Polska solidarna jest możliwa!

Czy można wyjść z kryzysu dialogu społecznego w Polsce? Jak zrealizować marzenia i postulaty Sierpnia ’80? Jak dochować wierności ideałom „Solidarności”? Na ten temat 26 sierpnia w historycznej Sali BHP w Gdańsku dyskutowało kilkaset osób – naukowców, związkowców, działaczy PiS, ale także po prostu mieszkańców Pomorza.

W spotkaniu zatytułowanym „Przesłanie Sierpnia – zdrowie, praca, rodzina, bezpieczeństwo – dziś” wzięli udział m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef „Solidarności” Piotr Duda oraz przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „S” Krzysztof Dośla. Gdańska konferencja była pierwszą z cyklu „Polska Solidarna Lecha Kaczyńskiego”. Zorganizowały ją instytucje, dla których postać i dziedzictwo tragicznie zmarłego prezydenta są szczególnie ważne – Ruch Społeczny im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, ZRG NSZZ „S” oraz Zespół Parlamentarny Obrony Ideałów „Solidarności”.

Zdjęcia: Wojciech MIlewski, Paweł Glanert

 

– Lech Kaczyński był człowiekiem „Solidarności” jako działacz Związku – zarówno w okresie działalności legalnej, jak i nielegalnej – jako prawnik, intelektualista, polityk po 1989 r., wreszcie jako prezydent. To jedno z głównych pojęć w jego spuściźnie i busola w kwestiach programowych. Jako związkowiec doceniał wartość inicjatywy obywatelskiej, ale wiedział, że nie zastąpi ono państwa. Rozumiał, że państwo nie może zostawić obywateli bez pomocy i widział ścisły związek wzajemnych obowiązków obywateli i państwa, zapewniający wielowymiarowo rozumiane bezpieczeństwo, w tym bezpieczeństwo zdrowotne i socjalne – wspominał swojego byłego szefa i przyjaciela Maciej Łopiński, szef Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego.

W służbie ludziom

Prof. Jakub Stelina, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, a w przeszłości doktor prawa pracy wypromowany przez śp. Lecha Kaczyńskiego, przedstawił koncepcje prawa pracy swojego naukowego mentora. – Dorobek naukowy prof. Lecha Kaczyńskiego nie jest duży, to ok. 50 pozycji. Ale wiemy, że to nie ilość, a jakość jest najważniejsza. Pod tym względem Lech Kaczyński był jednym z najwybitniejszych teoretyków prawa pracy. Pisał tak, jak pisało się przed wojną. Najkrócej mówiąc, w pracy naukowej zajmował się wolnością, sprawiedliwością i solidarnością – podkreślił prof. Stelina, przedstawiając nowatorstwo i naukowy spryt przyszłego prezydenta wykazany w rozprawie doktorskiej („Zakres swobody stron w kształtowaniu treści stosunku pracy”) i habilitacyjnej („Renta socjalna”). W pierwszym przypadku Lech Kaczyński udowodnił, że nawet w ramach prawa PRL osobom zatrudnionym przysługiwała wolność w kształtowaniu swoich warunków pracy – jeśli pracownicy porozumieli się w tej sprawie z pracodawcą, ich umowy o pracę mogły być lepsze od tych wskazanych przez kodeks pracy. – Ten pogląd do dziś jest niesamowicie atrakcyjny pod względem naukowym i społecznym. Udowadnia, że nauka może służyć człowiekowi – podkreślił prof. Stelina, który przedstawił zainteresowania badawcze Lecha Kaczyńskiego na kolejnych etapach życia. Były to prawo zabezpieczeń społecznych w latach 80. oraz w układy zbiorowe pracy jako źródła prawa pracy w latach 90. W pracach z tego obszaru Lech Kaczyński wskazywał na konieczność dialogu społecznego i porozumień pracodawców z organizacjami związkowymi.

Sylwetkę naukową zmarłego prezydenta uzupełniła prof. Józefina Hrynkiewicz, wspominając osobiste spotkania z Lechem Kaczyńskim, m.in. w 1984 r. podczas konferencji w Gdańsku poświęconej ubóstwu podczas I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „S” podczas prac zespołu ds. ubezpieczeń społecznych. – To były w powszechnej opinii mało ważne obszary i nikt nie chciał się nimi zajmować. Lech Kaczyński imponował mi zamiłowaniem do tych spraw – podkreślała prof. Hrynkiewicz.

