Okręgowy Inspektorat Pracy w Gdańsku: ośmiu pracowników poniosło śmierć

W ciągu trzech kwartałów 2016 roku 3522 osoby w województwie pomorskim zostały poszkodowane w wypadkach przy pracy. Osiem osób poniosło śmierć, a 35 odniosło ciężkie obrażenia. 1335 ofiar to kobiety. Tak wynika ze sprawozdania Okręgowego Inspektora Pracy za 2016 rok.

Wskaźnik częstotliwości wypadków w województwie pomorskim wyniósł 4,78. To oznacza, że na 1000 pracujących prawie pięć osób uległo wypadkom.

Według danych GUS z reguły winni są sami poszkodowani pracownicy. Jednak inspektorzy pracy zauważają, że do wielu wypadków przyczyniła się zła organizacja pracy. Przyczyny najczęściej wiązały się z brakiem instrukcji obsługi narzędzia lub instrukcji postępowania z materiałem, brakiem nadzoru, tolerowaniem łamania przepisów i zasad BHP przez osoby odpowiedzialne za nadzór, niedostatecznym przygotowaniem pracownika oraz brakiem przeszkolenia lub niewłaściwym przeszkoleniem w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. – W szkołach nie ma BHP jako przedmiotu nauczania, a przeszkolenie w pracy często ma szczątkową formę. Bywa, że przychodzi chłopak czy dziewczyna po gimnazjum, a przeszkolenie kończy się na tym, że brygadzista pokaże dwie albo trzy czynności. Nie ma czasu na dokładne zapoznanie się z maszyną. W efekcie dopuszcza się do pracy osoby, które nie mają świadomości zagrożeń. A wtedy nieszczęście gotowe – podkreśla Krzysztof Lisowski, zastępca Okręgowego Inspektora Pracy do spraw prawno-organizacyjnych.

Od 2012 roku najwięcej wypadków wydarzyło się w przetwórstwie przemysłowym. Wskaźnik ciężkości wypadków (stosunek liczby dniówek straconych z powodu wypadku do liczby wypadków) za trzy kwartały 2016 roku wyniósł 33,5 dni.

Najwięcej urazów powstało w wyniku różnego rodzaju zderzeń, skaleczeń i otarć, obciążenia fizycznego lub psychicznego, przyciśnięcia ciężkim obiektem, kontaktu z prądem elektrycznym, temperaturą i substancjami chemicznymi oraz ludzkiej agresji. – Pracownicy często spotykają się z agresją wewnętrzną. Dostają niemożliwe do wykonania polecenie, ale chcą się wykazać. W efekcie denerwują się, co zmniejsza ich koncentrację. Za formę agresji można uznać również mobbing – doprecyzowuje Krzysztof Lisowski. Zdarzały się też utonięcia i zakopania.

W 2016 roku wydarzyło się też 577 wypadków przy pracy rolniczej, z których cztery skutkowały śmiercią poszkodowanego.

Download PDF
Powrót Drukuj stronę