Pat w komunikacji miejskiej w Gdyni. 15 czerwca referendum protestacyjne

Czy komunikację miejską w Gdyni czeka strajk? Negocjacje między przedstawicielami pracowników i zarządami trzech spółek odpowiedzialnych za transport publiczny – Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej, Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej, Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej – utknęły w martwym punkcie. Podczas rozmów 19 maja pracownicy usłyszeli, że firmy nie mają pieniędzy na wzrost wynagrodzeń, co jest głównym postulatem związkowców.

Zdjęcie: Olga Zielińska

trolejbusy_gdynia

Co ciekawe, po stronie pracowniczej negocjacje wspólnie prowadzą – w ramach Komisji Współdziałania Związków Zawodowych – przedstawiciele wszystkich związków zawodowych działających we wszystkich trzech spółkach komunikacyjnych w Gdyni. Na spotkaniu 20 maja Komisja Współdziałania podjęła decyzję o przeprowadzeniu 15 czerwca wśród załóg czterech przedsiębiorstw (oprócz PKA, PKM i PKT także Zarządu Komunikacji Miejskiej) referendum ws. postulatów pracowniczych, głównie wzrostu wynagrodzeń.

Przedstawicielem NSZZ „Solidarność” w Komisji Współdziałania jest przewodniczący Komisji Zakładowej w Przedsiębiorstwie Komunikacji Trolejbusowej Leszek Stodolski, który jest rozczarowany ostatnimi decyzjami decydentów miasta ws. komunikacji. Jak podkreśla, władze firm nie doceniły, że pracownicy znacząco obniżyli postulaty płacowe, wykazując dobrą wolę.

– Tyle się mówi o dialogu społecznym i potrzebie negocjacji, ale jak widać niektórzy nie potrafią lub nie chcą wykorzystać tej formy komunikacji. A przecież organizacje związkowe wykazały w tym przypadku dużą dozę zrozumienia. Mimo że wokół wszystko drożeje, a pracownicy komunikacji miejskiej w Gdyni nie otrzymali podwyżek wynagrodzeń od 6 lat, wycofaliśmy się z początkowego postulatu podwyżki stawki godzinowej o 1,46 złotego, ograniczając się do podwyżki w wysokości 50 groszy. Tymczasem zarządy spółek na polecenie właściciela, czyli Urzędu Miasta, w odpowiedzi domagają się  zmian w układach zbiorowych, dotyczących m.in. czasu pracy i nagród jubileuszowych. Słyszymy, że układ zbiorowy to relikt komunizmu. Nie możemy się zgodzić z takim stanowiskiem. To element propracowniczy podpisany z pracodawcą, a my jesteśmy właśnie od reprezentowania interesu pracowników. Sytuacja ekonomiczna spółek, jak i ocena ich działalności nie wskazują na potrzebę radykalnych zmian w tej sferze. Obawiamy się, że obecni decydenci w Gdyni ulegli sugestiom złych podpowiadaczy, którzy w ten sposób chcą ukryć swoją bezradność względem ważnych spraw komunikacyjnych. Jednocześnie chcą iść drogą na skróty, byle tylko osiągnąć sukces i zadowolić właściciela, w dodatku kosztem pracowników. Nie wyrażamy na to zgody. Ogłosiliśmy referendum, ponieważ w rozmowach padały roszczenia tylko jednej ze stron – pracodawców wobec pracowników. Nie uchylamy się jednak do dialogu społecznego, dlatego 25 maja będziemy kontynuować negocjacje – wyjaśnia Leszek Stodolski.

Dodajmy, że pracownicy komunikacji miejskiej w Gdyni od lat narzekający na  brak wzrostu wynagrodzenia otrzymali zapewnienia, że pieniądze na podwyżki znajdą się w tegorocznym budżecie. Zamiast tego władze miasta… zmniejszyły o 3 mln zł dotację na działalność komunikacji miejskiej…

ACH

Download PDF
Powrót Drukuj stronę