Polska szkoła ma być nowoczesna, patriotyczna, bezpieczna

Jaki będzie rok 2014 dla polskiej szkoły? Jakie wyzwania stoją przed systemem edukacyjnym? Czy jest miejsce w polskiej szkole na patriotyzm? Co czeka pracowników oświaty? Nad tymi ważkimi tematami pochylili się związkowcy z Rady Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” Regionu Gdańskiego.  

Spotkanie noworoczne gdańskiej oświaty było okazją nie tylko do życzeń, ale i do wymiany spostrzeżeń. 2014 rok to może być rok zmian, „dobry rok”, bo jak mówił gość spotkania ks. prof. dr hab. Wojciech Cichosz, kierownik Zakładu Pedagogiki Pastoralnej UMK, ekspert MEN w 2014 roku mija 30 lat od męczeńskiej śmierci kapelana Solidarności bł. ks. Jerzego Popiełuszki i będzie to rok kanonizacji bł. Jana Pawła II – jak mówi ks. Cichosz – naszych nauczycieli.

- Solidarność wierna jest swoim korzeniom. Oby nie odwracała się od źródła, którym jest zawołanie Bóg Honor Ojczyzna. Niestety dzisiaj w polskiej szkole, w podstawie programowej, Boga nie ma. W życiu publicznym dominuje karykatura honoru, a Ojczyzna? Ubi bene, ibi patria  („Ojczyzna jest tam, gdzie jest dobrze” – Cyceron, dop. red.). Znaczenie słów zostało rozmyte – mówił ks. prof. Cichosz, przestrzegając przed bezkrytycznym przyjmowaniem narzuconych projektowych rozwiązań, przy okazji chwaląc pomorskie kuratorium, iż nie wprowadziło „pseudonarzędzi” do szkoły oraz ideologii, które „już były wprowadzane i się skompromitowały”. Ks. Cichosz wymienił tu m.in. atak propagandowy na księży oraz ideologiczne traktowanie płci przez pryzmat tzw. płci społecznej.

- Do Europy – tak, ale razem z naszymi umarłymi – przywoływał Wojciech Książek, lider gdańskiej oświatowej „S”, słowa prof. Marii Janion, z jej tytułowego zbioru szkiców, przestrzegając przed unurzaniem tradycji i edukacji w „brukselskim sosie” oraz apelował:

- Bądźmy odważni kiedy rozum zawodzi.

Z kolei Krzysztof Dośla , przewodniczący ZRG NSZZ „S” dziękując związkowcom – pracownikom oświaty, za 2013 rok,  znaczył, że przed nimi kolejne lata pracy – bo jak zauważył – „dla związkowca nie ma łatwego roku”.

Dla Elżbiety Wasilenko, Pomorskiego Kuratora Oświaty, spotkanie było okazją do przekazania związkowcom informacje z roboczego spotkania  z nowo powołaną minister edukacji narodowej Joanną Kluzik-Rostkowską.

- Sześciolatki pójdą do szkoły, obowiązkowo. Nie ma odwrotu. Ten pomysł będzie realizowany. Kuratorium sprawdza, jak szkoły są przygotowane do przyjęcia najmłodszych dzieci – mówiła Elżbieta Wasilenko.

Związkowcy podzielili się spostrzeżeniami o biurokratyzacji kryterium oceny nauczycieli. Rytualnym wręcz hasłem, lansowanym zgodnie z wymogami unijnymi, jest tzw. ewaluacja. I to jako forma nadzory pedagogicznego. Pierwotnie ewaluacja miała być ceną przydatności i skuteczności podejmowanych działań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych, służącą doskonaleniu. Tymczasem poprzez biurokratyczne procedury, przekształca się w formę nadzoru pedagogicznego. W tym kontekście Wojciech Książek przypomniał, iż zdaniem związkowców nie ma zgody nie tylko na likwidację kolejnych szkół, ale i na biurokratyczny wizerunek wizytatora, biurokratyzację życia szkoły, na przyjmowanie jako merytoryczne anonimowych skarg na nauczyli.

Zdaniem gościa rady Sekcji posła Janusza Śniadka, 2014 rok będzie tym, „w którym zbliżymy się do sytuacji, kiedy ludzie wierni ideałom „Solidarności” będą mieli większy wpływ na sprawy kraju”. Zaczyna się bowiem cykl wyborczy, rozpoczynający się wyborami do Europarlamentu, poprzez wybory samorządowe do wyborów parlamentarnych – w 2015 roku.

Poseł Śniadek jest zdania, że ludzie oświaty mają znaczące miejsce w Związku i w polityce, gdyż wśród parlamentarzystów jest wiele osób o oświatowym doświadczeniu zawodowym. Okazuje się, że i nauczyciele chcą i widzą sens bycia w Związku, np. ostatnio koło NSZZ „S” w szkole na gdyńskiej Dąbrowie, któremu przewodzi Marzena Korzeniewska,  dzięki przekonaniu do „S” nowych członków, stało się jednym z dwóch wiodących oświatowych kół Związku w tym mieście.

Gorącą formę przybrała dyskusja z udziałem posła Śniadka przy omawianiu ustroju szkolnego Jest bowiem przygotowywany program PiS, który będzie zaprezentowany za miesiąc.

Poseł poinformował też, że 23 stycznia zbiera się Zespół parlamentarny obrony ideałów Solidarności, w którym udział zadeklarowało około 40 posłów i senatorów. Na spotkaniu będzie m.in. Piotr Duda, lider „S”, Jarosław Kaczyński  i Andrzej Kołodziej. Związkowe oświatowe postulaty mają być też dyskutowane i ewentualnie przyjęte w ramach grup roboczych, które określą zasady współpracy „S” z największą partią opozycyjną,

Odnosząc się do obniżenia wieku rozpoczęcia edukacji Janusz Śniadek połączył to z podwyższeniem wieku emerytalnego.

- Obniżenie wieku obowiązku szkolnego i jednocześnie podniesienie wieku emerytalnego do 67 roku życia to wydłużenie okresu aktywności zawodowej średnio o blisko 5 lat. Spowoduje to pogorszenie bilansu rynku pracy. W perspektywie dekady z tego powodu milion młodych ludzi nie znajdzie zatrudnienia i stanie przed wyborem bezrobocie lub emigracja – przekonywał były lider „S”.

Kiedy Janusz Śniadek w kilku punktach referował program PiS dla oświaty okazało się, że konieczna jest debata nad ustrojem szkolnym. Hasło wyborcze likwidacji gimnazjów wywołuje bowiem wśród związkowców podzielone zdania, chociaż w aspekcie ochrony miejsc pracy mówią oni jednym głosem. Związkowcy będą zapewne rozmawiali na szczeblu krajowym z posłem Sławomirem Kłosowskim, parlamentarzystą, typowanym na ministra oświaty po ewentualnym zwycięstwie wyborczym PiS.

Program tej partii zakłada m.in. przywrócenie odpowiedzialności państwa za edukację i wzrost nadzoru kuratoryjnego nad szkołami. W koncepcji PiS kuratorowi będzie przysługiwało prawo weta wiążącego do uchwał rad gminnych o likwidacji szkoły.
PiS proponuje też wprowadzenie nowego ustroju szkoły, co by oznaczało głównie 8-klasową szkołą podstawową, 3-letnie szkoły zawodowe, 4-letnie liceum ogólnokształcące i 5-letnie technikum. W programie PiS jest przywrócenie szkole funkcji wychowawczej, opiekuńczej i profilaktycznej, przywrócenie programu nauczania historii, odbudowa szkolnictwa zawodowego, zatrzymanie procesu likwidacji szkół, uporządkowanie rynku podręczników.

Związkowcy z oświatowej „S” zgodzili się, że szkole nie jest teraz potrzebna „kolejna edukacyjna rewolucja”. Jednak zdaniem Zdzisławy Haci, przewodniczącej KM NSZZ „S” POiW w Gdyni błąd w reformie edukacji polegał na utworzeniu zespołów szkół, złożonych z podstawówek i gimnazjów. Do tego dochodzi teraz tworzenie w  szkołach oddziałów przedszkolnych.  Z kolei Hanna Minkiewicz uważa, że na program partii politycznych rzutuje społeczny odbiór gimnazjów, a receptą na problemy wychowawcze w wieku gimnazjalnym jest zapewnienie miejsca pracy specjalistom pedagogom, psychologom, terapeutom.
W ciągu kilku lat zlikwidowano 2900 szkół w kraju, a w 800 przypadkach gminy zignorowały weto kuratora. Pracę straciło 7 tysięcy nauczycieli, nie licząc utraty przez pedagogów ćwiartek i połówek etatów.
Inwestycja w edukację i innowacyjność połączone z tradycyjnymi wartościami kultury   to źródło gospodarczego sukcesu we współczesnym świecie. Dowodzą tego przykłady m.in. Bawarii, Finlandii, Japonii, czy USA.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę