Piotr Duda: to „Solidarność” miała rację

– Nazywali nas hipokrytami i demagogami, ale możemy mieć satysfakcję, bo okazało się, że to my mieliśmy rację – mówił Piotr Duda w Radiu Gdańsk 23 lipca. Przewodniczący NSZZ „Solidarność”, który był gościem audycji „Rozmowa kontrolowana”, skomentował w ten sposób sytuację z ostatnich tygodni, gdy coraz więcej środowisk i instytucji (np. Bank Światowy, Narodowy Bank Polski, media) zgadza się z postulatami od lat podnoszonymi przez Związek, takimi jak podwyższenie płac i ograniczenie stosowania tzw. umów śmieciowych. – Nie wszystkim jednak wierzę. Pytam się premier Ewy Kopacz gdzie była przez ostatnie 8 lat rządów koalicji PO-PSL? Gdy Platforma w sondażach prowadziła, nie chciała słuchać społeczeństwa. Gdy przegrała wybory prezydenckie i spadają jej oceny w badaniach opinii publicznej przed wyborami, nagle podnosi te sprawy – mówił Piotr Duda.

Szef „S” dodał, że związkowcy po raz kolejny otrzymali „figę z makiem” od wciąż urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego. – Kilka dni temu otrzymaliśmy pismo od prezydenta z informacją, że nie rozszerzy wrześniowego referendum o proponowane przez nas dodatkowe pytania. Szkoda, ponieważ pod wnioskami dotyczącymi JOW-ów czy finansowania partii politycznych nie podpisało się wiele osób. Natomiast pod wnioskami referendalnymi dotyczącymi wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego sześciolatków czy prywatyzacji lasów państwowych w ostatnich latach podpisały się miliony Polaków – argumentował Piotr Duda.

Przewodniczący Związku zapewnił również, że „S” konsekwentnie będzie rozliczać polityków wszystkich opcji bez względu na wynik jesiennych wyborów parlamentarnych. – Mam ograniczone zaufanie do polityków. Znam jednak prezydenta elekta Andrzeja Dudę i jestem przekonany, że zrealizuje on umowę programową, którą podpisał z „Solidarnością” – zakończył Piotr Duda.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę