Piotr Duda: Żyjemy w wolnym kraju

– Żyjemy w wolnym i demokratycznym państwie – mówił Piotr Duda, szef „Solidarności” w TVP Info w programie Gość poranka – Ci którzy mówią inaczej, dzisiaj walczą o swoje przywileje, a byli oprawcami Polaków.

piotr_duda_19_12-2016

Przewodniczący Związku podkreślał wielokrotnie, że wbrew temu, co mówią niektórzy politycy, obecnie żyjemy w wolnym i demokratycznym państwie, w którym nareszcie toczy się prawdziwy dialog społeczny, a przez ostatni rok wydarzyło się wiele dobrego dla pracowników. Już samo powołanie Rady Dialogu Społecznego było dużym pozytywem. Kolejne to wzrost stawki godzinowej przy umowach – zleceniach, nowe przepisy dotyczące umów na czas określony, klauzule społeczne w zamówieniach publicznych, program 500 plus. – Tym dzisiaj żyją Polacy, a nie jakimiś wojenkami podjazdowymi na górze – podkreślał lider Związku.

– Uwagi polityków i kodowców, że rząd stracił mandat do sprawowania władzy są całkowicie bezpodstawne – powtarzał Duda i przypominał, że „S” wielokrotnie wyprowadzała ludzi na ulicę, protestując przeciwko krzywdzącym zmianom w prawie. – Wtedy nikt z rządzącej koalicji PO-PSL nie podawał się do dymisji, nikt nie uważał, że władza straciła mandat społeczny, mimo, że protestujących były dziesiątki tysięcy.

Prezydent dzisiaj podpisuje ustawę obniżającą wiek emerytalny. – To wielki dzień dla „Solidarności” i wielki dzień dla polskiego pracownika – mówił szef KK – Kiedy za czasów koaicji rządzącej PO i PSL manifestowaliśmy przed Sejmem przeciwko wprowadzeniu ustawy zmieniającej wiek emerytalny, nazywano nas pętakami. Policja uzbrojona po zęby stała w gotowości. Nie wpuszczano nas do Sejmu, do Senatu. Teraz Prezydent RP podpisuje ustawę przywracającą wiek emerytalny sprzed zmian.

Duda odniósł się też do zachowania Lecha Wałęsy. – Rozmawialiśmy kiedyś kilkakrotnie z pierwszym przewodniczącym Związku i kiedy wyjaśniałem mu, że w Polsce nie toczy się żaden dialog społeczny, a władza nie chce słuchać obywateli, Wałęsa powtarzał, że takie problemy załatwia się kartką wyborczą. Potem, kiedy manifestowaliśmy pod Sejmem, mówił publicznie, że trzeba nas pałować. Teraz, kiedy władza wybrana w sposób demokratyczny wprowadza korzystne dla pracowników zmiany, były przewodniczący Związku woła, że to hańba – wyjaśniał Duda – Jest mi bardzo przykro, kiedy na to patrzę.

„Solidarność” wielokrotnie stawiała wnioski o obniżenie esbeckich emerytur, o obciążenie Kiszczaka i Jaruzelskiego odpowiedzialnością za ich zbrodnicze działania. – Teraz nareszcie to wszystko się dzieje naprawdę – zaznaczył Duda – Ci, którzy dzisiaj protestują, walczą o swoje przywileje, a byli oprawcami Polaków. To, że teraz protesty w kraju odbywają się pod hasłem kolejnego polskiego grudnia, w opinii Dudy jest hucpą. – Ich nie obchodzą pomordowani ani ich rodziny, które do dzisiaj przeżywają tragedie tamtych dni, im chodzi tylko o ich własne przywileje.

Związek zawodowy „Solidarność” nie planuje żadnych protestów, bo w kraju nareszcie dzieje się coś dobrego dla pracowników. Przewodniczący mówił jednak o tym, ze dostaje setki telefonów od członków Związku i z innych środowisk z pytaniami, czy podejmie jakieś działania w obronie obecnej sytuacji. – Niektórym nie podoba się, że w Polsce rządzi PiS i tylko o to tu chodzi – mówił lider „S” – Jeśli trzeba będzie, wyjdziemy na ulicę, żeby bronić demokratycznego prawa wyboru. Jesteśmy na to gotowi.

hd

Źródło: www.solidarnosc.org.pl

Download PDF
Powrót Drukuj stronę