Platini gościem Solidarności – wróciły wspomnienia 1982-1983

Wielka flaga Solidarności na trybunach podczas meczu w Barcelonie  w1982 r., skandowanie „Solidarność, Solidarność” podczas meczu Lechia Gdańsk – Juventus Turyn w 1983 r. i wspomnienia sukcesów piłkarskich Platiniego i Bońka oraz droga do wolności „Solidarności” – zdominowały spotkanie Michela Platiniego ze związkowcami w gdańskiej siedzibie NSZZ „Solidarność” oraz w Sali BHP stoczni.

Mchel Platini, prezydent UEFA, spotkał się na kilka godzin przed ćwierćfinałowym meczem Grecja-Niemcy w Gdańsku z kierownictwem Solidarności. W gabinecie przewodniczącego związku spotkanie trwało kwadrans.  Zwiedzanie wystawy Drogi do wolności i wspólne zdjęcie pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców oraz przejście przez Bramę numer 2 i spotkanie w Sali BHP – zajęło godzinę. Prezydent UEFA spełnił obietnicę daną Piotrowi Dudzie w szwajcarskim Nyon w marcu ub.r., że przy okazji EURO 2012 odwiedzi też „Solidarność”. Przewodniczący „Solidarności” interweniował wówczas w sprawie łamania praw pracowniczych przez jednego ze sponsorów polskiej reprezentacji piłkarskiej. Wtedy też Duda zaproponował Platiniemu wizytę w siedzibie Komisji Krajowej „Solidarności”.

Platini w piątek skrzętnie unikał jednak pytań i odpowiedzi o problemy bieżące. W gabinecie Piotra Dudy obiecał zaś, że jest gotów pomagać związkowi, jeśli ten się do niego zwróci.
W Sali BHP Platini obejrzał wystawę o historii związku.

- Była to przyjacielska, kurtuazyjna wizyta. Rozmawialiśmy o tym, co było w naszej historii ważne. Wspomnieliśmy mecz na Mistrzostwach Świata w Hiszpanii w 1982 r., gdy na trybunach powiewała wielka flaga „Solidarności” i mecz z 1983 roku w Gdańsku, gdy trybuny skandowały „Solidarność”. Dwaj nasi goście Michel Platini i Zbigniew Boniek pamiętali żywo tamte wydarzenia.  Od tamtego czasu wyrosło już kolejne pokolenie. ale pamięć trwa. I to mnie osobiście cieszy, że nazwa naszego związku nadal jest żywa na świecie. Wizyta była wypełnieniem danego nam słowa. Platini okazał się słownym człowiekiem, wolnym od jakiejś wyniosłości – wspomina w rozmowie z nami Piotr Duda, przewodniczący KK NSZZ „S”, któremu po spotkaniu z prezydentem UEFA pozostała na pamiątkę piłka „tango” z podpisami Platiniego i Bońka oraz bilety na mecz Niemcy-Grecja. Duda odwzajemnił się Platiniemu wykonaną w węglu figurką stoczniowca, przekazaną w Sali BHP. Platini złożył też podpis na pamiątkowej fladze „Solidarności”.

- Prezydent UEFA zapoznał się z naszą historią i mógł symbolicznie dotknąć miejsc, gdzie działa się historia, ważna dla świata i też  dla jego ojczyzny, Francji. Trzeba mówić o Solidarności przy każdej okazji. My tą okazję jak na dobrym meczu wykorzystujemy. Taki jest nasz obowiązek – dodaje Duda.

Była więc okazja do rozmowy w  siedzibie Komisji Krajowej przy Wałach Piastowskich 24, była wizyta na wystawie Drogi do Wolności, krótka wizyta przy Pomniku oraz w Sali BHP oraz wspólne zdjęcie  ze stoczniowcami.

- Dziękuję za obecność w tym miejscu, za obecność w Gdańsku z wami  - powiedział Platini w czasie spaceru „Drogą do Wolności”. Zbigniew Boniek, towarzyszący koledze z boiska, pamięta zarówno 1982 w Hiszpanii jak i 1983 r. w Gdańsku.

- To było niebywałe, niezapomniane przeżycie –  stwierdził Boniek.

Przypomnijmy – widzowie meczu w Barcelonie Polska – ZSRR w drugiej rundzie Mistrzostw Świata w 1982 roku na stadionie – przez prawie godzinę, a  telewidzowie w Polsce przez kwadrans (później kamery i cenzura omijały to miejsce na trybunach,  interweniowały ambasady PRL i ZSRR oraz hiszpańska policja)  mieli oczy  zwrócone w kierunku biało-czerwonego transparentu za jedną z bramek. Wielki na 15 m długości i 3 m szerokości transparent obwieszczał światu „Solidarność”. Był on najprawdopodobniej dziełem Józefa Przybylskiego z sekcji informacyjnej „Solidarności” w Barcelonie i emigranta Pascala Grześkowiaka.

Mecz Polski z ZSRR transmitowały stacje na całym świecie, pokazując również biało-czerwony transparent z zakazaną „Solidarnością” i to 4 lipca 1982 r.  Francuski tygodnik „L’Equipe” wydawał specjalny numer poświęcony meczom  m.in. „Solidarności”, która swoja obecnością nadała meczowi Polska-ZSRR inny wymiar. Mecz skończył się bezbramkowym remisem dającym Polakom awans do dalszego etapu zmagań o Puchar Świata.  Spotkanie z niedzieli 4 lipca 1983 r. porównać można do olimpijskiego finału w piłce wodnej między ZSRR a Węgrami w 1956 roku.   Zbigniew Boniek był jednym z uczestników słynnego meczu w Barcelonie jak i tego w Gdańsku. Z kolei podczas meczu o Puchar Zdobywców Pucharów na stadionie Lechii tłum kibiców skandował „Solidarność”, a wśród kibiców był otoczony wówczas legendą Lech Wałęsa. Bez „Solidarności” impreza taka jak Mistrzostwa Europy nie odbyłaby się w Polsce i na Ukrainie

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę