Afera im. Lenina: policja pobiera odciski palców

Lenin stał się materiałem dowodowym. Funkcjonariusze policji, wraz z ekipą dochodzeniową i nakazem prokuratorskim zjawili się dzisiaj w siedzibie Komisji Krajowej w Gdańsku. Powód – zabezpieczenie pseudonimu wodza bolszewików. Gdyby carska policja i „Ochrana” tak samo pieczołowicie zajmowała się Uljanowem w kwietniu 1917 roku kiedy przy pomocy wywiadu Rzeszy jechał przez Europę – losy świata potoczyłyby się inaczej. Tym razem policja zażądała – pod groźbą przeprowadzenia rewizji, wydania liter „im. Lenina”, zdjętych z Bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej. Zmagazynowane w historycznej Sali BHP litery zostały przekazane przez sekretarza KK „S”.

- Uzbrojona ekipa dochodzeniowa policji zdjęła nawet odciski palców z przekazywanych liter, poświęcając na to niemało czasu – relacjonuje Ewa Zydorek, sekretarz KK NSZZ „S”.

Napis został umieszczony na polecenie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który wsłuchał się w pomysł podsunięty przez Dorotę Nieznalską, absolwentkę ASP, znaną m.in. z kontrowersyjnych, obrazoburczych i libertyńskich pomysłów instalatorskich.

- My się Leninem brzydzimy, więc niech sobie prezydent Adamowicz go zabiera i powiesi na budynku Urzędu Miasta – komentuje przejęcie liter Piotr Duda, przewodniczący KK NSZZ „Solidarność”.

Duda zapowiedział, że jeśli zwrócone litery znów znajdą się na historycznej bramie stoczni, to drugi raz „Solidarność” już ich nie odda.

- Potniemy je na kawałki i sprzedamy na złom, a pieniądze przekażemy na fundację stypendialną Zarządu Regionu Gdańskiego „Solidarności” – dodaje przewodniczący związku.

Jak poinformowała Joanna Kowalik-Kosińska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, odcięte przed kilkoma dniami metalowe litery oraz atrapa Order Sztandaru Pracy zostały zabezpieczone na wniosek prokuratury, która po wykonaniu czynności śledczych, najprawdopodobniej – po ewentualnej rozprawie, zwróci napis miastu.

Przypomnijmy, że napis „im. Lenina” został usunięty przez członków Komisji Krajowej 28 sierpnia br. Tym razem policja i prokuratura – diametralnie odmiennie niż w aferze Amber Gold – zadziałały błyskawicznie.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę