Pękł pierwszy propagandowy balon – S7

Trwa propagandowa ofensywa rządu Donalda Tuska. Nie minęło dwa dni od quasi exposé, a już jedna z obietnic pękła jak przekłuty balon. Chodzi o trasę S7 z Trójmiasta do stolicy.

Po festiwalu obietnic samego premiera przyszła kolej na jego ministrów. Á propos kolei – minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Sławomir Nowak przypomniał nam o swoim istnieniu. W niedzielę opisywał resortowe plany, będące uzupełnieniem premierowskich zapowiedzi. Nowak ogłosił więc, że mimo iż będziemy musieli zwracać do unijnej kasy pieniądze, które miały być przeznaczone na koleje to według „nowakowych” zapowiedzi ok. 31 mld zł trafi w latach 2013-2015 właśnie na kolej, 43 mld zł na budowę dróg, a od połowy przyszłego roku może zacząć funkcjonować nowy program mieszkaniowy dla młodych ludzi.

W piątek Tusk obwieścił, że zmodernizowana droga z Gdańska do Warszawy ma być gotowa w tym roku. Tusk zapowiedział dokończenie budowy trasy S7 z Warszawy do Gdańska. Tak się jednak nie stanie ani w 2013, ani 2014 roku. Teraz premier tłumaczy, że chodziło mu o zadania projektowe. Obietnica pękła

– W 2013 r. ogłosimy przetargi na dokończenie trasy S7 z Gdańska do Warszawy – powiedział Tusk traktując to jako sukces.

Dla przypomnienia S7 miała być gotowa już w 2012 r.  Trasa od Obwodowej Trójmiasta do Warszawy ma ponad 340 km. Kierowcy korzystają  obecnie z 78 km trasy, które spełniają  standardy drogi ekspresowej. Nadal trwają prace na Obwodnicy Południowej Gdańska. Mimo, że szumnie „otwarto” ją w czerwcu prace nadal trwają m.in. na węźle Lipce. Inwestycja być może będzie gotowa za dwa miesiące. W budowie jest odcinek z Olsztynka do Nidzicy itd.  
Do wykonania pozostało ok. 230 km, a firmy budowlane bankrutują. Premier nazywa to „przypadłościami”.

– Biorąc pod uwagę ostatnie przypadłości niektórych firm budowlanych wolałbym nie definiować mety inwestycji – przyznał w Radio Gdańsk premier Tusk dwa dni po swoim expose.

Premier powinien też pamiętać, że w 2010 r. rząd po ograniczeniu Funduszu drogowego o 16 mld zł anulowano kilkadziesiąt drogowych przetargów na m.in. „siódemce”.  W „polu” są przetargi na odcinki S7 Koszwały – Kazimierowo, Miłomłyn – Olsztynek, Nidzica – Napierki.
Tymczasem premier obraca temat niedokończonych dróg w żart.

– Ja nie jestem projektantem. Ja nie przyśpieszę projektowania. Gdybym ja tam trzymał łopatę to by mi było łatwiej  powiedzieć – oznajmił Tusk pytany przez dziennikarkę RG o termin zakończenia trasy S7.

Według ostatniego sondażu preferencji wyborczych przeprowadzonego przez TNS Polska: poparcie dla PiS  zadeklarowało 40 procent respondentów, na PO gotowych jest głosować – 35 proc. rodaków, zaś poparcie dla SLD deklaruje 13 procent Polaków.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę