Oświata jedzie do Warszawy

– Jedziemy do Warszawy, żeby zaprotestować przeciwko polityce oświatowej obecnego rządu. Sprzeciwiamy się proponowanym zmianom w Karcie nauczyciela, zmiany te destabilizują status nauczycieli i niszczą prestiż naszego zawodu. Chcemy przeciwstawić się zmianom, które niszczą system edukacji – mówi Bożena Brauer, przewodnicząca KM Oświaty i Wychowania Gdańsk.

O 5 rano, 12 września w drugim dniu protestu, wyruszyły sprzed siedziby Regionu Gdańskiego dwa autokary z około 100 osobami, pracownikami oświaty. W tym samym czasie wyruszyli też związkowcy z Gdyni.

Bożena Brauer, przewodnicząca KM Oświaty i Wychowania Gdańsk: – Jedziemy do Warszawy, żeby zaprotestować przeciwko polityce oświatowej obecnego rządu. Sprzeciwiamy się proponowanym zmianom w Karcie nauczyciela, zmiany te destabilizują status nauczycieli i niszczą prestiż naszego zawodu. Chcemy przeciwstawić się zmianom, które niszczą system edukacji. Protestujemy też przeciwko likwidacji placówek szkolnych, przeciwko zwalnianiu z pracy nauczycieli. W ostatnim czasie w kraju straciło pracę około 7 tys. osób. Przed 1 września dowiedzieliśmy się, że rząd ma przeznaczyć 100 mln zł na pomoc zwalnianym nauczycielom, ale dlaczego dopiero teraz, kiedy wiadomo, że nauczyciele od dłuższego czasu tracą pracę. Protestujemy przeciwko narastającej paraliżującej szkołę biurokracji. Nauczyciele wypełniają mnóstwo sprawozdań, dokumentów.

Zdzisława Hacia, przewodnicząca KM Oświaty i Wychowania w Gdyni: – Do Warszawy jedziemy z Gdyni pełnym autokarem, dlatego, że nauczyciele mają dość ignorancji pani minister Krystyny Szumilas. Zresztą, to co w ogóle dzieje się w kraju, brak dialogu społecznego, zmiany w systemie oświaty – wnosiliśmy przez wiele lat uwagi do Karty nauczyciela i innych ustaw oświatowych, które by pozwoliły na poprawę polsdkiergo szkolnictwa. Obecna polityka oświatowa rządu idzie w kierunku prywaryzacji i likwidacji szkół, a co za tym idzie, utraty miejsc pracy.

Anna Woroniecka, członek KM Oświaty i Wychowania w Gdańsku: – Jedziemy do Warszawy żeby przypomnieć Tuskowi o swych postulatach, o które walczył w latach 80., a teraz jego rząd o nich zapomniał. Przede wszystkim czas pracy, wiek emerytalny. Jako pracownicy oświaty chcemy również zaprotestować przeciwko degradacji polskiej szkoły, ograniczani lekcji historii, biologii czy geografii.

Wojciech Pieszczyński: – Niepokojąca jest obecna sytuacja społeczna. To, co się dzieje, nie prowadzi do rozwoju człowieka, jego godności. Uważam, że nie można być biernym. Trzeba protestować, nie tylko przeciwko pogarszającej się sytuacji ekonomicznej, ale też społecznej. Obecny brak stabilizacji uderza przede wszystkim w ludzi młodych.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę