Ponad 700 przedsiębiorstw zastosowało elastyczny czas pracy

Do końca marca 2014 r. prawie 710 przedsiębiorstw wprowadziło elastyczny czas pracy. To dane  zebrane przez Państwową Inspekcję Pracy. Przypomnijmy, ustawa weszła w życie 23 sierpnia 2013 r.

Najbardziej zainteresowane takim rozwiązaniem były duże przedsiębiorstwa, zatrudniająca od 50 do 249 osób (248 firm). Ta forma zatrudniania była najszerzej rozpowszechniona wśród przedsiębiorstw zajmujących się przetwórstwem przemysłowym (37 proc.) oraz handlem i naprawami (18 proc.).

Przepisy dotyczące elastycznego czasu pracy oznaczają dla pracowników możliwość wydłużenia przez pracodawcę planowania czasu pracy nawet do 12 miesięcy. Tym sposobem firmy będą mogły wykorzystywać pracowników – np. zmusić ich do wyczerpującej pracy choćby przez sześć dni w tygodniu czy 13 godzin na dobę, a kiedy zimą będą przestoje, oddać pracownikom godziny wolne bez konieczności płacenia za nadgodziny.

Pozwoli to oszczędzić pracodawcom nawet do 8 miliardów zł rocznie. Konsekwencje zmniejszenia w wielu przypadkach wynagrodzeń pracowników to nie jedyny ich problem. Okresowy nadmiar pracy zawodowej trudno będzie pogodzić wielu osobom z obowiązkami rodzicielskimi.

– Komu ma służyć przyjęty przez Sejm równoważny czas pracy z 12-miesięcznym okresem rozliczeniowym, tzw. elastyczny czas pracy, samozatrudnienie? Takie rozwiązania spowodują spadek wynagrodzeń oraz znacznie obniżą bezpieczeństwo pracy – zauważa Zbigniew Kowalczyk, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „S” w Skanska SA. – Obecna polityka państwa prowadzi do eliminowania z rynku etycznych firm, zatrudniających ludzi na uczciwych warunkach pracy, a preferuje kombinatorów pozbawionych jakichkolwiek zasad etycznych.

Jak dowodzi prof. Marcin Zieleniecki z Uniwersytetu Gdańskiego, ekspert „Solidarności” rząd powołuje się na dyrektywę unijną w sprawie niektórych aspektów organizacji czasu pracy, gdy tymczasem przewiduje ona już liczne ograniczenia przy wydłużaniu okresów rozliczeniowych do sześciu miesięcy. Dopuszcza się to jedynie w stosunku do wybranych grup zawodowych z wyłączeniem pracowników chronionych, np. rodziców czy zatrudnionych w szczególnych warunkach. Rząd PO –PSL  zdaniem prof. Zielenieckiego czyta wybiórczo przepisy unijne i uznaje, iż nie ma żadnych ograniczeń w wydłużaniu okresów rozliczeniowych do 12 miesięcy.

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę