apelował abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański, podczas uroczystości Bożego Ciała w Gdańsku 26 maja 2016 roku. Uroczyste nabożeństwo koncelebrowali pozostali biskupi gdańscy bp Wiesław Szlachetna i bp Zbigniew Zieliński. Obecni byli związkowcy z KM NSZZ „S” Stoczni Gdańskiej.

fot. P. Glanert

Metropolita gdański w swojej homilii odniósł się do wielu problemów społecznych dotykających Polskę i Europę. – Dziś, kiedy dom zjednoczonej Europy poczyna być targany sprzecznościami, ambicjami silnych, narzucaniem rozwiązań, które uderzają w suwerenność państw narodowych, przypominamy, że to, co może jedność europejską ocalić, ugruntować na stabilnej, moralnej podstawie, to powrót do chrześcijaństwa, do życia według zasad Ewangelii, a nie przeciw Ewangelii – mówił abp Głódź.

Gdański ordynariusz przypomniał, że tegoroczna procesja Bożego Ciała ma miejsce w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia ogłoszonego przez Ojca Świętego Franciszka. – Otwarły się dla was szeroko Bramy Miłosierdzia, ustanowione w wielu świątyniach. Także – wiecie o tym – w świątyniach naszej archidiecezji na czele z Archikatedrą Oliwską z Bazyliką Mariacką. Bardzo nam potrzeba tego swoistego zastrzyku miłości miłosiernej. Odczuwa się – w wielu przejawach polskiego życia – zjawisko, które określić można wyhamowaniem miłości miłosiernej. A przecież to ona tworzy przestrzeń autentycznej wspólnoty, empatii, szacunku. Potrzeba jej w naszym życiu, w naszych kontaktach z innymi, także w gremiach służby publicznej (…) Ta sytuacja ma swoją przeciwwagę. Antidotum. Trzeba o tym pamiętać. Szczególnie w taki dzień jak ten. Dzień chwały Chrystusa Obecnego. Chrystusa Obecnego w polskim dziś, w postawach ludzi, w dziełach społecznej miłości, w odpowiedzialnym działaniu na rzecz dobra wspólnego, w trafnych decyzjach, o szerokim społecznym wymiarze. Choćby w rozbłysku nadziei, że zaczną wracać ludzie młodzi Polacy, dla których zawodowych umiejętności, twórczych ambicji zabrakło miejsca przy stole Ojczyzny – mówił arcybiskup.

ACH

 
Download PDF
Powrót Drukuj stronę