Piotr Duda: Do skutku będziemy walczyć z tym liberalnym rządem, żeby jak najszybciej odszedł do śmietnika historii

- Już rząd Hanny Suchockiej ustąpił po protestach społecznych. Chcemy, żeby teraz było tak samo. Rozpoczynamy protesty i będziemy walczyć do skutku. Ten rząd powinien jak najszybciej trafić na śmietnik historii. Nie wykluczamy, że zostaniemy w Warszawie dłużej niż tylko do soboty – mówi przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda we wtorkowym Kontrwywiadzie RMF FM.

W rozmowie z RMF FM Duda przypomina, że organizowany w Warszawie strajk jest protestem „wszystkich, którzy czują się lekceważeni”.

- Mam nadzieję, że te demonstracje pokażą rządowi, iż trzeba rozmawiać. My nie damy się lekceważyć, dlatego przyjeżdżamy i protestujemy – mówi lider „S”.

- Ja zawsze mówię w taki sposób i mówiłem, że chce rozmawiać i negocjować z rządem pana premiera Tuska. Jeżeli premier Tusk i rząd chce z nami… właściwie nie chce z nami rozmawiać tylko informować nas o swoich planach to trzeba zmienić sobie drugą stronę w negocjacjach – dodaje Duda i zaznacza, że przez strajki górnicze ustąpił rząd Hanny Suchockiej w 1993 r. Co prawda wówczas prezydent Lech Wałęsa rozwiązał parlament, ale zdaniem Dudy było to pokłosiem strajków na Śląsku.

Obecnie rząd jest tak słaby, że może się zajmować jedynie sobą:

- W tej chwili Platforma Obywatelska i koalicja w ogóle PO-PSL już jest tak słaba, że będą się zajmować nie problemami Polaków tylko sobą, żeby trwać. Chcą władzy, oni są chorzy na władzę, dlatego im szybciej ten rząd odejdzie tym lepiej dla polskiego społeczeństwa i naszego kraju – stwierdził Piotr Duda.

Szef KK NSZZ „S” wyjaśniał również zapowiadaną inicjatywę Parlamentu Narodu:

- Parlament, który naród wybiera w wyborach, czyli ten parlament z Wiejskiej ulicy, skoro nie może spełniać oczekiwań obywateli, to my na 14 zwołujemy Parlament Narodu. (…) Tak jest, bo przecież władza to naród. Naród daje w wyborach władzę politykom. A skoro politycy się nie sprawdzają, to zwołujemy Parlament Narodowy. Ja zawsze mówię, że władza sprawuje rządy w imieniu społeczeństwa, a nie przeciwko swojemu społeczeństwu. Jak widać, kolejne rozwiązania są antypracownicze, antyspołeczne. I śmieję się z tego, jak liberałowie mówią, co jest lepsze dla polskiego pracownika. To już jest na prawdę dla mnie śmieszne – mówił Duda i dodał, że jednym z głównych postulatów jest zmiana Konstytucji i ustawy dotyczącej referendów ogólnokrajowych.

Lider „S” nie przejął się apelem Hanny Gronkiewicz- Waltz o „nie branie warszawiaków na zakładników protestu”.

- Pani Hania niech się lepiej przejmuje, bo idą deszcze jutro. Niech się lepiej przyjrzy tunelowi pod Wisłostradą, żeby nie był tam znowu korków. Warszawiacy będą z nami w sobotę na demonstracji, bo się czują lekceważeni i przez panią prezydent Hannę Gronkiewicz- Waltz, i przez wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej, którą jest też Hanna Gronkiewicz- Waltz – dodał Piotr Duda.

ASG

 

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę