Ofiarom terroru komunistycznego

Taki napis znajduje się na pomniku przy ul. Kazimierza Pułaskiego w Gdyni, gdzie 13 grudnia 2018 r. działacze „Solidarności”, władze miasta i zwykli mieszkańcy Gdyni złożyli kwiaty oraz zapalili znicze ku czci, tych którzy w stanie wojennym, ale i nie tylko, stracili życie, zdrowie, pracę. Składanie kwiatów poprzedziła msza święta odprawiona w kościele oo. Redemptorystów.

Zdjęcia: Maria Giedz

Co roku, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, gdynianie modlą się w intencji ofiar lat 80-tych. W tym roku mszy św. koncelebrowanej przewodniczył ks. prałat dr Sławomir Decowski, archidiecezjalny duszpasterz ludzi pracy. We mszy uczestniczyli przedstawiciele władz miasta, m.in. prezydent miasta Gdyni Wojciech Szczurek, członkowie NSZZ „Solidarność” z przewodniczącym ZRG Krzysztofem Doślą i Aleksandrem Kozickim, przewodniczącym Oddziału Gdynia. Był też Roman Kuzimski, zastępca przewodniczącego ZRG, liczne poczty sztandarowe, w tym Portu Gdynia, Stoczni Marynarki Wojennej. Sporo było gdyńskiej młodzieży, ale i starszych mieszkańców miasta.

Ksiądz Decowski w kazaniu nawiązał do obchodzonej w tym roku setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Przypomniał o osobach i wydarzeniach, które przyczyniły się do odzyskania tej niepodległości, ale i o tych którzy tę niepodległość tworzyli, jak chociażby Antoni Abraham i jego słynne zdanie wypowiedziane na konferencji wersalskiej w 1919 r. „Nie ma Kaszub bez Polonii, a bez Kaszub Polski”. Podkreślił wielką rolę, jaką odegrała „Solidarność” w dziejach naszego narodu, mówiąc: – pomimo niewoli niemieckiej, sowieckiej, to jednak właśnie lata 80., lata ludzi „Solidarności” pokazały jak wielkie jest umiłowanie do ojczyzny i wolności ojczyzny. Dodał też: – że znakiem wszystkich ofiar i poświęceń lat 80. stanu wojennego, tych zastrzelonych i tych skrycie zamordowanych przez tzw. nieznanych sprawców jest męczeńska śmierć bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Zaproponował również, aby słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane 10 czerwca 1979 r. stały się mottem współczesnych Polaków. „…proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością…”.

Po mszy świętej młodzież z Zespołu Szkół Administracyjno-Ekonomicznych w Gdyni zaprezentowała znakomity program słowno-muzyczny oparty na autentycznych wypowiedziach m.in. generała Wojciecha Jaruzelskiego w dniu 13 grudnia 1981 r. Słychać było strzały, prezentowano zdjęcia, śpiewano narodowe pieśni, i te z podziemia, a także z ironią recytowano jakże wymowne zdanie: „Naród dziękuje ci generale za połamane kości, za to, że żołnierz stał się katem…”.

młodzież

Po zakończeniu uroczystości w świątyni oo. Redemptorystów, przed kościołem uformował się pochód, który przeszedł ulicami Gdyni pod pomnik Ofiar Komunizmu przy ul. Pułaskiego. Prowadziły poczty sztandarowe. Przed pomnikiem modlono się za tych, którzy zginęli, zostali zamordowani, ucierpieli na zdrowiu. Wieńce, kwiaty, znicze składali przedstawiciele różnych grup społecznych.

Prezydent Gdyni Wojciech Szurek przypomniał zgromadzonym, że to my mamy obowiązek pamiętać o tych, którzy pozwolili nam odzyskaną wolność zagospodarowywać. – Nie ma przyszłości bez pamięci, bez historii. Nie ma narodu, który zapomina o swojej historii. Tak, jak podają wyryte na tym pomniku słowa wieszcza: „Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie” (Adam Mickiewicz, Dziady) – mówił Szczurek.

Głos zabrał również Aleksander Kozicki, przewodniczący gdyńskiego oddziału „S”, który nawiązał do kwestii wysiedleń gdynian. Wśród wysiedlonych, o ironio!, znalazł się główny twórca miasta Eugeniusz Kwiatkowski, wice premier i minister handlu w okresie międzywojennym, a potem w latach 1945-47 człowiek, który wraz ze swoimi pracownikami przywrócił życie gospodarcze na Wybrzeżu. – Postarajmy się, jako gdynianie uczcić tych ludzi, zadośćuczynić im – zaapelował Kozicki.

(mig)

Zdjęcia Maria Giedz

Download PDF
Powrót Drukuj stronę