Podnieść płace, uwolnić potencjał!

Do idei Lecha Kaczyńskiego odniósł się także prof. Stephan Portet. Francuski ekspert współpracujący m.in. z „S” przypomniał, że zmarły prezydent był zwolennikiem sprawiedliwości w stosunkach pracy oraz relacjach między pracą i kapitałem. – Lech Kaczyński miał wizję rozwoju społeczno-gospodarczego, w której wynagrodzenie nie jest tylko kosztem, ale też dochodem, generuje sprzedaż i konsumpcję. Dziś bardzo brakuje takiego ujęcia tego problemu. Polska marnuje swój potencjał. Niskie płace są barierą rozwoju. Wydajność polskiego pracownika sięga 74 proc. średniej europejskiej. Ale polskie płace netto to tylko 32 proc. poziomu europejskiego. Oznacza to, że można znacząco podnieść wynagrodzenia, nie ryzykując utraty konkurencyjności polskiej gospodarki. Polska może podwyższyć płace o 41 proc. i nadal będzie konkurencyjna wobec Niemiec. W przypadku Francji to nawet 57 proc. Nie rozumiem na co jeszcze w Polsce się czeka? – apelował prof. Stephan Portet. Z długimi owacjami spotkała się jego wypowiedź, że w tym roku zrezygnował z udziału w forum ekonomicznym w Krynicy, gdzie od lat spotyka się „śmietanka” biznesowa. – Widziałem w poprzednich latach, że ci ludzie oderwali się już od rzeczywistości, nie wiedzą, jak żyje przeciętny Polak – argumentował ekonomista.

konferencja kaczynski sierp 2014 210 x 105-ver2.indd

 

Drogi wyjścia z dialogu społecznego

W drugiej części konferencji odbył się panel poświęcony dialogowi społecznemu w Polsce, prowadzony przez Jacka Rybickiego z gdańskiej „Solidarności”, z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, Piotra Dudy i socjolog dr Barbary Fedyszak-Radziejowskiej. – Po 1989 r. rozwinęliśmy się jako jednostki, ale ponieśliśmy klęskę jako wspólnota, narodowa i społeczna, ale także na poziomie poszczególnych zakładów. Komuna zapewne chichocze, bo własnymi rękoma wykonaliśmy atomizację społeczeństwa – podsumował 25 lat III RP Jacek Rybicki.

Zgodziła się z nim Barbara Fedyszak-Radziejowska. – Dziś pracownik jest niechcianym kosztem prowadzenia biznesu, ograniczającym zyski. Ta degradacja dokonała się na naszych oczach w ostatnim ćwierćwieczu. Wynika to m.in. z bardzo obniżonej samooceny Polaków.  Dlatego godzimy się na niskie prace, godzimy się na brak dymisji rządu w takich sytuacjach jak afera taśmowa. Godzimy się na bardzo wiele zjawisk w życiu politycznym i społecznym, które normalnie są nie do przyjęcia. Badania pokazują, że prywatnie dla wielu Polaków wspólnota jest ważna, ale w dyskursie publicznym akcenty rozłożone są już inaczej – oceniła znana socjolog.

Jarosław Kaczyński i Piotr Duda wspólnie stwierdzili, że stan dialogu społecznego w Polsce jest katastrofalny, a jego naprawa powinna być jednym z pierwszych punktów działania nowego rządu. Szef „S” przypomniał postulaty Związku powołania rzecznika dialogu społecznego oraz Rady Dialogu Społecznego afiliowanej przy Sejmie. Lider PiS argumentował, że podstawą do zmian, także w tym obszarze, musi być wymiana szeroko rozumianych elit.

Spotkanie prowadził poseł PiS i były szef „S” Janusz Śniadek, który podkreślił, że „Solidarność” w naturalny sposób jest najważniejszym podmiotem realizującym przesłanie Sierpnia ’80. Organizatorzy zapowiadają kolejne konferencje z cyklu, poświęcone m.in. zdrowiu, edukacji, demografii i polityce międzynarodowej.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę