Portowcy do pracodawców

Nierzadko niebezpieczne warunki pracy polskich portowców, groźba bezrobocia oraz zagrożenia dotyczące statków i załadunków to tematy, na które Krajowa Sekcja Portów Morskich NSZZ „Solidarność” (KSPM) chce zwrócić uwagę pracodawców. Nawiązując do Międzynarodowego Dnia Protestu Portowców KSPM skierowała 5 lipca do zarządów firm portowych pismo, w którym domaga się działań zmierzających do likwidacji nieprawidłowości związanych z deregulacją usług portowych oraz do uporządkowania rynku pracy w polskich portach morskich.

„Bezpieczeństwo pracy w portach jest zagrożone. Coraz większa liczba portowców w portach polskich zatrudniana jest na umowach na czas określony. W wyniku postępującej deregulacji w usługach przeładunkowych coraz powszechniejszy staje się dorywczy system zatrudnienia przez firmy zewnętrzne, które pozyskują zlecenia od spółek przeładunkowych posiadających stosowne umowy z Zarządami Morskich Portów o dzierżawę terenów portowych oraz o przeładunki lub bezpośrednio od agentów reprezentujących statki” – czytamy w piśmie do pracodawców.

„Solidarność” dodaje, że w niektórych terminalach i spółkach przeładunkowych pracownicy dorywczy dominują już nad zatrudnionymi na czas nieokreślony. Firmy portowe natomiast tworzą systemy zatrudnienia oparte na umowach cywilno-prawnych. Zdaniem związkowców spółki przeładunkowe funkcjonujące w portach na podstawie umów dzierżawy z zarządami morskich portów, posiadające i inwestujące w infrastrukturę oraz sprzęt, prowadzą politykę pozbywania się zatrudnionych na czas nieokreślony  pracowników i coraz chętniej korzystają z usług firm zewnętrznych.

Ma to wpływ na pogarszanie się standardów zatrudnienia pracowników oraz bezpieczeństwo i jakość przeładunków. Zdarza się w praktyce, że brygada przeładunkowa składa się w połowie z pracowników firmy rodzimej, a w drugiej połowie z pracowników firmy zewnętrznej. Ci ostatni są często słabo lub w ogóle nieprzeszkoleni. Występują problemy w komunikacji, rośnie ryzyko wypadków. Niektóre statki przeładowywane są wyłącznie lub w większości przez pracowników dorywczych.

Kolejny problem to samoprzeładunki wykonywane przez załogi statków. KSPM chce zwrócić uwagę na fakt, że zwykle odbywa się to „bez wiedzy i zgody związku zawodowego portowców, bez wiedzy i zgody władz portowych czy administracji morskiej. Armatorzy i firmy czarterujące nakazują  marynarzom wykonywanie prac, do których nie posiadają oni kwalifikacji, a które historycznie i tradycyjnie w polskich portach należały do pracowników portowych”. Związkowcy dodają, że samoprzeładunek nie ogranicza się już tylko do rozmocowania i zamocowania ładunku, ale dotyczy regularnych operacji ładunkowych przy użyciu wyposażenia statku. Ma to bezpośredni wpływ na zwiększające się bezrobocie wśród portowców oraz zagraża bezpieczeństwu statków i ładunków.

Wśród koniecznych działań naprawczych związkowcy wymieniają między innymi: potrzebę implementowania konwencji MOP nr 137 w polskim prawie na poziomie ustawy lub rozporządzenia, utworzenie i prowadzenie przez odpowiednią jednostkę administracji rządowej rejestrów wykwalifikowanych pracowników portowych dokerów, określenie, jakie kwalifikacje i jakie szkolenia należy posiadać, aby zostać umieszczonym w rejestrze, określenie zasad szkolenia zawodowego, uregulowanie zatrudnienia w portach poprzez określenie, iż prawo do wykonywania przeładunków mają jedynie te spółki portowe, które zawarły z odnośnymi zarządami portów stosowne umowy dzierżawy terenów portowych lub też podmioty posiadające tereny o statusie obiektu portowego, posiadające ponadto do realizacji usług przeładunkowych odpowiednią infrastrukturę, sprzęt i wykwalifikowaną kadrę. Dodatkowo KSPM wskazuje, że należy wprowadzić przepisy, które pozwoliłyby zatrudniać do pracy dorywczej jedynie osoby umieszczone w rejestrze. Zdaniem „Solidarności” przepisy portowe powinny mieć zastosowanie także do samoprzeładunków wykonywanych przez marynarzy. Pozwoliłoby to ograniczyć samoprzeładunki jedynie do absolutnie niezbędnych przypadków, po uzyskaniu wcześniej  zgody administracji morskiej.

Inna ważna kwestia, na którą zwraca uwagę Krajowa Sekcja Portów Morskich to współpraca firm portowych ze związkami zawodowymi.

„Oczekujemy, że portowcy będą traktowani z szacunkiem , jako równorzędni partnerzy w kształtowaniu warunków pracy portowców. Wielu pracodawców usiłuje podważyć lub wypowiada  jednostronnie układy zbiorowe pracy czy umowy. W zeszłym roku wielu pracowników utraciło pracę  z powodu przynależności do związków zawodowych , pracownicy byli zastraszani a związkom utrudniano prowadzenie działalności . Domagamy się dla wszystkich portowców swobody zrzeszania się  i angażowania w działalność związkową , bez zastraszania i represjonowania oraz przestrzegania umów zbiorowych„ – czytamy w piśmie do pracodawców.

Pismo KSPM wysłane zostało nie tylko do pracodawców, ale także do wiadomości ministrów Marka Gróbarczyka i Elżbiety Rafalskiej oraz liderów związkowych.

zola

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę