Pierwszy polski oficer w NATO

Płk Ryszard Kukliński zmarł 11 lutego 2004 r. w wieku 73 lat, Został pośmiertnie awansowany do stopnia generała brygady.  Oceny ferowane wobec generała Ryszarda  Kuklińskiego, który służył jako zaufany oficer Układu Warszawskiego, pułkownik w Sztabie Generalnym WP są zależne od politycznych sympatii i wiedzy o geopolityce i historii XX wieku. 

To on przekazał CIA plany inwazyjne armii sowieckiej i wojsk sprzymierzonych. Zniweczył w ten sposób element zaskoczenia w razie wdrożenia planu inwazji wojsk Układu Warszawskiego na państwa Zachodu. Przyczynił się też do uchronienia Polski przed amerykańskim nuklearnym atakiem odwetowym na wchodzące na jej teren związki taktyczne drugiego rzutu Armii sowieckiej.  

Dzięki jego informacjom NATO zmieniło koncepcję obrony Europy i rozplanowano operację dezinformująca tzw. „Wojny gwiezdne”. Nie staliśmy się atomową pustynią.

Kukliński działał przeciwko Układowi gdy nikt ze strategów polityki światowej, nie przewidywał upadku ZSRS. Przypomnijmy, że w sierpniu 1972 roku w porcie Wilhelmshaven płk. Ryszard Kukliński wysyła z miejscowej poczty list do attaché wojskowego przy Ambasadzie USA w Bonn.

- Jestem oficerem armii jednego z państw Układu Warszawskiego. Chciałbym spotkać się w tajemnicy z przedstawicielem armii USA.

Pułkownik, jako zastępca szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego WP, miał dostęp do tajnych wojskowych informacji. W ciągu 10 lat współpracy jako „Jack Strong” przekazał Amerykanom ponad 40 tys. stron dokumentów wojskowych. Dotyczyły one między innymi projektu ataku Układu Warszawskiego na kraje Europy Zach., danych technicznych sowieckiego uzbrojenia, a także zamiaru wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

W sprawie płk. Kuklińskiego, skazanego przez sąd wojskowy PRL na karę śmierci za zdradę, nawet ów sąd nie był w stanie wykazać, że ten oficer działał z pobudek materialnych. Od listopada 1981 roku Kukliński, po operacji ewakuacyjnej, przebywał w USA. W  1995 r. wyrok śmierci został uchylony. Pułkownik zmarł 11 lutego 2004 r. na Florydzie. 11 listopada 2016 r. został pośmiertnie awansowany na generała brygady.

Jego pomnik odsłonięto 4 czerwca br.na krakowskim placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

Spór o dokonania pułkownika jest de facto spotem ideowym między apologetami Polski Ludowej, a tymi, którzy uważają PRL za państwo satelickie wobec Moskwy. Dla tych pierwszych będzie on zdrajcą, niegodnym munduru oficera, dla drugich zaś nowym Konradem Wallenrodem i „pierwszym polskim oficerem w NATO”.

Ryszard Kukliński, który przekazał Amerykanom plany strategiczne Układu Warszawskiego był znienawidzony przez sowieckich wojskowych. Marszałek Wiktor Kulikow, I wiceminister obrony Związku Sowieckiego, głównodowodzący wojsk Układu Warszawskiego, przez lata dążył do jego „upolowania”. Życie stracili zaś jego dwaj synowie, już w USA, w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach.

Według byłego premiera Leszka Millera rehabilitacja Kuklińskiego, do której ten się przyczynił, była nieoficjalnym amerykańskim warunkiem członkostwa Polski w NATO. Doradca do spraw bezpieczeństwa Jimmy’ego Cartera prezydenta USA prof. Zbigniew Brzeziński nazwał Kuklińskiego pierwszym polskim oficerem w NATO.

- Pułkownik Kukliński, a stwierdzam to z naciskiem, nie był zwyczajnym agentem wywiadu USA. Był odważnym sojusznikiem Ameryki i to w chwili, gdy całe dowództwo Wojska Polskiego było zaprzedane Sowietom. Był pierwszym polskim oficerem w NATO, a zarazem inicjatorem tajnej współpracy między Wojskiem Polskim a Armią Stanów Zjednoczonych. Ryzykując życie i nie tylko swoje, ale swojej rodziny, godnie zasłużył się Polsce – oświadczył profesor Zbigniew Brzeziński, doradca ds. bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy’ego Cartera.

On sam widział w sobie oficera, który znalazłszy się w określonych okolicznościach, postanowił – zgodnie z wymogami sumienia i honoru – walczyć o niepodległość ojczyzny. Nigdy nie przeceniał swojej roli:

- Uważam się za zwykłego żołnierza Rzeczypospolitej, który nie dokonał niczego, co wykraczałoby poza święty obowiązek służenia swojej Ojczyźnie w potrzebie. To, co być może wyróżnia mnie z ogromnej liczby ludzi zaangażowanych w przemiany historyczne Polski i Europy, to specyfika misji, jakiej się podjąłem i konsekwencji, jakie ta misja powoduje – mówił podczas wręczenia Honorowego Obywatelstwa Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa 29 kwietnia 1998 r.

Niemal w każdym publicznym wystąpieniu powtarzał, że było wśród oficerów WP wielu patriotycznie nastawionych ludzi.

- Duża część kadry oficerskiej WP miała świadomość, że Związek Sowiecki, który napadł na Polskę i w zmowie z Hitlerem podzielił się polskim łupem, na którym ciążyły zbrodnie masowej deportacji polskiej ludności, Katyń i zdrada powstania warszawskiego, nie był sojusznikiem, lecz ciemiężycielem, który Polskę zniewolił, narzucił jej wasalne rządy i komunistyczny system – mówił w 1998 roku.

Szef sztabu Układu Warszawskiego generał armii Anatolij Gribkow nie pozostawił wątpliwości co do tego, o czym wiedział Kukliński, iż posiadał on pełną wiedzę o najważniejszych sprawach i planach strategicznych. Jako sekretarz na posiedzeniach Układu Warszawskiego, poznał szczegóły planowanej przez Sowietów wielkiej ofensywy na Zachód oraz rozrysowywał na sztabowych mapach przewidywane przeciwuderzenia bombowe i rakietowe NATO na linii Wisły, które zmiotłyby z powierzchni ziemi, oprócz sowieckich dywizji, także dziesiątki miast w pierwszych dniach wojny.

Doskonale wiedział, co grozi światu. Był dopuszczany do tajemnic, których nie znali nawet dowódcy z państw członkowskich Układu, informowani jedynie o zadaniach do wykonania na swoich odcinkach (ludowe WP o ataku na Danię i północ RFN). Znał też lokalizację punktów strategicznego dowodzenia wojną Układu. To był „as z rękawa USA” podczas ważnej konferencji z 11 i 12 października 1986 roku w Reykjaviku, czyli tzw. szczytu Reagan – Gorbaczow. Informacje pułkownika były niezwykle szczegółowe, co niwelowało przewagę sowiecką i odsuwało groźbę wywołania wojny.

Dyrektor CIA Robert Gates powiedział, że Kukliński był najcenniejszym naszym źródłem informacji w całym bloku sowieckim od Władywostoku do Berlina Wschodniego, co pozwoliło USA uprzedzić agresywne zamiary Kremla, a jego następca w CIA William Casey stwierdził: „Nikt na świecie w ciągu ostatnich 40 lat nie zaszkodził komunizmowi tak jak ten Polak”.

Przypomnijmy, że w maju 1998 r. płk. Kukliński odwiedził Gdynię, gdzie złożył kwiaty pod pomnikiem Ofiar Grudnia ’70, oraz Gdańsk, gdzie odebrał tytuł honorowego obywatela miasta i spotkał się z członkami „Solidarności” w siedzibie związku. „Pierwszy polski oficer w NATO” złożył kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców.

We wrześniu 1998 r. X Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność”  nadał płk. Ryszardowi Kuklińskiemu tytuł honorowego członka Związku.

Artur S. Górski

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę