Polska wieś nie ma pracy – bezrobocie największe od siedmiu lat

Stopa bezrobocia wynosiła na koniec lutego 14 proc. – informuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, powołując się na dane z urzędów pracy. W tej statystyce brakuje jednak pół miliona osób bez zajęcia, mieszkających na polskich wsiach.  Liczba zarejestrowanych mieszkańców wsi bez zatrudnienia jest największa od siedmiu lat.

Po raz pierwszy od 2008 roku w lutym odnotowano spadek liczby bezrobotnych. W urzędach pracy na koniec lutego zarejestrowanych było 2 257 tys. osób, o 3,7 tys. mniej niż w styczniu. Te dane wyglądałyby o wiele dramatyczniej gdyby nie fala emigracji w poszukiwaniu godziwego zatrudnienia oraz ukryte bezrobocie na wsi.

W końcu ubiegłego roku na wsi zarejestrowanych było 955 tys. bezrobotnych. To o prawie 16 tys. więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku – wynika z danych resortu pracy. Ta statystyka nie pokazuje jednak w pełni rzeczywistej skali bezrobocia na wsi. Nie obejmuje bowiem osób zbędnych w gospodarstwach chłopskich. A jest ich bardzo dużo.

– Szacuję, że rolnictwo ukrywa około 550 tys. osób praktycznie bezrobotnych – mówi Dziennikowi Gazecie Prawnej dr Bożena Karwat-Woźniak z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Ta dramatyczna liczba jest nawet o 20 proc. większa, jeśli uwzględni się biernych zawodowo, to znaczy osoby, które nie pracują i nie poszukują pracy, między innymi dlatego że zniechęciły się bezskutecznością starań o płatne zajęcie albo takich starań nie podejmowały, bo doszły do wniosku, że nie mają szans na zatrudnienie.

DGP przywołuje analizy, z których wynika, że tak duża liczba zbędnych rąk do pracy w gospodarstwach chłopskich to przede wszystkim efekt rozdrobnienia rolnictwa. Z danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wynika, że średnia powierzchnia gruntów rolnych wynosi tylko 10,42 ha, a w woj. małopolskim zaledwie 3,92 ha, podkarpackim 4,6 ha, świętokrzyskim – 5,5 ha, lubelskim 7,5 ha i łódzkim – 7,6 ha.

Według GUS, aż 287 tys. gospodarstw, czyli 20 proc., ma powierzchnię zaledwie 1–2 ha, a 32 proc., czyli 472 tys., ma powierzchnię 2–5 ha. To łącznie ponad połowa spośród 1,5 mln gospodarstw rolnych.

Gospodarstwa są małe, a jeszcze pracy jest w nich coraz mniej, przede wszystkim z powodu mechanizacji. Rolnicy, którzy nie mają zajęcia, w większości nie mogą się zarejestrować w urzędach pracy jako osoby bezrobotne, nawet wtedy jeśli pracowali dodatkowo na etacie poza rolnictwem – zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy bezrobotnym może być ta osoba, która nie jest właścicielem lub posiadaczem nieruchomości rolnej o powierzchni użytków rolnych przekraczających 2 ha przeliczeniowe (w 2012 r. hektar przeliczeniowy dawał roczny dochód w wysokości ponad 2431 zł). W efekcie w końcu ubiegłego roku w pośredniakach zarejestrowanych było tylko 56 tys. osób posiadających gospodarstwo rolne. To zaledwie 5,9 proc. bezrobotnych zamieszkałych na wsi.

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę