Parlament Europejski wpycha nas w ręce rosyjskich potentatów

Parlament Europejski przegłosował zaostrzenie dyrektywy środowiskowej dla gazu wydobywanego z łupków, co może utrudnić poszukiwania i wydobycie tego paliwa w Polsce. Nie bez znaczenia był przy tym lobbing rosyjskich potentatów energetycznych.

- Tymczasem już w połowie przyszłego roku dzięki złożom w łupkach USA prześcigną Rosję w wydobyciu ropy – przewiduje Międzynarodowa Agencja Energetyki, cytowana przez „Gazetę Wyborczą”. Ma to kolosalne znaczenie dla świata. My to odczuwamy tankując paliwo do naszych pojazdów.

- Wydobycie ropy naftowej przez ostatnie dwa kwartały przekraczało 10 mln baryłek dziennie i było najwyższe od dziesięcioleci. Do drugiego kwartału 2014 r. USA staną się największym producentem ropy naftowej poza OPEC, wyprzedzając Rosję – napisała w cytowanym przez Gazetę Wyborczą najnowszym raporcie Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE), działająca pod egidą klubu OECD.

Zdaniem MAE w przyszłym roku USA będą wydobywać 11 mln baryłek ropy dziennie, a Rosja – 10,86 mln baryłek. Większym wydobyciem – ponad 11 mln baryłek dziennie – będzie się mogła pochwalić tylko Arabia Saudyjska, nieformalny lider kartelu OPEC.

Dzięki ropie z własnych łupków poprawia się sytuacja gospodarki USA, a Waszyngton zyskuje atuty w grach dyplomatycznych. Tymczasem w Europie w zeszłym tygodniu europarlament zaproponował przepisy, które utrudnią albo wręcz zablokują poszukiwanie złóż w łupkach. Dopiero teraz zabrał się za robotę premier Donald Tusk, który miał rozmawiać na szczycie państw Grupy Wyszehradzkiej z premierami Czech, Słowacji i Węgier o zablokowaniu dyrektywy przez Radę Europejską.

Projekt dyrektywy w tej sprawie przewiduje konieczność sporządzania oceny oddziaływania tego rodzaju inwestycji na środowisko (OOŚ), już na etapie poszukiwań gazu z łupków, a konkretnie tam, gdzie jest prowadzone tzw. szczelinowanie hydrauliczne.

 

Wprawdzie projekt ten w pierwszym czytaniu został przyjęty przez PE niewielką ilością głosów socjalistów, liberałów i Zielonych (332 głosy za 311 głosów przeciw, 14 wstrzymujących się) i przedstawiciel Parlamentu pójdzie na negocjacje z Radą UE ze słabym mandatem, więc być może przedstawiciele rządów krajów członkowskich, szczególnie przedstawiciel polskiego rządu, wymogą na nim ustępstwa ale nie jest to wcale takie pewne.

 

Europejska chadecja (w której są posłowie Platformy i PSL-u) i posłowie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (w tej frakcji są posłowie Prawa i Sprawiedliwości), głosowali przeciwko niemu.

Zdaniem europosła Konrada Szymańskiego z Prawa i Sprawiedliwości, taka a nie inna zawartość dyrektywy przygotowanej przez Komisję Europejską, została spowodowana oczekiwaniami sformułowanymi w tzw. raporcie europosła Platformy Bogusława Sonika, przyjętym przez Parlament Europejski 21 listopada 2012 roku.

Z raportu europosła Platformy Bogusława Sonika wynika, iż „każdy rodzaj paliw kopalnych oraz wydobycia minerałów, niesie za sobą potencjalne ryzyko dla zdrowia i środowiska: mając na uwadze, że sprawą istotną jest stosowanie zasady ostrożności oraz zasady „zanieczyszczający płaci” w odniesieniu do wszelkich dalszych decyzji dotyczących rozwoju zasobów kopalnych w Europie, z uwzględnieniem potencjalnego wpływu na wszystkich etapach poszukiwań i procesu eksploatacji. Parlament wzywa Komisję do wdrożenia ogólnounijnych ram zarządzania ryzykiem związanym z poszukiwaniem lub wydobywaniem niekonwencjonalnych paliw kopalnych w celu zagwarantowania, że we wszystkich państwach członkowskich będą miały zastosowanie ujednolicone przepisy ochrony zdrowia ludzkiego i środowiska”. Poseł Sonik przygotował i firmował więc raport, w którym wyraźnie wezwał Komisję między innymi do przygotowania przepisów, które wymusiłyby na inwestorach chcących wydobywać gaz łupkowy, przestrzeganie rygorystycznych zasad ochrony środowiska zarówno na etapie poszukiwań jak i wydobycia tego gazu. Parlament tak przygotowaną dyrektywę przegłosował.

A teraz premier Tusk pojechał na spotkanie Grupy Wyszehradzkiej i miał ustalić, że na posiedzeniu Rady, przedstawiciele Węgier, Czech i Słowacji, będą wspierali Polskę.

Po storpedowaniu wydobycia gazy łupkowego, nierealnych planach budowy elektrowni atomowej i modernizacji sieci przesyłowych naszymi siłami, przy porozumieniu między Niemcami a Rosją, będziemy zmuszeni do zakupu surowców energetycznych i energii elektrycznej od Rosji, m.in. z budowanej koło Królewca elektrowni.

ASG

Download PDF
Powrót Drukuj stronę