Oświata wymaga precyzyjnych uregulowań, a nadmierny pośpiech jej nie służy

Czy MEN starci sojuszników niezbędnych do płynnej i sprawnej oraz profesjonalnej reformy oświaty? Jaki będzie tegoroczny Dzień Edukacji Narodowej, który przypada za trzy dni 14 października?

Dzisiaj na Radzie Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego związkowcy gościli parlamentarzystów senatora Antoniego Szymańskiego oraz posłów Janusza Śniadka i Aleksandra Mrówczyńskiego, członka Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Padły trudne i dociekliwe pytania o edukację, nową, całościową ustawę – Prawo oświatowe, program osłonowy, godziny karciane z art. 42 par. 2 Karty Nauczyciela,  o zasady finansowania oświaty i o nowe podstawy programowe lub raczej ich brak.

Minister Anna Zalewska twierdzi, że reforma edukacji jest „przemyślana, odpowiedzialna i w dodatku policzona”. Jeśli jednak wsłuchamy się w głosy nauczycielskiej „Solidarności” z Regionu Gdańskiego nie była w tym zbyt przekonywująca, choć swoje racje wypowiadała ex cathedra z pewnością siebie.

Tymczasem opór już stawiają niektóre samorządy. Konieczne jest więc pilne wyliczenie nowej subwencji oświatowej, która powinna pokryć koszty reformy, tak by jej koszt nie spadł na samorządy.

Minister Henryk Kowalczyk, sprawny urzędnik i przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów nota bene też nauczyciel i były przewodniczył komisji zakładowej NSZZ „Solidarność” w Zespole Szkół Rolniczych w Golądkowie, wymaga od MEN określenia, jakie będą skutki finansowe dla samorządów w podziale na gminy i powiaty. Gimnazja bowiem są w gestii wójtów, a licea – starostów.

Także niezbędnym wydaje się określenie kosztów i zabezpieczenie finansowania prac dostosowujących gimnazja do nowej roli szkół podstawowych.

Rządowe Centrum Legislacji  zwraca uwagę, że wiele proponowanych rozwiązań deleguje do rozporządzeń, które mają dopiero powstać.

Temat jest o tyle trudny, że może dojść do rozbieżności interesów między nauczycielami gimnazjów a podstawówek i liceów.

Teoretycznie nauczyciele z liceów mogą być spokojni. Przybędzie i jeden dodatkowy rocznik w systemie 8+4 (obecnie 6+3+3), ale i u nich wzbierają wątpliwości po opublikowaniu w piątek 7 października ramowymi planami nauczania. Chodzi tu o lekcje chemii, fizyki, biologii i geografii.

Kolejny problem to ustalenia międzyresortowe. Okazuje się bowiem, że Ministerstwo Edukacji na bieżąco wprowadza do systemu Rządowego Centrum Legislacji (RCL) uwagi przysyłane przez inne resorty. Gros z nich dotyczy finansów, czyli kosztów głównej operacji przekształcającej gimnazja w szkoły podstawowe i licea.

Na ważną wątpliwość zwrócił też uwagę wicepremier Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

- Analiza wskazuje na zwiększanie kompetencji kuratorów oświaty, a zmniejszanie uprawnień jednostek samorządu terytorialnego – wskazuje Gowin i jednocześnie zauważa, że od kuratorów nie wymaga się doświadczenia w zarządzaniu, ani nawet potwierdzonych umiejętności z tym związanych.

- W efekcie może dochodzić do sytuacji, kiedy to osoby o formalnie niższych kwalifikacjach będą oceniać dyrektorów szkół – puentuje minister.

Z kolei wicepremier Piotr Gliński w opublikowanej w poniedziałek opinii zwraca uwagę, że osobnego potraktowania wymaga w nowym prawie oświatowym 800 szkół artystycznych. Przypomnijmy, że  szkoły artystyczne podlegają bezpośrednio Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a nie MEN.

Teraz MEN powinien na każdą uwagę odpowiedzieć. Trwają konsultacje międzyresortowe, które mają być finalizowane na konferencji uzgodnieniowej, która najpewniej będzie zwołana jeszcze w tym tygodniu lub najdalej na początku przyszłego. (16 października br. mija bowiem miesiąc od rozpoczęcia konsultacji wewnętrznych).

Czy Anna Zalewska przekona do swych propozycji pozostałych ministrów i czy zdąży nanieść poprawki?

Z nauczycielami raczej się już nie uda.  Tłumaczenie pośpiesznych zmian warunkami politycznymi, czy kalendarzem wyborczym nie rozwiązuje palących problemów i wątpliwości środowiska oświatowego, które artykułowała m.in. gdańska oświatowa „Solidarność” już wiosną br.

Dzisiaj na Radzie Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego związkowcy gościli parlamentarzystów senatora Antoniego Szymańskiego oraz posłów Janusza Śniadka i Aleksandra Mrówczyńskiego, członka Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Padły trudne i dociekliwe pytania o edukację, nową, całościową ustawę – Prawo oświatowe oraz ustawa wprowadzającą,  zasady finansowania oświaty, o podstawy programowe dla trzech roczników: klasy pierwszej, czwartej i siódmej i przede wszystkim o  pracę dla nauczycieli i jakość nauczania.

Relacja z Rady – wkrótce.

Przypomnijmy, że w piątek 7 października br. odbyło spotkanie i wspólna konferencja prasowa Anny Zalewskiej  oraz Ryszarda Proksy, przewodniczącego Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, który już jednak na wtorkowe obrady do Gdańska – mimo zaproszenia, nie przybył.

Z kolei w poniedziałek 10 października br. w MEN rozmawiano w końcu o zespole ds. statusu zawodowego pracowników oświaty.  Zespół, w skład którego będą wchodzić przedstawiciele reprezentatywnych nauczycielskich związków zawodowych, organizacji jednostek samorządu terytorialnego oraz ministerstw działać będzie przy ministrze Edukacji Narodowej. Minister Anna Zalewska spotkała się tego dnia w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” z przedstawicielami związków zawodowych zrzeszających nauczycieli, m.in. z przedstawicielami Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”.

ASG

 

Download PDF
Powrót Drukuj stronę