PiS przy wysokiej frekwencji wygrywa wybory do Europarlamentu

Przy rekordowej, jak na polskie warunki frekwencji ponad 45,42 proc., PiS wygrał wybory europejskie. 

W poniedziałek o 14.30 PKW podała oficjalne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego:

Prawo i Sprawiedliwość 45,38 proc.

Koalicja Europejska 38,47 proc.

Wiosna 6,06 proc.

Konfederacja 4,55 proc.

Kukiz’15: 3,69 proc.

Lewica Razem – 1,24 proc.

Liczenie głosów odbyło się nader sprawnie i nadspodziewanie szybko. Już wyniki głosowania z 99 proc. obwodowych komisji wyborczych dawały: PiS – 45,56 proc., Koalicja Europejska – 38,3 proc., Wiosna – 6,04 proc., a Konfederacja – 4,55 proc. Jeśli te dane się potwierdzą oficjalnie, mandaty podzielą między siebie trzy ugrupowania.

Frekwencja wyniosła 45,42 proc. W 2014 roku było to 24 proc.

W Okręgu nr 1 (woj. pomorskie) zliczono głosy z 99 proc. komisji.  Magdalena Adamowicz (KE) ma za sobą 200 073 głosów, Anna Fotyga (PiS) 148 999, a Janusz Lewandowski 110 985.

W mieście Gdańsku wygrała Koalicja Europejska 60,29 proc. głosów.  Prawo i Sprawiedliwość zyskało 26,53 proc. poparcia, a Wiosna 4,9 proc.

Zatem najpewniej z Pomorza europosłami będą Magdalena Adamowicz, Anna Fotyga i Janusz Lewandowski.

W skali kraju mobilizacja elektoratu sprzyjającego PiS, szczególnie w tradycyjnie głosujących na ugrupowania konserwatywne, w tym na PiS, w Małopolsce, Świętokrzyskim i na Podlasiu, przeważyła szalę zwycięstwa.
Przy jednoczesnym zniechęceniu wyborcy prawicowego do flirtu z lewicą w ramach Koalicją Europejską. Ten wyborca pozostał w domu nie akceptując skrętu w lewo.
Trudno np. było akceptować Włodzimierza Cimoszewicza jako „jedynki” w Warszawie. Poległa wyborczo posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz, która wyszła z Nowoczesnej.

Po stronie PiS wicepremier Beata Szydło zdobyła najwięcej głosów w kraju. Kandydatkę PiS poparło 534 tysięcy osób. Tym wyśmienitym wynikiem „wciągnęła” do PE Dominika Tarczyńskiego i Ryszarda Legutkę.

Pewny mandat należy do Joachima Brudzińskiego. Minister spraw wewnętrznych osiągnął najlepszy wynik w okręgu zachodniopomorsko-lubuskim. Z ław rządowych znikną Anna Zalewska, Patryk Jaki, Beata Kempa, Beata Mazurek, którzy zdobyli mandaty do Parlamentu Europejskiego i jadą do Strasburga i Brukseli.
Zgodnie z kodeksem wyborczym ministrowie, którzy zdobyli mandat eurodeputowanego, w ciągu dwóch tygodni muszą złożyć do marszałka Sejmu oświadczenia o rezygnacji z pełnionej funkcji. Inaczej ów mandat stracą.
Stanowisko po Joachimie Brudzińskim zajmie, jak się mówi nieoficjalnie, najpewniej szef KPRM Michał Dworczyk.

Szefem MEN po Zalewskiej zostanie prawdopodobnie Dariusz Piontkowski, poseł PiS. Ten historyk, wiceszef sejmowej komisji edukacji i lider podlaskich struktur PiS jest typowany na je następcę od kwietniowego sejmowego wystąpienia prezentującego zmiany w prawie oświatowym.
Prawdopodobna jest zmiana w MSZ. Nieoficjalne głosy z obozu rządzącego świadczą, iż są przesłanki, by sądzić, iż ministra Jacka Czaputowicza zastąpi któryś z europarlamentarzystów Anna Fotyga lub Ryszard Legutko.

A co do wyników indywidualnych.
Wśród najlepszych wyników indywidualnych w skali kraju znalazł się też wynik Jadwigi Wiśniewskiej – 406 tys. Jerzy Buzek (KE) cieszy się poparciem 390 tys. wyborców, a Janina Ochojska-Okońska (KE) – 290 tys. głosów. Z kolei była premier Ewa Kopacz (KE/PO) zdobyła najlepszy wynik w okręgu wielkopolskim 252 032 głosy. Patryk Jaki (PiS) ma poparcie 249 tys. osób, Róża Thun (KE) – 245 tys., a Bartosz Arłukowicz (KE) – 233 tys.

Prawicowej Konfederacji sondaże powyborcze dawały ponad 6 proc. poparcia. Tymczasem rano okazało się, że ląduje pod progiem wyborczym z 4,55 proc.

Nieoficjalnie rano w poniedziałek było jasne, że PiS zyskuje 7 mandatów bo z 19 teraz 26. Będą oni w 59 osobowej frakcji PE Konserwatystów i Reformatorów.
KE traci 6 mandatów. PO, PSL i SLD miały w sumie 28 mandatów w kadencji 2014-19. Teraz Koalicja Europejska będzie miała ich najpewniej 22. Wiosna ma ich trzy.
Jeden mandat z 52 zostanie nie obsadzony do czasu brexitu.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę