Polacy szukają swojej przyszłości – za granicą

W ciągu ostatniego roku z kraju wyjechało nawet pół miliona osób. W ubiegłym roku ruszyła kolejna potężna fala emigracji po wielkim exodusie rodaków w latach 2006–2007.

Z szacunków prof. Krystyny Iglickiej, demografa i rektora Uczelni Łazarskiego, wynika, że Polskę w 2013 r. mogło opuścić nawet ponad pół miliona osób. Fala rośnie – mimo relatywnie stabilnej sytuacji gospodarczej w kraju.

W ubiegłym roku wymeldowało się na stałe z Polski co najmniej 36 tys. mieszkańców – wynika z szacunków jakie podaje Dziennik Gazeta Prawna na podstawie danych GUS.

Polacy przebywający za granicą dochodzą do wniosku, że nie ma sensu utrzymywać dłużej fikcji nawet w postaci adresu w naszym kraju. Nie jest im to już potrzebne do życiatwierdzi prof. Krystyna Iglicka.

Od 1989 r. gorzej było tylko w 2006 r., gdy takich osób było blisko 47 tys.

- Polacy przebywający za granicą dochodzą do wniosku, że nie ma sensu utrzymywać dłużej fikcji nawet w postaci adresu w naszym kraju. Nie jest im to już potrzebne do życia. Na kolejną potężną falę emigracji wskazują oficjalne statystyki. Według danych niemieckich przybyło do nich w ubiegłym roku 200 tys. Polaków. Podobna liczba naszych rodaków udała się też do Wielkiej Brytanii. Duże grupy zaczęły szukać swojego szczęścia także w Holandii i Norwegii – twierdzi w rozmowie z DGP prof. Krystyna Iglicka.

Według prof. Iglickiej za granicą przebywa już 2,6-2,7 mln Polaków. Gdyby nie to, kolejki do pośredniaków w kraju byłyby jeszcze dłuższe. W grudniu na jedną ofertę zatrudnienia przypadało w pośredniakach 70 osób. Wielu uznało, że nie ma szans na zdobycie płatnego zajęcia nad Wisłą. Spakowało walizki i ruszyło na zarobek za granicę. Wiele osób przyspiesza decyzje w obawie przed zamknięciem rynku pracy i ograniczeniem możliwości korzystania z opieki socjalnej państwa przyjmującego.

Z Polski wyjechało ponad 1,2 mln osób z wykształceniem co najmniej średnim. Ponadto 400 tys. emigrantów miało wykształcenie wyższe. 1,6 mln Polaków przebywa za granicą dłużej niż rok. Raczej nie wrócą

 

 

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę